Trzej Bracia na rozgrzewce

Dziś po raz czwarty w swej historii, przed godziną 8, wyjechał z Cieszyna pociąg KŚ nr 94130, czyli Trzej Bracia. To relacja dla nas szczególna, bo dzięki uprzejmości Kolei Śląskich nasi Czytelnicy, wraz z zaprzyjaźnioną z nami Gazetą Codzienną, zdecydowali, że w rozkładzie jazdy 2017/18 bezpośredni, poranny pociąg z Cieszyna do Katowic będzie się właśnie tak nazywał.


W tym tygodniu Trzej Bracia nie jeżdżą w pełnym wymiarze, bo w związku z remontami na odcinku Tychy – Katowice Ligota, pociąg kończy bieg w Tychach. Jak tylko prace się zakończą, skład rozpocznie pełne, przewidziane w rocznym rozkładzie jazdy kursowanie do Katowic jako stacji docelowej. Obecny czas potraktujmy jako rozgrzewkę przed podjęciem wytężonej pracy na pełnym dystansie.

Dzisiaj Trzej Bracia obsługiwani byli jednostką EN57 – 737. Tak, jest to popularnie zwany „kibel” ale z gatunku tych, których jakość wnętrza mieści się w akceptowalnych przez podróżnych granicach. Trasę z Cieszyna przez Pogwizdów, Kaczyce, Kończyce, Zebrzydowice, Pruchną, Drogomyśl, Chybie, Zabrzeg, Goczałkowice i Pszczynę do Tychów pokonał zgodnie z zaplanowanym harmonogramem. A to świadczy, że skoro jednostka EN57 nie ma problemów z wypełnieniem rozkładowych założeń, to każdy nowocześniejszy pociąg jaki się tu, prędzej czy później pojawi, również wykona kurs według planu. Poza tym, pamiętajmy, że Koleje Śląskie są w okresie wyrównywania obiegów po zaburzeniach spowodowanych przez wichurę. Docelowo ten kurs ma być obsługiwany jednostką EN57 AKŚ, a, na przykład, w niedzielnym debiucie pasażerów przewiózł SA138 – 005, czyli nasz regionalny Dreamliner.

Zobowiązujemy się do szczególnego doglądania dalszych losów tej relacji i pod koniec stycznia przyszłego roku przedstawimy Wam szczegółowy raport, jak wygląda frekwencja na tym połączeniu oraz jaki tabor je najczęściej obsługuje.

 

5 komentarzy

  1. Jeśli Cieszyn nie jest tu informacyjne preferowany to dla dobra sprawy kolei pasażerskiej w naszym regionie sugerowałbym, żeby to doglądanie również innych relacji i raporty jak wygląda w nich frekwencja zagościły na stałe na Waszym portalu.

  2. A może by tak napisali coś o relacji Tychy-Katowice, bo to co się dzieje na dworcach to jakiś horror?! Wyrzucacie w Tychach ludzi z jednego pociągu, wielkim, żałobnym pochodem przeskakujemy w kilkadziesiąt-kilkaset osób przez żwir i roty na drugi peron (normalnego przejścia brak). Pociągi pospóźnianie 45 minut (a i tak jeżdżą rzadko!), ludzie do pracy rano nie mogą dojechać! Niech nas najlepiej wyrzucą, pewnie! Plan doskonały – nie będzie już miał kto Wam płacić za bilety miesięczne, tory przez Tychy będziecie mogli na złom oddać, a potem się zastanawiajcie, jak rozwiązać problem uciekania ludzi ze Śląska i postępujące bezrobocie, łącznie z Waszym, bo już nie będzie kogo obsługiwać. Reszta Polski ogarnia, a Wy nie możecie!

  3. To co napisał DM to nie wylanie żali frustrata. To jest reakcja na sytuacje których podróżny nie powinien doświadczać, bo to trochę przypomina przeczołgiwanie rekruta w wojsku. Problem w tym, że za całą organizację ruchu na szlakach, utrzymanie peronów i przejść odpowiadają Polskie Linie Kolejowe, które nie muszą się specjalnie martwić czy pasażer jest zadowolony z ich działań czy nie. Pieniądze dostaną niezależnie czy pociągi będą jeździć pełne czy puste, czy będzie ich na szlaku 20 czy 2 na na dobę. W takich uwarunkowaniach komu by się chciało wysilać. W efekcie na kolei nadal kwitnie radosna twórczość, którą rzecznicy prasowi PLK sprzedają mediom jako dobrą robotę.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *