Elfowa kombinacja na S1

Dzisiaj na linii Gliwice – Katowice – Częstochowa na jednym z obiegów jeździ pociąg zestawiony z dwóch jednostek. To dwuczłonowy i trójczłonowy Elf 2.  Udało nam się „złapać” tak zestawiony skład na przystanku kolejowym Częstochowa Raków. 


Dwa nowiutkie Elfy 2 obsługiwały połączenie KŚ 40616 Gliwice (9:03) – Częstochowa (11:04). Następnie udały się w drogę powrotną do Gliwic jako połączenie 40667. Jak udało nam się ustalić, w dniu dzisiejszym tak zestawiony skład obsłuży jeszcze dwa połączenia na linii S1, to:

  • KŚ 40626 Gliwice (13:57) – Częstochowa (16:02)
  • KŚ 40591 Częstochowa (16:21) – Katowice (17:54) – Tychy Lodowisko (18:24).

Następnie jako pociąg linii S4 wróci do Katowic.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

12 komentarzy

  1. Po co 34We jest łączone z 21We i jeździ na trasie S1. 34Wea to składy małe, które miały iść na linie S58. A tymczasem do Cieszyna jeżdżą same kible.

    1. Ponieważ bieżące potrzeby są takie, a nie inne. Zdecydowanie więcej z niego pożytku na S1, gdzie zastępuje 27WEb, niż na S58. Przy okazji przewoźnik w praktyce przetestuje jak pojazdy jeżdżą ze sobą. Reasumując: bardzo dobra decyzja eksploatacyjna.

  2. Ponawiam pytanie: a gdzie pozostałe dwuczłonowe „Elfy2”? Kilka tygodni temu dwie sztuki były zaawansowane w 60% i 80%, zatem chyba już powinny być gotowe?

      1. Dzięki za info, ale niemniej nasuwa mi się smutna refleksja: w ciągu roku od podpisania umowy PESA zdążyła wyprodukować i dostarczać zaledwie 4 pociągi. Jak dalej realizacja tego kontraktu będzie tak wyglądać, to wszystkie zamówione pociągi dotrą do nas za 4 lata (a nie za rok).
        W tym kontekście dodatkowo żałuję, że przetargu nie wygrał „Newag” – wszędzie tam, gdzie wówczas „Newag” wygrał przetargi dostawy odbywają się bez opóźnień (Dolny Śląsk, Zachodniopomorskie).

        1. Ja nie żałuję. IMPULS przegrywa z ELF II nie tylko ceną. A opóźnienie PESA nadgoni.
          Od 30 listopada 2017 do 31 marca 2018 nie planowano dostaw na Śląsk więc można podgonić.

          1. Chciałbym to móc w końcu empirycznie ocenić. Na razie „Elf2” jest dobrem tak rzadkim, że wciąż nie miałem okazji się nim przejechać. Znam tylko „Impulsami”, poprzedniego „Elf-a” i resztę floty „KŚ”.

  3. Powiedzmy szczerze ze jest jeden wielki bajzel w tym co maja. Taborowa zbieranina a potem nie wiedza co gdzie posłać żeby było dobrze. A pesa leci nie powiem w co nie podsyłając zamówionych pociągów. Obracacie na tym portalu w żart że jest park taborowy kolorowy a prawda jest taka ze to poprostu jeden wielki mało śmieszny burdel.

  4. A do Cieszyna to może byle co jechać. Najlepiej to byłoby zawiesić kursy. Tak kś marginalnie traktuje tą linie.

  5. W Cieszynie wystarczyłby czeski motoraczek 810, tak by jeszcze sporo wolnego miejsca było (niestety)

  6. Ten krótki ELF2 (dwuczłonowy?) pojawił się na trasie Lubliniec – Katowice. Szczerze mówiąc to strasznie w nim ciasno… wykonanie też raczej kiepskie… ciekawe ile to dziadostwo kosztowało w stosunku do pociągów normalnej wielkości. Stary kibel EN 57 (albo te po modernizacji) to przy nim bardzo komfortowy pojazd. Po cholerę zamawiali takie małe coś? Na jaką trasę? Trzeba zaznaczyć, że trasa z Lublińca nie należy do najbardziej obleganych, a jest strasznie ciasno. Nawet jest problem z wyjściem w rozsądnym czasie na stacji w Katowicach (dwoje drzwi!). Skandal!

    1. Z całą pewnością, po zakończeniu dostaw krótkie jednostki (dwuczłonowe Elfy) trafią do obsługi linii, gdzie jest mniej pasażerów, czyli S58, S13, S72

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *