5 procent więcej. Oby i lepiej…

Przez kilka ostatnich dni prezentowaliśmy Wam dość szczegółowo co zmieni się w naszym kolejowym życiu od niedzieli, gdy wejdzie w życie Sieciowy Rozkład Jazdy Pociągów 2017/2018. Teraz czas na małe podsumowanie i prezentację kilku liczb, które określają charakterystykę nowego kolejowego harmonogramu, szczególnie z punktu widzenia pasażera z województwa śląskiego. A my od dzisiejszego wieczoru bierzemy się solidnie do roboty…


Zwiększona praca eksploatacyjna, w tym więcej pociągów w godzinach szczytu na popularnych trasach – tak województwo śląskie reklamuje nowy rozkład jazdy. W ubiegłym tygodniu publikowaliśmy TUTAJ komunikat Kolei Śląskich w tej sprawie. Teraz czas na przedstawienie opinii samorządu województwa, czyli organu organizującego transport kolejowy i, co równie ważne, płacącego przewoźnikom za realizację usług.

Z zamieszczonego przez Zarząd Województwa Śląskiego komunikatu dowiadujemy się jeszcze, że z inicjatywy tegoż organu roczna praca eksploatacyjna względem obecnego rozkładu ulegnie zwiększeniu o ok. 5%. Wyniesie ona ok. 8,9 mln pociągokilometrów, z czego niespełna 7 mln wykonają Koleje Śląskie, a ok. 1,9 mln Przewozy Regionalne. Województwo Śląskie przeznacza rocznie ok. 180 mln zł na organizację transportu kolejowego. Z tej kwoty ok. 140 mln zł otrzymują Koleje Śląskie, a 40 mln zł Przewozy Regionalne (w tym ok. 5 mln zł ze środków Funduszu Kolejowego).

Celem wprowadzanych zmian jest zapewnienie lepszej dostępności transportowej zarówno wewnątrz województwa, jak i na liniach stycznych z województwami ościennymi – informuje Urząd Marszałkowski.

Nas zainteresowało jeszcze jedno zestawienie. Według przedstawionych założeń, Koleje Śląskie w przyszłym roku wykonają 7 mln pociągokilometrów, przy dotacji 140 mln złotych. Przewozy Regionalne za 40 mln złotych przejdą 1,9 mln pociągokilometrów. Matematyka jest bezlitosna. Stawka dopłaty za pockm w przypadku KŚ wyniesie 20 zł, a w przypadku PR będzie to kwota 21,05 zł. Należy domniemać, że ten parametr w przypadku naszego przewoźnika może być jeszcze niższy w przypadku dostawy nowych pociągów. Ale tu już niczego nie podejmujemy się prognozować… 

Pociągów KŚ wyjedzie o 5 procent więcej niż w bieżącym rozkładzie. To dobrze. Będziemy się oczywiście przyglądać jak to będzie wyglądało w rzeczywistości. A przy okazji wejścia w życie nowego rozkładu jazdy pociągów chcielibyśmy by KŚ w porównaniu do roku 2017 były o 5 procent punktualniejsze,  o 5 procent sprawniejsze,  o 5 procent lepiej postrzegane przez pasażerów, których też by było fajnie przewieźć o 5 procent więcej.

Nasz portal również sposobi się do wejścia w życie nowego rozkładu jazdy. Przygotowujemy dla Was relacje z przejazdu pociągów, zarówno tych które w najbliższych kilkudziesięciu godzinach pojadą po raz ostatni oraz z tych, które niebawem zadebiutują w naszym regionie. Więcej szczegółów będziemy przekazywać sukcesywnie na naszych łamach od dzisiejszego wieczoru.

6 komentarzy

  1. Harmonogram, plan pracy przewozowej to oferta firmowana głownie przez przewoźnika.
    Patrząc po biznesowemu należy sobie zadać pytanie na ile ta oferta jest atrakcyjna dla klienta ? Czy i w jakiej skali tą ofertę swoimi działaniami będzie wzmacniał lub ją psuł nadzorca infrastruktury i zarządzający dworcami? Na wyjściu będzie liczba przewiezionych pasażerów, która pokaże prawdę o wartości tej oferty.

  2. Praca przewozowa wzrasta ale mnie jako pasażera interesuje jeden bilet. Marszalek płaci marszałek wymaga. Ale widać to daleka droga

  3. „…Matematyka jest bezlitosna. Stawka dopłaty za pockm w przypadku KŚ wyniesie 20 zł, a w przypadku PR będzie to kwota 21,05 zł…”

    Teraz wielkie pytanie, dlaczego w innych województwach ta stawka jest o wiele niższa??? ( między około 12 zł do około 18 zł za kilometr)

    Może wyjaśni mi to ktoś.

    1. Długi Kolei Śląskich z czasów wesołej twórczości 2012 roku trzeba jakoś spłacać. Spłacają je nie autorzy tego zamieszania i dawne kierownictwo tylko podatnicy mieszkający w naszym województwie. Ceny biletów KŚ poza tzw. liniówkami też są wysokie.

      1. Ceny to akurat są najniższe wobec wszystkich przewoźników regionalnych.

        Pytanie pozostaje dalej. Tym bardziej dziwne jest, dlaczego Polregio jeszcze więcej za pockm dostają (21,50 zł) gdyż w opolskim za 12,12 zł ta kilometr jeżdżą (40 mln zł za 3,3 mln pockm)

        1. Ale co mnie obchodzą inni przewoźnicy!? Dotowany transport publiczny jeśli ma być alternatywą dla przeciążonych dróg – musi być tani. To nie jest przemysł farmaceutyczny, motoryzacyjny czy energetyczny aby miał przynosić zyski! Koleje Śląskie są drogie – zarówno dla podatnika jak i podróżnika.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *