Jastrzębie walczy o kolej

W Jastrzębiu wciąż się nie poddają i walczą o powrót regularnych kolejowych połączeń pasażerskich. Przed zwolennikami tej formy transportu w tym mieście dużo pracy, ponieważ jest wiele czynników, które mogą mieć wpływ na powodzenie bądź niepowodzenie całego przedsięwzięcia.


Poseł Krzysztof Gadowski zgłosił do budżetu państwa poprawkę, która zabezpiecza środki na budowę linii kolejowej Jastrzębie – Pawłowice. Chodzi o kwotę rzędu pięciu milionów złotych. Teraz od posłów zależy, czy w głosowaniu poprą tą propozycję.

Poseł Gadowski argumentuje, że Jastrzębie-Zdrój (ok. 90 tys. mieszkańców)  jest obecnie największym miastem w Polsce, pozbawionym dostępu do czynnej linii kolejowej w ruchu pasażerskim. Odtworzenie ruchu kolejowego, który łączyłby Jastrzębie-Zdrój ze stolicą województwa, zwiększy dostęp mieszkańców do uczelni oraz miejsc pracy i niewątpliwie wpłynie na rozwój miasta.

Do 2014 roku Prezydent miasta nie wykazywał się żadną inicjatywą w odtworzeniu uruchomienia dworców i przewozów pasażerskich. Nowo wybrana prezydent Anna Hetman zdobyła środki unijne i przygotowała analizę odtworzenia linii kolejowej w Jastrzębiu-Zdroju w kontekście regionalnych i transgranicznych połączeń kolejowych. Przedstawiając wyżej wymieniony dokument w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa podjęła działania mające na celu odtworzenie kolei pasażerskiej w mieście – uzasadnia poseł Krzysztof Gadowski.

Czy Jastrzębie ma szansę na odbudowę kolei? Tak, ale pod kilkoma warunkami. Co ważne, muszą zostać spełnione niemal wszystkie z nich (m.in. odbudowa linii, zwiększenie przepustowości itp.), ponieważ tylko dobrze przygotowany projekt pod nazwą kolej w Jastrzębiu, będzie miał szansę i będzie efektywny.

* Fot. Mariuszjbie, GFDL

7 komentarzy

  1. „Do 2014 roku Prezydent miasta nie wykazywał się żadną inicjatywą w odtworzeniu uruchomienia dworców i przewozów pasażerskich. Nowo wybrana prezydent Anna Hetman zdobyła środki unijne i przygotowała analizę odtworzenia linii kolejowej w Jastrzębiu-Zdroju”. Niech zgadnę… „Prezydent do 2014” był z innej opcji politycznej, a prezydent Anna Hetman z tej samej co poseł Gadowski?

  2. Nie jest ważne czy Pani Prezydent jest z tego samego ugrupowania co Pan Gadowski czy nie. W samorządowej „polityce” nie powinniśmy kierować się nazwą partii, tylko pomysłem na miasto, na inicjatywy sprzyjające mieszkańcom, a w tym przypadku na próby „odzyskania” w mieście kolei. Nie interesuje mnie szyld partyjny, interesuje mnie to, co dla miasta proponuje Pan X lub Pani Y…

  3. Żeby to wszystko wypaliło, to trzeba patrzyć dalekosiężnie. Reaktywacja w samym Jastrzębiu nie wystarczy, skoro głównym celem ma być dojazd do Katowic. A żeby był skuteczny, powinien być szybki i bezpośredni. I tu jest pierwszy problem. Bez odbudowy linii Żory-Orzesze ani rusz. Jazda przez Rybnik to w tym przypadku strata czasu, skoro mowa o wariancie przez Pawłowice (a nie Wodzisław). Moim zdaniem, najlepszą opcją byłaby wspomniana odbudowa, po czym linię należałoby przeorientować na Tychy, czyli bez słynnego skrzyżowania. Przy okazji kolej odzyskałoby kilka miejscowości, np. Palowice, Łaziska Śr. czy Wyry. Pojawia się kolejny szkopuł, mianowicie przepustowość trasy z Tychów do Katowic. Oczywiście zakładamy tą opcję, bo na odcinku jednotorowym przez Mikołów to dopiero byłby kłopot… Myślę że dałoby się z tego jakość wyjść np. zrobić od Tychów kurs przyśpieszony.

    1. Od dłuższego czasu forsuję pomysł, aby wybudować nowy odcinek toru od Szczejkowic do włączenia w linię 140 przed Orzeszem-Jaśkowicami (praktycznie równolegle do autostrady A1). To raptem ok. 7-8 km toru, a dodatkowo można by wybudować nowy przystanek „Bełk” (obecnie bez kolei, a miejscowość liczy ok. 5 tys. mieszkańców). Odbudowa starego połączenia z Żor przez Palowice raczej nie ma sensu.

      1. Pomysł też równie dobry, ewentualnie można byłoby inaczej poprowadzić starą linię żeby zahaczyła o Bełk, choć wtedy musiałaby być dłuższa. Jedno jest pewne, żeby Jastrzębie uzyskało szybkie połączenie z Katowicami, potrzeba linii która jednak ominie Rybnik. I tu dużo zależy od samorządów, bo jak wiadomo PKP PLK raczej nie jest skore samo od siebie do rewitalizacji i budowy nowych szlaków (nie wspominam o kilku łącznicach bo to co innego).

  4. Sam jestem za tym pomysłem ale skoro ma to przynieść efekty może po prostu zrobić łącznice między Pawłowicami a Wodzisławiem przez jastrzębie, ewentualnie włączyć Jastrzębie do lini Pszczyna – Katowice.

    1. Każdy z powyższych pomysłów nie jest idealny i nie zapewni połączenia w linii prostej Jastrzębia z Katowicami, a dopiero taka linia dałaby naprawdę krótki czas jazdy. Mój pomysł przez Szczejkowice i Bełk ma jeszcze tą zaletę, że w ten sposób bezpośrednie połączenie z Katowicami uzyskują także Żory, czyli ponad 60-tysięczne miasto.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *