Marzenia o Utopii

KDP i CPK to skróty, które od pewnego czasu są często omawiane jako priorytetowe plany inwestycyjne na najbliższe lata. Ile w tym sensu, a ile science-fiction? Czy warto brać się za pilotowanie promu międzyplanetarnego nie mając doświadczenia w pilotowaniu zwykłego samolotu?



Plany budowy Kolei Dużych Prędkości i Centralnego Portu Komunikacyjnego w naszych realiach są dla mnie tak abstrakcyjne jak organizacja Zimowych Igrzysk Olimpijskich na środku pustyni. Nie chcę już wspominać o kolei próżniowej „Hyperloop”, która przez niektórych byłaby mile widziana w naszym kraju. Planowanie takich inwestycji jak te powyższe, przypominają mi grę komputerową (miłośnicy strategii turowych na pewno dobrze znają) Cywilizacja. Gra jest swoistym cywilizacyjnym wyścigiem szczurów. Niejednokrotnie zdarzają się tam sytuacje, kiedy gracz posiadający armię składającą się z łuczników, zabiera się opracowania i wybudowania bomby atomowej. Gdzie tutaj podobieństwo? Budowa Kolei Dużych Prędkości w kraju, gdzie części linii grozi całkowita degradacja, a na wielu odcinkach pociągi pasażerskie poruszają się z prędkością 40-60 km/h w XXI wieku. Inwestycja w gigantyczne „centrum przesiadkowe”, gdzie nie ma pieniędzy na rozbudowę istniejących portów lotniczych, a integracja ich z kolejami regionalnymi mocno kuleje.

Wydawanie grubych pieniędzy na coś nowego nie ma najmniejszego sensu. Zakłada się, że budowa CPK pochłonie 30 mld zł. To oczywiste, że na tak dużej inwestycji każdy będzie chciał zarobić, czyli zacznie się kombinowanie, które pochłonie kolejne miliardy złotych. Konieczne będzie wybudowanie do 1 500 km nowych linii kolejowych? Zarządca z obecnie istniejącą siecią linii kolejowych nie może sobie dać rady a tutaj w grę wchodzą kolejne kilometry torów do utrzymania. Bieżące utrzymanie nowych torów może przebiegać kosztem mniej istotnych linii kolejowych, a wtedy najbardziej ucierpi na tym pasażer.

Centralny Port Komunikacyjny może stać się konkurencją dla regionalnych portów lotniczych. Mogą stracić zainteresowanie obsługą ich przez linie lotnicze co wpłynie na liczbę pasażerów, a koszty utrzymania obiektów wcale się nie zmniejszą. To jest pierwszy scenariusz, a drugim będzie małe zainteresowanie CPK, ponieważ osoba planująca podróż na przykład w okolice Gorzowa Wielkopolskiego, Słupska, Białegostoku, Rzeszowa czy Opola wybierze pobliskie regionalne lotnisko. Nie lepiej te pieniądze zainwestować w istniejącą infrastrukturę lotnisk?

Kto odpowiada za ekonomiczną argumentację takich inwestycji? Marzenia należy mieć, ale dla mnie są to marzenia małych chłopców, które niekoniecznie nadają się do spełnienia. Skończmy z budową Utopii, a zajmijmy się uporządkowaniem własnego rozkopanego podwórka.

Łukasz Bordo
Fot: dlr.de

5 komentarzy

  1. Wreszcie coś rozsądnego zamiast wychwalania bzdury wymyślonej na chwałę głupoty rządzących!!!!!!!!!! Gdzie podwaliny pod regionalną kolej w woj. śląskim? SKREŚLONO Z LISTY PODSTAWOWEJ!!!!!!!!

  2. Lini do Krakowa z Katowic nie da się wyremontować, a marzy się o jakiś KDP czy CPK??? Nie da się przedłużyć relacji pociągów z Wielunia do Kępna, nie da się zrobić miejskiej kolei na Górnym Śląsku, a planuje się rzeczy niewykonalne. Zróbmy najpierw porządek z tym co mamy i czym jeżdżą ludzie na co dzień.

  3. Ale ten bełkot o planach KDP jest celem samym w sobie. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o … Konferencje, spotkania biznesowe, wszystko jest wliczone w koszta prania pieniędzy. Ps. Jak wspomniano w artykule ile osób skorzystało by z podroży na odcinku do 200km. Nawet linia Y KDP budziła by sprzeciw że służyła by tylko ludziom Warszawy -Wrocławia i Gdańska a wszyscy z Ustrzyk, Szczecina, Suwałk po Jelenią Górę płacili by na to podatki. Nikt z nas nie wsiądzie do takiego pociągu np. w Wrocławiu , wysiądzie w Łodzi po to aby się wrócić do Sieradza. Już dziś afera o to dlaczego Pendolino nie staje w Opocznie Południe skoro we Włoszczowej Północ sie zatrzymuje, a przecież założenie było takie po CMK jak najszybciej z Południa na Północ.

  4. Większość cywilizowanego świata właśnie odchodzi od rozwiązań typu CPK, na rzecz wielu otaczających aglomerację, lotnisk – węzłów komunikacyjnych. Dzieje się tak między innymi dla tego, że doświadczenie pokazało, że takie „olbrzymie” centra są bardzo łatwe do sparaliżowania – zaczynając od zwykłych awarii, zjawisk atmosferycznych, a kończąc na terroryzmie czy zwykłych „głupich telefonach”.
    W sytuacji kiedy mamy wiele lotnisk – węzłów komunikacyjnych, w czasie trwania awarii jednego, następuje natychmiastowe zastąpienie tego wyłączonego z eksploatacji przez pozostałe, co minimalizuje negatywne skutki takiej sytuacji…
    Oczywiście to tylko jeden z przykładów pokazujących zalety rozwiązania „wielo-lotniskowego”. O tym, że mamy możliwość wyboru miejsca położonego bliżej naszego celu podróży już nie wspomnę…..

    Pozdrawiam wszystkich, a to zagadnienie to oczywiście „temat rzeka”…. 😉

  5. No właśnie. Ti samo, coming cały czas na języku leżało. Wreszcie ktoś odważył sie te słowa głośno opublikować.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *