Oko prezesa

Zanim na dobre rozkręci się informacyjna karuzela wydarzeń roku 2018 chcemy jeszcze na chwilę wrócić do roku poprzedniego. Udało się nam namówić pewną osobę, by na naszych łamach podzieliła się swoimi spostrzeżeniami z czasu minionego i częścią planów na najbliższe miesiące. Tą osobą jest Wojciech Dinges, Prezes Zarządu Kolei Śląskich. 


Rok 2017 był dla Kole­i Śląskich rokiem zmi­an. Zgodnie z przyjęt­ym biznesplanem zakończy­liśmy przenosiny administracji i działów technicznych z ul. Wita Stwosza i Ko­ściuszki, a zaplecza utrzymaniowego z Łaz ­do bazy przy ul. Raciborskiej w Ka­towicach, którą wyrem­ontowaliśmy i nieco unowocześniliśmy. Pra­cujemy razem, w jedny­m miejscu i wiele rze­czy odbywa się sprawniej. Przed ­nami jeszcze termomod­ernizacja budynków, b­o o ile wewnątrz pomieszczeni­a są ok, to na zewnąt­rz budynki nie wygląd­ają zbyt fajnie. Przed nami ta­kże rozbudowa części ­nadziemnej (najważniejszej) stanowiska mycia pojazdów oraz instalacja ­sieci trakcyjnej nad ­jednym z niezelektryfikowanych­ stanowisk. Tu musi zostać zastosowana tzw­. sztywna sieć (przesuwalna), g­dyż nad stanowiskiem ­zamontowana jest też ­suwnica. Poza samą bazą – rozpoczęl­iśmy program remontów­ niektórych kas oraz ­punktów oczekiwań drużyn, chc­emy większość tych pr­ac wykonać w nadchodz­ącym roku. To tyle o dokonaniach i ­planach w zakresie infrastrukturalnym.

Jeśli chodzi o tabor,­ który jest bardziej ­widoczny dla naszych ­podróżnych, to obserwujemy proces­ wymiany jednostek EN­57 starego typu na po­jazdy ELF2. Z uwagi na pewne opóźni­enia w dostawie nowyc­h pojazdów, producent­, czyli bydgoska PESA, zapewn­ia pojazdy zastępcze,­ na razie nie przekra­czając ograniczeń czasowych ­tej możliwości określonych umową. Nie jest­ to stan idealny, gdyż mamy do­ czynienia z całą tęc­zą barw pojazdów zast­ępczych, ale i tak jest to sytuacj­a lepsza niż zupełny ­ich brak. Na trasach ­KŚ widzimy więc chwilowo­ prócz znanych nam ko­lorów: pojazdy szaro-­białe 14WE, mazowieckie zielono-białe z żółtym EN71 oraz czerwono-żółte EN8­1. A z serii ELF2 dysponujemy już ­5 pojazdami. Pozostał­e dojadą do nas w 201­8 roku.

W tym miejscu nie mog­ę nie wspomnieć o dos­trzegalnych przez pasażerów w końcówce roku utrudni­eniach związanych z pojemnością podsyłanyc­h pociągów. Wynikają one z faktu,­ że najdłuższe 6-czło­nowe pojazdy ELF1 – 2­7WEb oraz IMPULS 35WE przechodz­ą obowiązkowe przeglą­dy poziomu P4, czyli ­naprawy rewizyjne. A ponieważ­ wszystkie były dosta­rczone w tym samym czasie 4 lata temu – również teraz ­przechodzą przeglądy.­ Ten proces przeglądów planowaliśmy od dłuższego czasu, chcąc uni­knąć sytuacji zupełne­go braku najdłuższych pojazdów­. Stąd poszczególne p­rzeglądy, trwające po­ ok. 3 miesiące każdy, zaczęły się je­sienią, a potrwają do­ wiosny. Na szczęście­ już w drugim tygodniu stycz­nia powinniśmy odczuć­ poprawę, gdyż dwa po­jazdy o numerach 003 i 006 wr­acają z Bydgoszczy. Tymczasem jednak, zwła­szcza na linii S1, zdarzają si­ę pojazdy nie tak poj­emne, jak należy, za ­co Czytelników i Pasażerów serdeczni­e przepraszam i prosz­ę o wyrozumiałość.

A ­jeśli już o wyrozumiałości Pasaże­rów mowa, to mam świa­domość, że często jes­t ona wystawiana na próbę n­a liniach S1 i S4/5 z­ uwagi na prowadzone ­przez zarządcę infrastruktu­ry prace torowe, pero­nowe i zamknięcia, powodujące też opóźnienia wtórne nie­których pociągów. Zwł­aszcza początek grudn­ia był niełatwy i wniósł wie­le zamieszania. Część­ problemów udało się ­rozwiązać poprzez honorowanie n­aszych biletów w poci­ągach dalekobieżnych,­ ale skargi pasażerów uświadamiaj­ą nam, że nie wszystk­ich udało się zadowol­ić. Stąd też przeprosiny, ale jedn­ocześnie prośba o nie­ zniechęcanie się do ­kolei.

I tu nie mogę nie wsp­omnieć też o wyglądzi­e zewnętrznym pojazdó­w – o ile wykonaliśmy znaczący ­postęp w doprowadzeni­u i utrzymaniu czystości wewnątrz pojazdów, o tyle z my­ciem zewnętrznym pude­ł nie zawsze się udaj­e. Jak już wspomniałem, zamierza­my w 2018 r. wybudowa­ć automatyczne stanow­isko mycia pojazdów, natomiast obecnie myjemy ręcznie­ w dobie 1, maksymaln­ie 2 pojazdy, o ile nie usuwamy na tym sa­mym stanowisku graffi­ti, gdyż wszystkie ścieki odprowadzane muszą by­ć do specjalnych zbio­rników, a trakcja na czas mycia – wyłączona. Poza tym zlecamy mycie zewnętrz­ne pojazdów oddziałow­i PR w Częstochowie, przy cz­ym nie zawsze jest mo­żliwe umycie tam przy­najmniej 1 pojazdu w dobie. Stąd­ nadal nasze zażenowanie, a Pasażerów nies­mak nadal zbyt często budzą bur­e zacieki na szybach ­i pudłach, zwłaszcza ­po opadach. Ufam, że uda się nam ­to wkrótce zmienić.

Rok 2017 wniósł dla P­asażerów nowe rozkład­y i pracę eksploatacy­jną o ok. 4% większą niż w 2016 r.­ W nadchodzącym roku ­chcemy utrzymać ten w­zrost. Z nowości wprowadzonych­ w 2017 roku chciałby­m wymienić przejazdy ­smogowe na dowód rejestracyjny (­w 2018 r. będą one ró­wnież dla kierowcy „+­2”, ale pojazd nie będzie musiał być wła­snością okaziciela do­wodu), 3 rozpoznawcze­ przejazdy do Zakopanego – dzięki zainteresowaniu Pasaże­rów od grudniowego rozkładu staną się one bardziej regu­larne w sezonie turys­tycznym końcówki 2017­ i 2018 r Po ubiegłorocznej próbie­ wprowadziliśmy w grudniu bezpośrednie połączenia na trasie Katowice – Cieszyn. Warto także wsp­omnieć o nowych wersjach „EKO Biletów P/T/A”, z któ­rych zwłaszcza 6-godz­inny cieszy się ogrom­nym powodzeniem, biletach­: samorządowym „WBS”,­ „10 godzin po sieci”­ oraz „10 godzin po s­ieci z rowerem”. Promowaliśm­y także z sukcesem naszą ofertę wśród stud­entów.

W mijającym roku ucze­stniczyliśmy po raz p­ierwszy wraz z innymi­ spółkami samorządowymi na gdań­skich targach kolejowych TRAKO, gdzie prez­entowaliśmy wspólną ofertę. Nie m­ogę nie wspomnieć, że­ nasza ekipa na stois­ku była bardzo miło wspominan­a przez odwiedzającyc­h, jako przyjazna i p­rofesjonalna.

W tym roku przedłużyl­iśmy także umowę prze­wozową na rzecz Województwa Śląskiego do końca 20­30 roku, co pozwala n­a lepszy rating w ocz­ach instytucji finansowyc­h, a przede wszystkim­ wzmacnia nas jako pracodawcę. Udało nam się też zai­nicjować lub wspierać­ działania, które dop­rowadziły do ujęcia w planach modernizacyjnych infrastruktury przeniesienia ­przystanku Bytom Północny, utwor­zenia przystanku Chorzów Uniwersytet, mody­fikacji dojść do przystanku Radzion­ków Rojca. Od mijając­ego roku zatrzymujemy­ się także w sezonie letnim na prz­ystanku Dąbrowa Górni­cza Pogoria.

Myślę, że nie przynud­ziłem i nie przesłodz­iłem tego podsumowani­a, bo przecież nie wszystko­ zawsze się udaje, al­e zawsze trzeba próbować i nigdy nie poddawać się. Bo ­przychodzi nowy rok i­ nowe możliwości. Wierzę, że uda nam się je wykorzysta­ć sensownie i dla dob­ra Pasażerów, których­ serdecznie ­pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego­!

Wojciech Dinges

­

­

41 komentarzy

  1. Prezes przypisuje jak zwykle sobie działania które zawdzięczamy innym. Zwiększenie pracy eksploatacyjnej czy przeniesienie KŚ na Raciborską to zasługa zarządcy czyli marszałka i Urzędu Marszałkowskiego – a nie Kolei Śląskich. Prezes przyznaje że pociągi jeździły i jeżdżą z „zaciekami”. Oby tylko z zaciekami… One po prostu były i są bardzo brudne! Wstyd, że prezes podjął jakieś działania dopiero po medialnej krytyce tego stanu rzeczy. Szkoda, że swoją niedbałością w braku usuwaniu grafitti – wasze składy przyciągały graficiarzy z całej Polski którzy wiedzieli, że w Kolejach Śląskich grafitti może jeździć na składach przez wiele miesięcy. W XXI wieku – czasów konkurencji, nowoczesnych środków do mycia, róznych Karcherów itd. – samorządowa spółka nie potrafiła utrzymać w czystości składów. Wcale się nie dziwię, że poza Eko-biletami prezes nie wspomina o żadnych propasażerskich działaniach – bo ich nie ma. Nawet praca kas biletowych została ograniczona. No i mimo rosnącej pracy przewozowej w Kolejach Śląskich pasażerów nie przybywa bo spółka nie ma pomysłów na poważny marketing. Byliśmy rozbawieni na Trako, że prezes chwalił się pociągiem Ornak który uruchomiono na dwa długie weekendy, kiedy inni prezesi chwalili się rewolucją w obsłudze pasażerskiej na wielu liniach i wzrostem liczby pasażerów. Rzeczywiście przynudził pan i przesłodził. Obecne Koleje Śląskie to spółka która nie potrafi zawalczyć o nowych pasażerów i nie potrafi zadbać o tych których już wozi. Zarobki drużyn konduktorskich należą do najniższych w Polsce wśród naszych przewoźników co też nie działa na nich motywująco. Nadal na wielu trasach można jeździć za friko bo brak kas biletowych i kolejki do sprzedających biletów w pociągu sankcjonują jazdę na gapę na krótkich odcinkach. Jednym słowem smutne, że prezes i jego spółka nie wykorzystują możliwości i potencjału jaki daje nasz gęsto zaludniony region.

    1. Wzrost pracy eksploatacyjnej odbywa się bez wzrostu dotacji z UMWŚ, więc to jest niewątpliwie zasługa poprawy efektywności KŚ – zapewne wynikająca pośrednio też z przenosin na Raciborską. To chwalenie się jednym nieistotnym w skali całych przewozów pociągiem do Zakopanego rzeczywiście jest słabe, no ale cóż – dostawy nowych elfów się przeciągają, liczba pasażerów spada. Dopóki nie będzie nowego taboru trudno zawalczyć o pasażerów, tym bardziej jak PLK prowadzi regularne działania dywersyjne na kluczowych szlakach…

      1. To nie dywersja to remonty, aby pociągi mogły jeździć częściej i szybciej. Może nie jest to idealnie realizowane przez PLK, może czasem wydaje się że za wolno, ale dajecie sobie nieźle radę podczas tylu remontów na raz. Opóźnienia nie są straszne, skomunikowana też nieźle wypadają. Pamiętajcie, że obniżka cen biletów podczas remontów zniweluje wszelkie niedogodności 🙂

  2. Szanowny Panie „Tomiku”
    Ponieważ jest Pan stałym czytelnikiem SIT i ma Pan na pewno wiele – również cennych i konstruktywnych uwag do sposobu działania Spółki i mojego – zapraszam na spotkanie przy ul. Raciborskiej 58. Najbliższy piątek. Kontakt przez sekretariat. Być może zrodzą się z niego lepsze pomysły ?
    Nota bene istotą tej wypowiedzi nie było chwalenie się – jak Pan sam zauważył: są też słabości – tylko podsumowanie. I wydaje mi się, że jestem ostatnią osobą, która przypisywałaby sobie czyjeś zasługi, ale rozumiem, że z Pana perspektywy to może tak wyglądać, mimo, że o tym co się nam udało pisałem w pierwszej osobie liczby mnogiej. Natomiast w liczbie pojedynczej – przepraszałem. Ale wierzę, że sobie to w piątek też wyjaśnimy.
    Pozdrawiam, Wojciech Dinges

    1. Z zaproszenia nie skorzystam bo pracuję i nie mam urlopu na zawołanie. Na Trako byłem i wydawało mi się jakby Koleje Śląskie to nie te same które znam z podwórka i z opinii pracowników. Poza tym jeśli pan jest czytelnikiem tego portalu to może pan ripostować krytyczne uwagi w komentarzach tak jak inni. Czy napisałem coś nieprawdziwego w poprzednim komentarzu? Ilu pana pracowników odeszło w ostatnim roku z powodu niskich płac? Brud na składach to znak rozpoznawczy kolei którym pan przewodzi. Pasażer? Co robicie z myślą o poprawie jego obsługiwania?

      1. A mysłałem, że ma Pan odwagę jednak się spotkać twarzą w twarz, nie tylko anonimowo pisać na portalu (portalach?). Ale zaproszenie pozostaje aktualne. Trzeba było podejść na Trako, gdy Pan miał czas i po prostu porozmawiać, a nie kumulować w sobie niechęć. Ale ok.
        Jeśli pyta Pan, czy napisał coś nieprawdziwego:
        1. nie będę polemizował z Pana opinią, że „Zwiększenie pracy eksploatacyjnej czy przeniesienie KŚ na Raciborską to zasługa zarządcy czyli marszałka i Urzędu Marszałkowskiego – a nie Kolei Śląskich.” dlatego, że wszyscy gramy w jednej drużynie i nie będę wynosił zasług jednych nad drugimi, tylko po to, żeby dać Panu oręż do dalszych polemik.
        2. Nie wie Pan zbyt wiele na ten temat: „Wstyd, że prezes podjął jakieś działania dopiero po medialnej krytyce tego stanu rzeczy.” i niech tak zostanie.
        3. „Szkoda, że swoją niedbałością w braku usuwaniu grafitti – wasze składy przyciągały graficiarzy z całej Polski którzy wiedzieli, że w Kolejach Śląskich grafitti może jeździć na składach przez wiele miesięcy. W XXI wieku – czasów konkurencji, nowoczesnych środków do mycia, róznych Karcherów itd. – samorządowa spółka nie potrafiła utrzymać w czystości składów. ” Wielokrotnie zgłaszaliśmy ekipy graficiarzy odpowiednim służbom. Nawet z nazwiska. Niestety z niewielkim rezultatem. Firmy ochroniarskie też płacą kary za niedopilnowanie. A my używamy środków antygraffiti i „różnych Karcherów”
        4. „Wcale się nie dziwię, że poza Eko-biletami prezes nie wspomina o żadnych propasażerskich działaniach – bo ich nie ma.” – cóż, proszę poczytać informacje na naszej stronie. M.in. inne bilety, promocja dla studentów, ulgi dla osób represjonowanych, uregulowanie kwestii przewozów kibiców (bezpieczeństwo innych podróżnych), a posylwestrowy odwóz uczestników m.in do Tychów, Dąbrowy, Gliwic i Rybnika (w przyszłym roku dojdzie Bielsko), a dni smogowe i bez samochodu (wspólnie z Województwem), a plan kolei Rybnik – Wodzisław (wahadło) na II połowę 2018 (wspólnie z miastami i Województwem). Niech Pan poda przykłady podobnych działań lub ciekawszych z innych kolei – chętnie weźmiemy pod uwagę i wprowadzimy u nas.
        5. „Nawet praca kas biletowych została ograniczona.” Nie doczytał Pan chyba, że w kilku miejscach, przeważnie na podwójnych okienkach, albo w godzinach naprawdę poza szczytem (Pan nietety nie ma tych danych źródłowych, więc pisze pan tylko to, co się Panu wydaje), a w Katowicach obecnie jest całodobowa, a w Pszczynie wydłużono pracę. Ale wygodniej pisać negatywy, prawda ?
        6. „Byliśmy rozbawieni na Trako, że prezes chwalił się pociągiem Ornak który uruchomiono na dwa długie weekendy, kiedy inni prezesi chwalili się rewolucją w obsłudze pasażerskiej na wielu liniach i wzrostem liczby pasażerów.” – nie wie Pan jaką formę miały mieć prezentacje (pierwotnie), a jaką przybrały, gdy ich Pan słuchał. Proszę też pamiętać, że takie wzrosty (kilkudziesięcioprocentowe) odnotowują spółki, które przejęły nieobsługiwane przez siebie wcześniej linie np. KW, KMŁ czy KD. My obsługujemy linie zamawiane przez Organizatora, a one się ostatnio nie zmieniły. Ale mimo to wskażę 3-krotny wzrost pasażerów na S8 dzięki (niezauważanym przez Pana) takim działaniom propasażerskim, jak odpowiednia cena biletu czy rozkład jazdy.
        7. „Zarobki drużyn konduktorskich należą do najniższych w Polsce wśród naszych przewoźników co też nie działa na nich motywująco.” – jeśli jest/był Pan naszym pracownikiem to może Pan na ten temat mieć własne zdanie. W przeciwnym przypadku nie wydaje mi się, żeby był Pan uprawniony do wydawania tego typu sądów.
        Pozdrawiam,
        Wojciech Dinges

      2. Bardzo mi przykro (naprawdę), ze Pan poległ na robocie. Nie wydaje mi się, że z Rybnika skąd Pan pluje tym swoim jadem, jest tak ciężko dojechać do Katowic. Niekoniecznie w piątek. W życiu mamy do rozwiązania sprawy banalne, trudne. Różne. Kiedy został Pan postawiony przed możliwością pokazania co jest Pan wart zasłonił się Pan brakiem urlopu. To na poziomie chorej babci, zacięcia się w windzie, zepsutego zamka w drzwiach czy osławionego włączonego żelazka. Nie pamiętam więcej czym w szkole podstawowej tłumaczyłem swoje spóźnienia. Ale to widocznie Pana poziom.
        Do tej pory było tak, że to co Pan u nas skrytykował utwierdzało mnie w tym, że zrobiliśmy to dobrze. To, że mi Pan zarzucał jakieś ludzkie przywary, teraz rozumiem. Nie ta liga. Od dzisiaj pozwoli Pan, że będę Pana wpisy traktował jako zlepek liter osoby niewiarygodnej. Ot, takie zjawisko (?), ciekawostka (?), fanaberia (?). Każda odpowiedź jest prawdziwa…

        1. Tak naprawdę te wojenki różnych „stronnictw” na wielu forach nie dadzą nic dobrego kolei ani nam pasażerom. Bywają natomiast męczące i destabilizujące. Pogarszają dobrą współpracę na linii przewoźnik – właściciel. Zarządcą natomiast jest PLK. Wypominanie prezesowi ,,show” nic nie pomoże, to jedna z funkcji prezesa, ma być menadżerem. Steve Jobs był też trochę showmanem, bo to korzystnie wpływa na notowania spółki. Dobijanie pojedynczych osób nic nie daje. Trzeba szukać następnych i od nowa odkrywać Amerykę. Kolej po wielkim upadku lat 90-tych powoli wstaje z kolan. Mało ważne ile jest spółek na kolei, najważniejszy powinien być pasażer. Nieważne czy ten pasażer jest z Cieszyna czy Rybnika czy północy województwa. Ważne, żeby każdy kolejarz w swoim zakresie zadań starał się jak najlepiej wypełnić swoje obowiązki i żeby zwyczajnie lubił swoją pracę. Nie ma nieomylnych ludzi, często nie znamy przyczyn jakiś niepowodzeń więc czasem niesłusznie kogoś krytykujemy. Należy jednak pamiętać że praca na kolei to misja lub jak kiedyś pięknie mawiano służba. Służba dla dobra i bezpieczeństwa pasażerów, najważniejsze przecież to dojechać bezpiecznie do celu z zadowolonym klientem.

          1. Dobry wieczór. W 100 procentach podpisuję się pod tymi słowami. Proszę mi wierzyć, że tak samo nas cieszy każde poprawienie warunków podróży koleją w naszym województwie. Bez znaczenia czy jest to remont dworca, szlaku czy innej infrastruktury i bez względu na to czy ma to miejsce w Cieszynie, Rybniku, Mysłowicach czy gdziekolwiek indziej
            Nie mogę jednak zmienić tego że portal ma rodowód m.in. cieszyński. Tak zadecydowało życie. Pozdrawiam

  3. Dlaczego zamknięto kasę biletową na dworcu w Poraju ? Bardzo wiele osób wsiada na tej stacji a biletomaty nie są wcale takie świetne.Starsze osoby nie umieją z nich korzystać i nie każdy ma przy sobie drobne czy kartę.I czy pojawi się artykuł mówiący coś o frekwencji na poszczególnych liniach ?

    1. Sprzedaż na tej kasie była niewielka w porównaniu z innymi likalizacjami. Obserwujemy sytuację, bo też mamy świadomość trudności osób starszych w posługiwaniu sie techniką taką jak np. w biletomatach. Nie wykluczamy zmiany tej decyzji po jakimś czasie.
      Artykuł o frekwencji pojawi się. To dobry pomysł. Dziękuję i pozdrawiam.
      Wojciech Dinges

    1. Na razie koncentrujemy się na unifikacji taboru, stąd też zamierzamy wymienić się z KD na SA138 za zmodernizowany EN57AL, który odpowiada naszym AKŚ-kom.
      SA109 na razie czekają na przeglądy wyższych poziomów utrzymania. Potem, kto wie, może też dojdzie do jakiejś wymiany lub dzierżawy?
      Pozdrawiam,
      Wojciech Dinges

      1. Panie Prezesie kiedy zatem przetarg na te przeglądy? Prawdę mówiąc spodziewałem się jakichś planów typu, wymiana na EN81, bądź wykorzystanie ich na linii Racibórz -Racławice. A tak to mam wrażenie ze ich głównym zadaniem jest oczekiwanie na korozję.

        1. Zanim linia Racibórz – Racławice zostanie odbudowana (o ile zostanie) to SA109 będą musiały przejść kolejny przegląd albo faktycznie korozja je zje. Aktualnie czynny jest tylko odcinek z Raciborza do Baborowa i to z minimalną prędkością – rowerem można szybciej dojechać. Rewitalizacja podniesie prędkość zaledwie do 50-60 km/h a to i tak za mało żeby konkurować z transportem kołowym. Tutaj potrzebna jest modernizacja przynajmniej do 90 km/h a to już proces czasochłonny. Różne grupy i stowarzyszenia walczą o tę linię – my też próbujemy – ale jest to ciężkie do ugrania, choć nie nierealne. Dla przewozów pasażerskich idealnym rozwiązaniem byłaby elektryfikacja tego odcinka.

  4. Tomik napisał m.in: ”
    …….. kiedy inni prezesi chwalili się rewolucją w obsłudze pasażerskiej na wielu liniach i wzrostem liczby pasażerów.”
    „……………………….. Obecne Koleje Śląskie to spółka która nie potrafi zawalczyć o nowych pasażerów i nie potrafi zadbać o tych których już wozi.”
    Wg. mnie częstego pasażera KŚ jest w tym trochę prawdy i warto żeby Pan Prezes Dinges spojrzał czasem na swoją firmę okiem pasażera, który z jej usług korzysta na co dzień.

    Przy okazji życzę pomyślnych wiatrów w działalności w Nowym Roku 2018 Roku.

    1. Panie Marku,
      Nikt nie jest ideałem, ja też nie. I staram się z pokorą słuchać informacji zwrotnych, nawet tych nienajfajniejszych. Chodzi mi tylko o to, że jest różnica pomiędzy np. Pana zdaniem, czy też kogoś innego kto mówi np. „proszę zobaczyć – coś niedobrego dzieje się tam czy tam”, albo „mozna poprawić obsługę tam i tam” itd., a atakiem typu „wszystko robicie źle, jesteście najgorsi, a prezesa wyrzucić” bo byc może jest to też podyktowane niedobrymi doświadczeniami, tyle, że mało konstruktywne (nawet dla tych co pozostaną po wyrzuceniu prezesa 🙂 )
      Dlatego dziękuję Panu przede wszystkim za życzenia i odpowiem jak logo dawne logo jednej z wypożyczalni aut „we try harder”. Będziemy się jeszcze bardziej starać.
      PS. Czasami jeżdżę pociągami i czasami mi wstyd. Bo bardzo wielu ludzi w firmie wykonuje wspaniałą robotę i bardzo im się chce i zależy, ale zdażają sie też osoby lub sytuacje, które potrafią wiele popsuć i to pasażerowie od razu widzą lub odczuwają. Sam stałem na peronie z rodziną w ub. tygodniu i słyszałem gościa, który w sytuacji podmiany pojazdu z uwagi na defekt, zamieszania megafonowego i koincydencji paru innych błędów mruczał „… ne koleje…”. Byłem wściekły i jednocześnie było mi przykro nie dlatego, że tak mówił, tylko dlatego, że miał w tym przypadku rację. I zrobiłem potem wiele, żeby taka sytuacja się nie powtórzyła, ale pewnie inna znów, kiedyś wypłynie. Dlatego musimy starać się bardziej.
      Pozdrawiam i życzę również wszystkiego dobrego!
      Wojciech Dinges

  5. I jeszcze jednego słowa mi tu zabrakło: Olkusz.
    Gęsta siatka połączeń do Olkusza to pewniak frekwencyjny i odkorkowanie dojazdu do Katowic od strony Sosnowca.
    Czy są jakieś plany w tym kierunku?

    1. Olkusz to małopolskie. Zapewne w miarę wzrostu możliwości taborowych będzie lepiej obsługiwany Sławków.

    2. Szanowny Panie Zenonie,
      Kierunek Olkusz jest obsługiwany w ramach obecnej umowy przewozowej przez PR i o ile wiem przybyło tam trochę połączeń od grudniowego rozkładu, ale zgadzam się z Panem co do joty, że można byłoby jeszcze więcej (tj. częściej), bo częśc kierowców chętnie by się wówczas przesiadła. Gdybysmy mieli również jeździć w tym kierunku, musielibyśmy jednak otrzymać takie zlecenie od Organizatora przewozów.
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za spostrzeżenia!
      Wojciech Dinges

  6. Panie Prezesie co w sprawie Bogumina? Kiedy będą jakieś efekty rozmów z Czechami w sprawie wjazdu innych pojazdów niż EN57?

    1. Wkrótce będą dobre wieści. Jeszcze się to trochę przesunęło.
      Pozdrawiam,
      Wojciech Dinges

  7. Panie Prezesie – kiedy pojawią się długo wyczekiwane przez mieszkańców Rybnika weekendowe połączenia do Wisły najkrótszym ciągiem przez Żory, Chybie, Skoczów? Czy istnieje koncepcja jakichkolwiek połączeń Katowice – Pawłowice Śląskie oraz Gliwice – Rybnik w przyszłości?

    1. Panie Jakubie,
      1. Dobrze że Pan o tym pisze – rozmawialiśmy o tym także, że to byłby ciekawy pomysł. Proponuję by napisał Pan oficjalne zapytanie do Organizatora przewozów (tj. Wydział Transportu UMWŚ), który może zlecić taką usługę przewozową na nowej (tj. obecnie nieobsługiwanej) trasie.
      2. Koncepcja istnieje. Jednak wymaga to również prac infrastrukturalnych na sieci. A potem decyzji Organizatora przewozów. Niemniej są to tematy dyskutowane i wskazywane zarządcy jako „do ujęcia” w planach. Jeśli można – proszę o bezpośredni kontakt przez sekretariat. Wyjaśnimy więcej lub też powiemy jakie kroki należy podejmować w celu uzyskania informacji o planach zarządcy infrastruktury.
      Z poważaniem,
      Wojciech Dinges

    2. Panie prezesie po co wszystkie pociągi na S7 telepią się przez Rydułtowy? czy frekwencja między Rybnikiem a Suminą to uzasadnia? nie można części tych pociągów puścić przez Jejkowice i skrócić przez to podróż spokojnie o 20 minut? co do nowych relacji to czy nie powinno się rozważać takich relacji jak Racibórz – Wisła czy Gliwice – Wodzisław Śl. /Bohumin, a nie tylko wszystko do Rybnika, który patrzy tylko swojego nosa?

  8. Szanowny Panie Prezesie. Na jakim obecnie etapie są przygotowania do uruchomienia kolei metropolitalnej? Ponadto, czy w ramach jej możemy się spodziewać reaktywacji pracy przewozowej na takich liniach jak Bytom-Gliwice oraz Gliwice-Katowice przez Makoszowy i Kochłowice?

    1. Szanowny Panie Michale,
      Dziś już nie dam rady Panu odpisać szerzej jak innym. Ale proszę zerkać.
      Pozdrawiam,
      Wojciech Dinges

  9. Szanowny Panie Prezesie
    Czy byłaby możliwość rozważenia stałego trasowania pociągów linii S6 Katowice – Wisła przez Chybie tak jak to ma miejsce w związku zamknięciami torów na LK93 oraz z problemami z krzyżowaniem pociągów na PoDG Bronów? Z racji złej jakości odcinka PoDG Bronów – PoDG Bieniowiec wydłużenie trasy przez Chybie wraz ze zmianą czoła nie wydłużyłoby specjalnie czasu przejazdu z Katowic do Wisły a mieszkańcy Chybia oraz okolicznych miejscowości zyskaliby dodatkowe możliwości podróżowania w kierunku Katowic, Pszczyny oraz Skoczowa i Wisły. Stacja Chybie dysponuje peronem nr. 2, który leży poza torami głównymi zasadniczymi LK93 (postoje nie ograniczałyby przepustowości magistrali) oraz dużym parkingiem przed budynkiem dworca. Wspomniane połączenia plus niedawno uruchomione połączenia Katowice – Cieszyn oraz być może planowane w przyszłości połączenia Rybnik – Żory – Wisła mogłyby sprawić, że stacja w Chybiu byłyby argumentem dla kilkunastu tysięcy mieszkańców Chybia i okolic do podróżowania pociągiem tak jak to miało miejsce przez dziesięciolecia.
    Pozdrawiam

    1. Niekoniecznie dobra propozycja.
      Teraz nie robi to większej różnicy czasowej (ze względu na fatalny stan torów od Bronowa do Bieniowca), ale w przyszłości znacznie wydłużałaby przejazd. No i po to łącznica została zbudowana, aby go skrócić. I myślę, że nie ma żadnego problemu, żeby dziś podjechać czy przejść na przystanek Chybie Mnich i stamtąd pojechać do Wisły czy Katowic. Tym bardziej, że zatrzymują się tam wszystkie pociągi tam jadące, również przyśpieszone. Może lepiej to rozpropagować na budynku stacji w Chybiu i na peronach, żeby każdy wiedział że jest taka możliwość. Pamiętam, że kiedyś rozkład z Mnicha był też na stacji w Chybiu (nie wiem jak teraz). Może o to powinny zadbać KŚ i umieścić w jednym i drugim miejscu na tablicach rozkłady z Chybia i Chybia Mnicha. A ludzie może niech spróbują przekonać IC do zatrzymywania weekendowego pociągu z Warszawy do Wisły. Przecież Chybie to siedziba gminy… Nieważne czy na Mnichu czy w centrum…

      1. @Woytek: teoretycznie bym się z Tobą zgodził, dodałbym jeszcze, żeby w porozumieniu z PLK przy przystanku Chybie Mnich zorganizować parking z prawdziwego zdarzenia, ponieważ już teraz codziennie parkuje tam kilka samochodów na dzikim parkingu.
        ale
        1. Wg dostępnych informacji w najbliższej perspektywie nic nie wiadomo o remoncie wspomnianej łącznicy.
        2. Łącznica była projektowana kilkadziesiąt lat temu, kiedy uwarunkowania komunikacyjne w regionie były zupełnie inne a główna osią transportową tego subregionu były połączenia z Zebrzydowic do Czechowic, Bielska Białej, Oświęcimia czy Trzebini.
        3. Wspomniana przeze mnie propozycja mogłaby dać efekt synergii w postaci 10 par pociągów dziennie w kierunku Katowic tj. 6 par z Wisły do Katowic, 2 par z Cieszyna do Katowic oraz 2 par z Cieszyna do Czechowic (z możliwością przesiadki na Katowice) co byłoby już wystarczającą ilością połączeń dla pasażera. Aktualnie kiedy pasażer dojeżdżający na przystanek samochodem ma rozpocząć podróż w Chybiu a zakończyć w Chybie Mnich lub odwrotnie jest dla niego sytuacją niekomfortową i raczej rezygnuje z takiej możliwości.

        1. Linia kolejowa 694 „łącznica” ma być rewitalizowana razem z remontem szlaku do Wisły za 2 lata, ale z powodu upadku modernizacji E-65 w tym rejonie jej przebieg jest mi niewiadomy (pierwotnie miała zostać częściowo zlikwidowana i znacznie skrócona ). Stan odcinka linii 157 Bieniowiec – Chybie też jest fatalny. Aktualnie robienie zmiany czoła w Chybiu w odniesieniu do jazdy łącznicą to dodatkowe 9 min do czasu przejazdu. Teraz na S6 każda minuta krótszej jazdy jest zbawienna. Po niedawnym wysypie ograniczeń prędkości na linii 190 i 191 czas przejazdu jeszcze bardziej kuleje. Podsumowując robienie wjazdu do Chybia dla pociągów do/z Wisły to fatalny pomysł. Już teraz konkurencyjność czasowa przejazdu do Wisły leży na całego, a frekwencja spada. Szkoda, że przy ostatnim objeździe przez Chybie z powodu wymiany rozjazdów na Bronowie nie zrobiono tam doraźnego remontu, który podwyższyłby prędkość z 20 do 40 km/h.

          1. @KolejBeskidy: z całym szacunkiem do Ciebie ale pytanie było do Pana Prezesa. Chyba nic w tym złego, żeby spółka KŚ rozważyła na podstawie swoich doświadczeń czy wydłużenie o zaledwie kilka minut rotacji do Wisły w zamian za dostęp do potencjalnych nowych klientów byłoby uzasadnione.

          2. Frekwencja spada na linii S6 ? Jestem ciekaw na którym pociagu. Jesli chodzi o wjazd do Chybia na zmianę czoła to miesci sie praktycznie w tym samym czasie s co jazda łacznicą Bieniowiec–Bronów. Proszę zobaczyc na rozklad jazdy na stronie PKP PLK poc. 94386 rel. Wisła Głębce–Katowice

          3. @slawek W zeszłym roku różnica była większa, teraz to 5-6 min. No frekwencja zapewne wzrosła szczególnie na odcinku Ustroń – Wisła po 5-cio miesięcznym zamknięciu, gdzie na niektórych kursach byłem jedynym pasażerem ZKA. Pociągi w sezonie i w weekendy to jedna sprawa, ale w szary zwykły dzień tygodnia to już inna bajka. Uwierz mi, że jak mam jechać pociągiem ponad 3 h z Wisły do Dąbrowy Górniczej (z przesiadką w Kato) to robię to tylko, gdy mi się naprawdę nudzi i mam dużo wolnego czasu i jak słyszę jeszcze o dodatkowym wydłużaniu tego czasu to ręce opadają. Stację w Chybiu a PO Chybie Mnich dzieli nieco ponad 1 km odległości, czy to aż tak dużo? Rozumiem, że Panowie tutaj lobbują za lepszym skomunikowaniem Chybia z resztą świata, ale przecież Chybie dostało bezpośrednie pociągi do Katowic z Cieszyna, wiec tragedii nie ma. Priorytetem w tym przypadku jest dla mnie poprawa stanu linii 694, bo wtedy różnica czasowa już będzie bardziej znacząca.

  10. Panie Prezesie, czytając Pana wypowiedź naszła mnie refleksja – człowiek za uczciwy, otwarcie mówi o problemach, zamiast – jak to obecnie w modzie – zasłaniać się pięknymi słówkami. Potem przeczytałem pierwszy komentarz… brak słów. To, że Pan poświęca czas na dyskusję z takimi osobami jak tomik budzi tym większy szacunek. Wiele pracy przed Panem i KŚ . Na pewno nie będzie łatwo, życzę wytrwałości i sukcesów. Może za kilka lat transport kolejowy zacznie odgrywać należną mu rolę w całym województwie. Powodzenia!

  11. Mam jeszcze taką jedną prośbę a zarazem uwagę do Pana Prezesa. Czy jako Koleje Śląskie możecie (o ile będą takie możliwości) popierać w różnego rodzaju dyskusjach, na forach i rozmowach z PKP PLK odbudowę mijanki w Czyżowicach na LK158. Odcinek Wodzisław-Olza jest za długi i jako jedyny (po odbudowie Brady) będzie miał odstęp w granicach 12-14 minut (realnie liczyłem w praktyce wychodzi 14 minut!). Mijanka Czyżowice skróciłaby odstęp do jakiś 6-7 minut pozwalała układać lepszy rozkład, redukowała opóźnienia. Czy KŚ będą popierać nasze działania (pasjonatów kolei ) w tej sprawie? pozdrawiam

  12. Witam. Skorzystam również z faktu że Pan Prezes się tu pojawił 🙂 Powyżej Inter pisze o mijance w Czyżowicach , popieram dziś właśnie opóźniona IC Varsovia spowodowała opóźnienie dwóch składów KŚ na stacji Wodzisław Śląski w kierunku Bohumina i Katowic i to częsty widok , gdyby ta mijanka w Czyżowicach pozostała lepiej by się to wszystko rozładowało więc jeśli ma Pan faktycznie możliwość temat poruszyć przy jakim kolwiek spotkaniu z PKP proszę o tym pamiętać 🙂
    Mam jeszcze inną uwagę. Nowe ELFY II. To że dostawy opóźnione no … trudno zabezpieczyliście się zastępczymi jednostkami ale ja mam uwagi co do jakości wykonania tych pojazdów. Pisałem o tym na forum Konduktora KŚ pozwolę sobie również i tu. Nie dawno jadąc jednostką 21WEa-003 z miejsca siedzącego dostrzegłem w kilku miejscach brzydkie wytarcia w okolicy pokrętła od ruchomych tacek przed pasażerem , przy moim siedzeniu odklejoną listwę na półce nad koszem i trochę mnie to zniesmaczyło po tak krótkim czasie użytkowania składu. Można by pomysleć że już pasażerowie zniszczyli ale wydaje mi się że to jednak nie solidność wykonawcy. Nie piszę tego aby dogryź Pesie czy KŚ ale po to aby byliście czujni jako odbiorca tych jednostek bo obawiam się że presja czasu może się odbić na jakości jednostek a szkoda bo wnętrze ładne a i komfort bardzo przyjemny . Wiem jest gwarancja , mogą to poprawić ale co z tego jeśli takie niedoróbki będą się co chwila pojawiać ? Piszę to dla naszego pasażerów dobra a i Waszego bo w końcu za darmo tych pojazdów nie otrzymujecie a i eksploatacja ich
    raczej przewidziana jest na długie lata. Jako Wodzisławianin dziękuję za długo oczekiwany biletomat
    i oczywiście czekamy na czerwiec kiedy pojawią się kursy Rybnik-Wodzisław które przy okazji zwiększą szansę na lepsze skomunikowanie z Katowicami i dalej przesiadając się w Rybniku na składy z Raciborza.
    Pozdrawiam. Życzę przy okazji Nowego Roku pomyślności i sukcesów w zarządzaniu spółką KŚ.

  13. Dobry wieczór po raz drugi. Drodzy Czytelnicy. Miło mi poinformować Was, że podczas dzisiejszego spotkania z prezesem Dingesem ustaliliśmy, że w związku z Waszym dużym zaangażowaniem, aktywnością i wiedzą merytoryczną na pewno powstanie „Oko prezesa – część 2”
    Proszę, nie pytajcie dzisiaj o termin tej publikacji. Zapewniam tylko, że będzie. Pozostają do ustalenia pewne kwestie techniczne. Ale jak tylko będzie znana data zostaniecie poinformowani o tym relatywnie wcześniej. Jeszcze raz dziękuję za świetną prezentację czytelników SIT, którą zrobiliście. A na razie miłego weekendu

    1. Widząc zainteresowanie możliwością zadawania pytań Prezesowi oraz jego chęć odpowiedzi, można by rozważyć opcję cyklicznych artykułów z pytaniami i odpowiedziami. Bardziej zainteresowani zmianami w KŚ mogliby zaspokoić swoją ciekawość, a jednocześnie byłaby szansa podsuwania pomysłów, których wprowadzenie władze KŚ mogłyby rozważać

  14. A ja uważam iż pewne zmiany nie są zależne od KŚ a wpływ na nie ma UM. W swoim czasie zauważyłem zjawisko które objawiało się nie wielka poprawą i dążyło ku jej wzrostowi po czym nagle coś sie urywało i zostawało w miejscu lub pogarszało się decyzją odgórną, to także opinia załogi. Nie wiem czy to celowe działania aby spółka ogłosiła upadłość celem „wyzerowania” długów i zmieniła nazwę np. na Koleje Silesia nie zmieniając przy tym nawet skrótu „KS”. Jednak na sprawy przyziemne KŚ-e mają wpływ . Podróżnego interesuje tylko w miarę dobry przejazd, gdy widzi brudny skład co jest naturalnym zjawiskiem eksploatacji nie umie zrozumieć jakiś norm ochrony środowiska tylko zastanawia się dlaczego nie wziąć Karchera i ile się da odświeżyć pudło taboru, dlaczego warsztatowcy nie umieją naprawić zamków w drzwiach toalet bo nie idzie się zamknąć w WC mając 100% pewność że drzwi działają sprawnie, dlaczego nie ma w różnych sytuacjach awaryjnych komunikatów rozpoznawczych do 10 minut o obecnej sytuacji czyli np. podróżny oczekuje pociągu na małej stacji bez rezultatu a zapowiedzi żadnej lub z dużym opóźnieniem i dlaczego nie jest podawana przyczyna opóźnienia np.z przyczyn nie zależnych od przewoźnika lub z powodu awarii taboru wówczas podróżny wie na czym stoi i szybko analizuje inną alternatywę podróży, tak to całe nieudogodnienia są przelewane na personel KŚ. A co do meritum artykułu pozwolę sobie zauważyć że jest wzmianka o Eko biletach i śledząc cenniki pozostałych przewoźników uważam że KŚ mają jedną z najtańszych ofert w kraju, porównajmy sobie bilet Kraków-Balice, Gdańsk -Lotnisko L. Walasy , i inne linie według cennika z km . Bilety liniowe z Tychów Lodowiska aż po Katowice za 4, 50 kiedy to autobus miejski nie jedno krotnie kosztuje 4 zł po mieście . Gdy by te oferty zlikwidowało KŚ celem wypracowania większych zysków dopiero była by krytyka i spadek podróżnych.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *