Dwie linie – jedno połączenie

Awizowaliśmy to już przy okazji opisywania zmian w rozkładzie jazdy pociągów pasażerskich 2017/2018. Od nowego harmonogramu kursowania pociągów, który wszedł w życie 10 grudnia 2017 roku, Koleje Śląskie oferują połączenie łączące dwie linie: S13 i S8.


Gdyby nie zmiana numeracji linii obsługujących przez Koleje Śląskie, mówilibyśmy teraz o połączeniu łączącym trzy różne linie. Jednak w związku ze zmianą wprowadzoną przez śląskiego przewoźnika, od 10 grudnia 2017 roku nie ma już linii S31 Katowice – Oświęcim, która została włączona do linii S8 Katowice – Lubliniec. Od kilkunastu dni, w nomenklaturze naszego przewoźnika, linia S8 oznacza zatem połączenia Oświęcim – Katowice – Lubliniec.

Wracając jednak do meritum. Od nowego rozkładu, dzięki decyzji Kolei Śląskich, mamy do dyspozycji połączenie łączące Częstochowę z Oświęcimiem, przez Lubliniec i Katowice. W dni wolne od pracy, wieczorami bezpośrednio z Częstochowy do Oświęcimia dojedziemy w ciągu 183 minut, co daje nam niewiele ponad trzy godziny. Z całą pewnością nie znajdziemy wielu chętnych na pokonanie całej trasy, ale połączenie dwóch (a jeszcze niedawno trzech) linii może ułatwić planowanie podróży. Z Oświęcimia bezpośrednio do Częstochowy nie dojedziemy, ponieważ w drugą stronę połączenie działa „tylko” w relacji Katowice – Częstochowa. Takie połączenie realizowane jest z samego rana od poniedziałku do soboty, z wyłączeniem świąt.

Wczoraj, 26 grudnia 2017 roku połączenie w relacji Częstochowa – Lubliniec – Katowice – Oświęcim realizowane było przez jednostkę Kolei Śląskich 14WE-01. To kolejny plus połączenia dwóch linii, bowiem na co dzień pasażerowie linii S13 mogą liczyć wyłącznie na stare i wysłużone EN57. Co prawda 14WE nie jest najnowszym cudem techniki, jednak jest zdecydowanie lepiej odbierane przez pasażerów. Duży wpływ na to z całą pewnością ma malatura składu i przede wszystkim klimatyzacja przestrzeni pasażerskiej, która uwydatnia różnicę między jednostkami szczególnie w lato.

2 komentarze

  1. No niestety warto tu też spojrzeć na minusy takiego rozwiązania, czyli przenoszenie spóźnień z śp. S31 na S8. A niestety nie są to sytuację rzadkie. Przykładowo pociąg KŚ 44607 nie wyjechał z Katowic w nowym rozkładzie punktualnie ani razu. Owszem, czasem to spóźnienia minutowe, ale są też takie sięgające 20, 50 czy nawet 70 minut.

  2. ,,Stare i wysłużone EN57″ Cieszcie się, że mamy czym jeździć bo gdyby nie one to mielibyśmy ZKA. Nie ma żadnej rezerwy. Wystarczy że jeden pojazd się rozkraczy i nie ma czego wysłać w zastępstwie.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *