Flirt w rytmie Pogo(rii)

Mieliśmy okazję nocą z soboty na niedzielę jako jedni z pierwszych wziąć udział w eksperymencie pod tytułem „Nowoczesne jednostki EZT jako pociągi nocne”. Po spędzeniu ponad ośmiu godzin w ED160 i przejeździe z Gdyni do Katowic pociągiem Pogoria pozostaje tylko pokłonić się autorom tego pomysłu. Bynajmniej nie w geście uznania.


ED160 – Flirt to świetny pociąg. Naprawdę. Lubimy go i po skorzystaniu z niego zawsze opuszczaliśmy pojazd z poczuciem zadowolenia. Ilość zalet i nowoczesnych rozwiązań znacznie podnosi komfort jazdy. W ogóle jest przyjazny podróżnemu. No i, to już dla przewoźnika nieoceniona cecha, jest niezawodny. Jednak niektóre z jego nowoczesnych patentów nocną porą stają się utrapieniem dla podróżnego.

Światło. ED160 ma bodajże trzy ustawienia siły oświetlenia wnętrza i tu przez ponad osiem godzin zafundowano w całym pociągu najjaśniejszy wariant. Po sobotnio-niedzielnej podróży oczy nas bolały i łzawiły, a tak naprawdę był to dopiero początek dnia. Gdy próbowaliśmy wyprosić przynajmniej włączenie słabszej opcji, to dowiedzieliśmy się, że jest to niemożliwe. Przepisy. Z naszych doświadczeń wiemy, że podróżując jakimkolwiek czeskim przewoźnikiem na nocnych trasach jest możliwość dużej redukcji natężenia oświetlania na czas nocnej podróży. Także w wagonach bezprzedziałowych, czy w jakże podobnym do ED160 należącym do PKP Intercity, pociągu Flirt kompanii Leo Express.

System sprzedaży biletów i zajętości miejsc. ED160 ma osiem członów. Odliczając dwa wagony klasy 1 i część barową pozostaje pięć członów klasy drugiej. Z Gdańska wyjechało tyle osób, że zapełnione były tylko dwa człony. Reszta pusta. Za to w „obsadzonych” dwóch – człowiek koło człowieka. Jeszcze dobrze nie ruszyliśmy a już słyszeliśmy przeżycia kończącej się doby artykułowane przez właścicielkę donośnego głosu siedzącą gdzieś za nami. Również i inni rozpoczęli dysputy o wrażeniach dnia minionego więc ilość decybeli w naszej komunie znacznie wzrosła. O ciszy można tylko pomarzyć. To był jeden z głównych powodów przez który postanowiliśmy przenieść się do nieobsadzonej części składu.

No i najważniejsze. Mając 180 centymetrów wzrostu spróbujcie się zdrzemnąć. Lata spędzone w nocnych pociągach sprawiły, że w przedziałach niezależnie od frekwencji udało się nam opracować system odpowiedniego ułożenia swoich kilogramów, który sprawiał, że zawsze jakoś to oko udało się zamknąć. W Pogorii udało się nam usnąć na kilkadziesiąt minut. Chyba jednak tylko dlatego, że poprzednią noc i cały dzień spędziliśmy w pociągach a przed wieczornym wyjazdem na południe zwiedziliśmy sopockie molo i Skwer Kościuszki w Gdyni co pozwoliło się nam odpowiednio dotlenić. Zanim udało się usnąć, odbyliśmy kilkadziesiąt prób w konfiguracjach ciała ocierających się już o elementy gimnastyki artystycznej. Efekt za każdym razem był daleki od oczekiwań a już noga od stoliczka pomiędzy siedzeniami naprzeciw jest przeszkodą nie do ominięcia nawet chyba dla człowieka-gumy. Tych, którzy uważają nas za wariatów i zamiast wyginać się po przedziałach wpadną na pomysł, by wziąć sypialny czy kuszetkę w nocnym pociągu, to informujemy, że polskie wersje nowoczesnych EZT takich powierzchni nie posiadają. I nocą się to nie zmienia.

Wymienione wyżej dwie przesłanki ukazują wadę w postaci braku przedziałów w składzie Pogorii, czy jeśli eksperyment będzie kontynuowany i rozszerzany, każdego innego nocnego pociągu złożonego z EZT. Jeszcze z piątku na sobotę Damian jechał Pogorią z Bielska-Białej w przedziale i wysiadając w Gdańsku był wypoczęty. Wracając do punktu wyjścia. Pociąg jest skonstruowany dla podróży dziennych gdy nasze ciało jest wypoczęte i spędzenie w ED160 pięciu czy sześciu godzin jest dla naszego organizmu czymś normalnym. Wykorzystanie tych pociągów na potrzeby kursów nocnych jest próbą założenia buta na głowę. Buta eleganckiego, wygodnego jednak nigdy nie będącego czapką.

Trudno nam ocenić logiczne przesłanki zamiany taboru na Pogorii. Nie rozumiemy też dlaczego jako królika doświadczalnego wybrano akurat pociąg z naszego regionu do Trójmiasta. Poza tym, w poprzednim rozkładzie Pogoria kursowała do Bielska-Białej. Teraz kończy swój bieg w Katowicach. O 5.18. O tej porze w stolicy naszego województwa, szczególnie na pobliskich ulicach, więcej lokali jest zamykanych a nie otwieranych. Wtedy trwa też generalne czyszczenie samego dworca. Kto skorzysta z takiego połączenia mając świadomość, że zanim miasto rozpocznie swoje codzienne funkcjonowanie (firmy, urzędy, lokale) musi sobie znaleźć zajęcie na kilkadziesiąt minut. Tylko nie za bardzo wiadomo – jakie i gdzie.

ZDJĘCIA: Damian Kazimierczak

3 komentarze

  1. CZYTAM WAS PONIEWAZ PORUSZACIE TEMAT PKP!! UTWORZYLISCIE STRONE SIT_ DOLNOSLASKIE < OPOLSKIE? NAPISZCIE O PETYCJI – W SPRAWIE KOREKTY ROZKLADU JAZDY KEDZIERZYN KOZLE – KLODZKO, NIECH LUDZIE ZE SLASKA MAJA SWIADOMOSC!! PODPOWIEM – Podsudecka.pl Kazdy glos na wage tego polaczenia!!pozdrawiam redakcje.

  2. Dobry artykuł, chociaż uważam, że autor był zdecydowanie za łagodny dla autorów pomysły tego dzikiego i poronionego „eksperymentu”.
    To jest totalnie chore, co oni nam w PKP IC zafundowali z tymi Flirtami na nocnej trasie. Ktoś, kto to wymyślił, powinien stracić pracę, bo czy faktycznie trzeba eksperymentować na ludziach, żeby się przekonać, że buta na głowę założyć się nie da? Jeśli ktoś o tym nie wie, to powinien zająć się czymś innym niż planowanie składów pociągów, bo to świadczy o jego braku kompetencji. Ktoś taki powinien pojechać nocą tym pociągiem z Gdyni do Katowic i z powrotem, najlepiej jeszcze z 7-miesięcznym dzieckiem – tak, jak ja, może nabrałby trochę rozumu. Nie wspominając o tym, że do Bielska-Białej jedyne bezpośrednie połączenie z Trójmiastem jakie zostało to 1 Pendolino na dobę…. Wybrałem pociąg, bo myślałem, że będę miał większy komfort podróży niż autem, że się wyśpię itd. Ale widzę, że PKP IC nie zależy na klientach, ani tym bardziej na promowaniu ekologicznego transportu zbiorowego…. Jeśli nic się zmieni to będzie trzeba jeździć autem, co przy dużym zainteresowaniu blablacarem może wyjść korzystnie nie tylko pod względem czasu i komfortu, ale też ceny (mam gaz w aucie zamontowany)

  3. Czytajac ten artykul autor naprawde byl laskay 🙂 niewiem co za ehh wymyslil zeby puscic ezt noca ??? cos chyba nie tak , jak by nie mogl jezdzic tak jak bylo normalnie caly czas kuszetki i pszedzialy

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *