Stagnacja na S13

Nowy rozkład nie przyniesie zmian dla pasażerów korzystających z usług Kolei Śląskich na linii S13, która w nomenklaturze śląskiego przewoźnika oznacza połączenia z Częstochowy do Lublińca. Generalnie, będzie tak jak było. 


Podobnie jak w obecnym rozkładzie jazdy pociągów pasażerskich, tak i w harmonogramie 2017/2018 na linii łączącej Częstochowę z Lublińcem, pasażerowie będą mieli do dyspozycji 6 par pociągów w dni robocze i 4 pary w dni wolne od pracy. Godziny odjazdów i przyjazdów będą zbliżone do tych obecnych. W dalszym ciągu brakować będzie wieczornego połączenia w dni robocze z Częstochowy do Lublińca (ok. godziny 19).

Na szczęście nieco opóźnione zostanie ostatnie połączenie z Lublińca, dzięki czemu ostatni pociąg do Częstochowy będzie odjeżdżał kilka minut po 18, a nie jak jak dotychczas o godzinie 17:36. Kolejną dobrą informacją jest zachowanie skomunikowań pociągów linii S13 z linią S1 w stacji Częstochowa, choć minusem jest dłuższe niż obecnie oczekiwanie na pociąg do Lublińca w dni wolne od pracy. Przyjazd pociągu linii S1 do Częstochowy (18:24), odjazd składu linii S13 do Lublińca (18:57) – obecnie czas na przesiadkę wynosi 22 minuty. Ciekawostką natomiast będzie weekendowy pociąg, który w jednym kursie: Częstochowa (odj. 18:57) – Lubliniec (przyj. 19:22) – Katowice (przyj. 21:00) – Oświęcim (przyj. 21:59) obsłuży linie S13 i S8.

W ubiegłym tygodniu zapowiedzieliśmy kolejną część tekstu na temat linii S13. Dzisiejsza informacja o nowym rozkładzie nie jest tą zapowiadaną – na nią przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, gdyż wciąż czekamy na informację zwrotną z PKP PLK S.A. na zadane przez nas pytania.

One comment

  1. Lepsza taka stagnacja niż to kiedy wcale nie jeździły tą linią pociągi. Egzotyczna relacja Częstochowa-Oświęcim to ciekawa „wycieczka” turystyczno- krajoznawcza.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *