Słynne pociągi – SOŁA

Dziś z cyklu legend kolejowych piszemy o „Sole”. Dla większości osób Soła kojarzona jest z rzeką w naszym regionie przepływającą przez Kotlinę Żywiecką, Beskid Mały i Pogórze Śląskie. Rzeka długości 90 km jest dopływem Wisły, a dla wielu jest nazwą pociągu, który przez lata łączył dworzec Fabryczny z Łodzi ze Śląskiem.


Pociągi łączące Łódź Fabryczną ze Śląskiem były nieśmiertelne praktycznie od zakończenia wojny. Początkowo w latach powojennych pociągi kursujące z Łodzi do Katowic były zwykłymi pociągami osobowymi łączącymi Łódź z Gliwicami i Katowicami. Pociągi te zatrzymywały się na wszystkich stacjach i przystankach, a po wjeździe do Częstochowy były uzupełnieniem osobówek z ruchu aglomeracyjnym na odcinku Częstochowa – Gliwice.
Składy tych pociągów najczęściej składały się z wagonu pocztowego, wagonu bagażowego, wagonu pierwszej klasy oraz pięciu lub sześciu wagonów klasy drugiej. Czasami wagony klasy drugiej zastępowane były piętrowymi wagonami tej samej klasy.

Z początku lat 70-tych pociągi jadące z Łodzi na Śląsk zaczęły przyspieszać. Pierwszym z kroków było przetrasowanie tych pociągów łącznicą dzięki czemu zaczęły kursować z pominięciem Koluszek. W ten sposób oszczędzano około 15 minut na oblot lokomotywy. Po drodze do Częstochowy także pomijano w zależności od rozkładu jazdy co mniejsze przystanki, ale pociągi i tak zaliczały większość wiosek po drodze do Katowic przez co z Łodzi do stolicy Śląska jechało się około 6 godzin czyli tyle co dziś z Bielska-Białej do Gdańska.

W rozkładzie jazdy 1984/1985 po raz pierwszy uruchomiono połączenie pospieszne łączące Łódź ze Śląskiem pod nazwą „Soła”. Pociąg ten wyjeżdżał z Łodzi Fabrycznej o godzinie 5 rano meldując się w Katowicach o 8:40, o 9:48 w Bielsku i czterdzieści minut później w Żywcu. Był to w historii żywieckiej stacji pierwszy i ostatni pociąg dalekobieżny zaczynający i kończący bieg w tej stacji. Inne pociągi dalekobieżne tylko przejeżdżały przez Żywiec, mowa tutaj o składach ze Szczecina i Gdyni Głównej do Zakopanego.

Powodem wydłużenia „Soły” do Żywca był dość prozaiczny powód. Skład zestawiony był najczęściej z siedmiu wagonów. Pięciu klasy drugiej, jedynki i wagonu bagażowego. W tamtym czasie bielska wagonownia posiadała około 70 sztuk własnych wagonów, a poza tym obsługiwała także wagony pociągów dalekobieżnych dojeżdżających do Bielska. Z racji wielości wagonów na grupie odstawczej skład „Soły” najzwyczajniej w świecie nie zmieściłby się na grupie. Jako ciekawostkę można dodać, że w przeszłości z tego samego powodu początkowa skład pociągu „Sztygar” z Bielska do Lublina zestawiony był z dwóch jednostek EN57.

W latach 90-tych przesuwano pociąg na coraz późniejszy odjazd, aby ustalić, że pociąg startował z Fabrycznego około godziny 7, a z Żywca wracał między 16, a 17. Z racji odcinka jednotorowego między Wilkowicami a Żywcem pociąg często mijał się z osobówkami w Łodygowicach, ale ciekawym było to, że za każdym razem kiedy mijanka była w Łodygowicach „Soła” miała postój handlowy, a więc można było do niego legalnie wsiąść i kupić bilet do Łodzi.

W połowie lat 90-tych skład zaczęto obustronnie komunikować z pociągiem osobowym relacji Żywiec – Sucha Beskidzka – Żywiec. Można było zauważyć, że ruch był bardzo przemyślany, bo poza podstawowym zadaniem przewozu ludzi z Łodzi na Śląsk pociąg zaczął wozić także ludzi w Beskid Żywiecki, a jak wiadomo ten Beskid to nie tylko Żywiec.

Pociąg cieszył się popularnością, ale jako, że się nią cieszył musiał zacząć przechodzić falę eksperymentów, która jak nietrudno się domyślić zakończyła się likwidacją „Soły” takiej jaką ją znaliśmy od roku 1985.

Na początku pociąg skrócono do Bielska-Białej. Ostatni raz w relacji do Żywca pociąg pojechał w rozkładzie 2002/2003. Od rozkładu 2003/2004 pociąg kursował z Łodzi Fabrycznej do Bielska-Białej. Przy okazji zlikwidowano wagon bagażowy. Podstawowy skład składał się z czterech wagonów klasy 2 i wagonu klasy 1.

Koniec „Soły” nadszedł w roku 2005/2006 kiedy pociąg zastąpiony został „Reymontem”. W ramach oszczędności wagony do Bielska-Białej, do Częstochowy kursowały z pociągiem z Łodzi do Krakowa Głównego. Skład po podzieleniu w Częstochowie jechał dalej do Bielska-Białej. Z powodu dzielenia pociągu czas jazdy wydłużył się o około 20 minut. Spadała także frekwencja dlatego w relacji do Bielska-Białej jechały już tylko cztery wagony.

W rok później część „Reymonta” jadąca do Bielska-Białej miała już tylko trzy wagony. Widząc odpływ pasażerów w kolejnym rozkładzie 2006/2007 powrócono do „Soły” która kursowała w relacji Łódź Fabryczna – Bielsko Biała Główna z postojami pociągu pospiesznego, ale jako pociąg przyspieszony. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę, a ludzi z dnia na dzień przybywało. Skład pociągu składał się z wagonu klasy 1 oraz trzech wagonów piętrowych nowszego typu nazywanych „Bohunami”. Jednak „Sole” z Łodzi nie było dane długo się najeździć i od grudnia 2007 do grudnia 2008 pociąg jeździł jako przyspieszony RegioPlus Częstochowa – Bielsko Biała Główna zestawiony z EZT podwyższonego standardu. W takim kształcie pociąg przetrwał do rozkładu 2008/2009, ale w tym ostatnim nie było już „Soły” a RegioPlus „Biała”.

Dziś jak pewnie część osób wie „Soła” kursuje znowu pod banderą Kolei Śląskich jako pociąg Częstochowa – Żywiec – Częstochowa i pod banderą PKP IC jako pociąg Warszawa Wschodnia – Zwardoń, ale w sercu każdego z nas prawdziwą „Sołą” będzie zawsze pospieszny z Łodzi do Żywca.

Za tydzień przypomnimy mało znanego, ale jednak legendarnego Kordeckiego.

One comment

  1. Były takie lata, gdzie „Soła” była skomunikowana z osobówką Żywiec – Zakopane. Mało tego na Sołę można było przesiąść się z osobowej Jeleniej Góry – Bielsko. To było rewelacyjne połączenie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *