Słynne pociągi – KORDECKI – nie tylko pielgrzymi

Dziś piszemy o raczej mało znanym pociągu jakim był Kordecki. Zapisał się on w pamięci głównie podróżnym na linii wiodącej z Katowic do Rybnika i Częstochowy. Jakiemu pociągowi patronował przeor zakonu paulinów z Jasnej Góry dowiecie się właśnie dzisiaj.


Na Śląsku od początku lat 90 uruchamiano dodatkowe pociągi z Katowic i Częstochowy do Wisły czy z Katowic do Zwardonia. Można uznać za normalne uruchamianie pociągów w tej relacji czyli łączącej konurbację śląską z Podbeskidziem o tyle uruchamianie całorocznego pociągu łączącego Rybnicki Okręg Węglowy z Częstochową nawet poza sezonem masowych pielgrzymek mogło wydawać się eksperymentem dość egzotycznym.

PKP uruchomiło latem 1993 roku pociąg przyspieszony Kordecki, łączący Wodzisław Śląski z Częstochową przez Katowice. Była to relacja przyspieszona, zatrzymująca się tylko na wybranych stacjach i przystankach. Pociąg zestawiony był z wagonu 1 klasy oraz na początku czterosekcyjnego zestawu wagonów piętrowych nazywanych w żargonie kolejowym „bipą”.

Pomimo dość egzotycznej relacji nie dającej dużych nadziei na powodzenie znaleźli się jednak chętni. W tamtych czasach po prostu jaki pociąg by nie jechał, to skazany był na sukces. Podobnie jak wszystkie inne przed masowymi cięciami jakie nastąpiły po zmianie struktury organizacyjnej PKP po roku 2001.

Podczas corocznych pielgrzymek do Częstochowy skład wzmacniany był o dodatkowy wagon klasy 1 oraz zestaw czterech wagonów piętrowych. Także widok „Kordeckiego” złożonego z 10 wagonów, a nawet większej ilości wagonów (zdarzały się wzmocnienia o kolejne wagony przedziałowe) nikogo nie dziwił.

Pociąg kursował bez zmian do rozkładu jazdy 1998/1999 kiedy to przetrasowano go z Wodzisławia do Raciborza. Zmienił się także skład pociągu, który zestawiony był z wagonów piętrowych nowego typu nazywanych „Bohunami”. Okresowo, na czas wakacji, w składzie pociągu nie pojawiał się wagony klasy 1. Spowodowane to było coraz większym deficytem wagonów w okresie letnim kiedy to wagony klasy 1 przesuwano na składy pociągów osobowych zestawianych z przedziałowych wagonów klasy 2, a te z kolei przesuwano na pociągi pospieszne. Jako ciekawostkę można dodać, że w tym czasie np pociągi z Bielska Białej do Cieszyna zestawione były z trzech zdeklasowanych wagonów klasy 1. Kto wie może jeden z nich jeździł poza sezonem w Kordeckim.

Kordecki z Raciborza do Częstochowy przetrwał do rozkładu 2000/2001. Od 2001 roku pociąg wyjeżdżający z Rybnickiego Okręgu Węglowego do Częstochowy rano i wracający późno wieczorem został zlikwidowany. Po roku 2001 pojawiał się efemerycznie jako pociąg przyspieszony łączący Katowice z Częstochową, ale także nie przetrwał próby czasu.

Kordecki zaczął także zastępowanie składów wagonowych na Śląsku jednostkami EN57. Proces wypierania wagonów rozpoczęty w 2001 roku zakończony został definitywnie w rozkładzie 2010/2011 kiedy wszystkie składy pociągów osobowych zestawiane były już z EN57 lub im podobnych.

Kordecki wrócił 16 października 2011 roku w wyniku rozwoju przez PKP IC siatki połączeń Tanich Linii Kolejowych. Od tej daty PKP IC uruchamiało w soboty pociąg Pobrzeże z Gliwic przez Bytom, Katowice, CMK, Warszawę, Olsztyn, Ełk do Suwałk, który wracał w niedzielę. Lukę w ciągu tygodnia początkowo zastąpił pociąg jadący z Częstochowy przez CMK do Warszawy, który w kolejnych korektach także wydłużono do Gliwic.

W wyniku eksperymentów skład jeździł także przez jakiś czas z Gliwic do Warszawy przez Olkusz, CMK. Oczywiście nie trzeba mówić, że doprowadziły one do jego likwidacji i Kordecki od tego czasu nie wrócił już na tory.

Za tydzień pod lupę weźmiemy pod lupę połączenie Wisły z Warszawą.

 

Tekst: Przemysław Szczepanek
Zdjęcie tytułowe: „BIPY” z których wczesne składy pociągu „Kordecki” były zestawiane.

3 komentarze

  1. Czy autor sugeruje, że uruchamianie pociągów do Częstochowy „poza sezonem masowych pielgrzymek” może wydawać się „eksperymentem dość egzotycznym”? To jeśli pociągi do Częstochowy poza sezonem pielgrzymek nie mają sensu – może należałoby je wyciąć panie Szczepanek? A może pociągi do Wisły i Zwardonia należałoby puszczać tylko w pewnych okresach roku?

    1. Według mnie był dość egzotycznym eksperymentem, ale skoro okazał się udany to czemu go nie kontynuować. Czy ja napisałem gdzieś, że trzeba go wyciąć i puszczać w pewnych okresach roku :-). Nie należy rozwijać ofertę i próbować gdzie występują potoki podróżnych, a tam gdzie występują rozwijać ją, a tam gdzie ludzi nie ma zmieniać tak, aby ludzie jeździli 🙂

  2. Teraz to Subregion Zachodni, Rybnicki Okręg Węglowy to się mówiło w PRL, aha zapomniałem że kolejarze ciągle siedzą mentalnie w komunie ;P

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *