Słynne pociągi – GÓRNIK – na swoje miejsce

Dziś o prawdziwej legendzie śląskich torów i najbardziej śląskim ze śląskich pociągów. To oczywiście Górnik, który z krótką przerwą przez ponad pół wieku łączy aglomerację katowicką ze stolicą kraju i długo był uznawany za najbardziej prestiżowe połączenie naszego regionu z Warszawą. I choć dzisiaj jest drugorzędną relacją (czas przejazdu, jakość taboru) z Bielska-Białej do Warszawy, to już za dwa tygodnie Górnik znów pojawi się na torach w bardziej prestiżowej odsłonie. 


Pierwszy raz pociąg ekspresowy nr 1408 Górnik”wyjechał latem 1961 roku. Wtedy to skład wyruszał z Warszawy Wschodniej o 17:41 przejeżdżając przez Warszawę Śródmieście, a następnie trasą kolei warszawsko – wiedeńskiej meldując się w Katowicach o godzinie 22:06.

Z Katowic „Górnik” startował o godzinie 5:06 meldując się na dworcu Śródmieście o godzinie 9:24 a na dworcu wschodnim o 9:32.

Skład ekspresu mógł przejechać warszawską linią średnicową dzięki obsługiwaniu go wagonami silnikowymi SN61. W tamtych czasach nie istniała jeszcze część dalekobieżna tunelu średnicowego, a nawet jeśli by istniała, to  niemożliwym byłoby przejechanie go składem z lokomotywą parową.

Skład „Górnika” po wyjeździe z Katowic zatrzymywał się w Sosnowcu, Zawierciu Częstochowie, Koluszkach i Warszawie Śródmieściu.

Od roku 1963 trasę pociągu przedłużono do Gliwic z postojem w Zabrzu. Przy pociągu pojawiło się także oznaczenie, że nie oczekuje on na inne pociągi na stacjach węzłowych. W praktyce wyglądało to w ten sposób, że skład Górnika nie czekał np. w Katowicach na spóźnione pociągi z Bielska czy Rybnika i podróżni zostawali na przysłowiowym lodzie. Tym bardziej, że pociągi bezpośrednie do Warszawy można było wtedy policzyć na palcach jednej ręki.

Pod koniec lat 60 w składzie „Górnika” pojawiły się wagony (wagon?), tego dokładnie ustalić nie możemy, do Opola Głównego. Wagon lub wagony w Gliwicach doczepiane były do pociągu osobowego relacji Gliwice – Opole. Oczywiście wagony w składzie ekspresu kursowały już wcześniej, bo wagony motorowe SN61 mogły takowy wagon prowadzić.

W latach 70 nad ekspresem „Górnik” zaczęły rozpościerać się nowe możliwości. Minister Komunikacji wydał rozporządzenie budowy linii kolejowej nr 4 z Grodziska Mazowieckiego do Zawiercia, czyli dzisiejszej CMK zaprojektowanej dla prędkości 250 km/h

Ponadto na sieci PKP coraz częściej stosować zaczęto szyny bezstykowe typu S60 dzięki czemu prędkość maksymalną ekspresów w roku 1971 podniesiono do 120 km/h, a w roku 1973 do 130 km/h.

Także w latach 70 po oddaniu do użytku części dalekobieżnej warszawskiego tunelu średnicowego, skład pociągu zmieniono na wagonowy dzięki czemu jego ranga znacznie wzrosła. Głównie dzięki włączeniu wagonu restauracyjnego. Pociąg wyjeżdżał z Warszawy Centralnej 16:53 dojeżdżając do Gliwic o 21:30, natomiast w drodze powrotnej odjeżdżał z Gliwic 4:50 by do stolicy przyjechać o 9:33.

Pod koniec lat 70 i na początku 80-tych, jeszcze przed przetrasowaniem składu na Centralną Magistralę Kolejową, pociągu kursował wraz z grupą wagonów Bielsko-Biała Główna – Warszawa Wschodnia. Do Katowic wagony te jechały jako pociąg osobowy.

W roku 1984 „Górnika” przetrasowano na Centralą Magistralę Kolejową podnosząc prędkość do 140 km/h. Skład pociągu prowadzony dwoma lokomotywami EP05 składał się z 14 wagonów – dwóch klasy 1, wagonu restauracyjnego oraz jedenastu wagonów 2 klasy.

„Górnik” debiutując na CMK wyjeżdżał z Warszawy Centralnej o 16:56 meldując się w Gliwicach o 20:33 natomiast wracając wyruszał z Gliwic o 5:18. Czas przejazdu z Katowic do Warszawy Centralnej wynosił 3 godziny i 5 minut.

29 maja 1988 ponownie podniesiono prędkość maksymalną pociągów kategorii ekspres. Tym razem na 160 km/h. Jednak przed „Górnikiem” z tą właśnie prędkością pojechał „Krakus” z Warszawy Wschodniej do Krakowa Głównego.

Dzięki zwiększeniu prędkości, Górnik w roku 1990 wyjeżdżał z Warszawy Centralnej o 17:05 docierając do Gliwic o 20:29, natomiast w drodze powrotnej pociąg wyjeżdżał z Gliwic o 6:19 dojeżdżając na dworzec centralny o 9:07. Przejazd trasy Katowice – Warszawa Centralna zajmował 2 godziny 41 minut i był długo niepobitym rekordem na trasie.

W latach 90-tych czeskie lokomotywy EP05 zaczęły być zastępowane przez EP09, wyprodukowane we wrocławskim PAFAWAG-u. Jednocześnie pociągi ekspresowe zaczęły być przekształcane w markę InterCity. W roku 1994 Górnik taką kategorię otrzymał.  Ponadto PKP zaczęło zestawiać skład najnowszymi wtedy wagonami typu Z1. Pomimo upływu czasu wagony te nadal kursują i są chwalone przez podróżnych.

W rozkładzie jazdy 1996/1997 po 7 latach udało się skrócić czas przejazdu „Górnika” z Warszawy Centralnej do Katowic do 2 godzin i 37 minut.

W roku 2000 czas jazdy ekspresu ze stolicy do Katowic wydłużył się do 2 godzin 45 minut, bo w naszym kraju zaczęły się  modernizacje linii kolejowych, które, tak naprawdę, trwają do dziś.

W kolejnych latach czas jazdy pociągu na trasie Warszawa – Śląsk wynosił od 2:45 do 2:55 minut w zależności od nasilenia prac modernizacyjnych. Choć zdarzały się i takie terminy kiedy przejazd zajmował nawet trzy godziny.

W rozkładzie jazdy 2011/2012 wydłużono trasę pociągu do Wrocławia Głównego. Dziś „Górnik” kursuje na trasie Bielsko-Biała Główna – Warszawa Wschodnia i można powiedzieć, że coś zaczyna się dziać od początku gdyż jego trasa przebiega przez linię warszawko – wiedeńską. Jednak dziś skład jest pociągiem TLK (dawne pospieszne), a jego standard nie powala. To jeszcze nic, bo należy dodać, że po wprowadzeniu beznazwowych pociągów ED250 nazwę Górnik otrzymał skład pociągu IC z Katowic.. do Łodzi Fabrycznej. Na szczęście z tego szybko się wycofano.

W nowym rozkładzie Górnik pojedzie ponownie CMK. Ponownie w relacji Gliwice – Warszawa. Tyle, że w nieznanych dla niego dotychczas godzinach. Pociąg otrzymał kategorię EIC i będzie kursował we wszystkie dni tygodnia z wyjątkiem sobót.

Dziś następcą expresu „Górnik” możemy nazwać pociągi Pendolino kurujące na trasie Gliwice -Warszawa, ale niestety przewoźnik PKP IC nie nadaje im nazw handlowych jednak czas przejazdu z Katowic do Warszawy wyniesie 2 godziny i 11 minut… a to 2,5 godziny szybciej niż w latach 60.

Ponieważ zbliża się powrót kilku pociągów, których nazwy są wybitnie przypisane do naszego regionu, za tydzień historia Ornaka, a za dwa Olzy, którymi najeździliśmy się w latach minionych.

Na zdjęciu: Najbardziej nietypowe zestawienia Górnika w ostatnich latach to nowiutkie ED160 (Flirt) podczas trwającego jeden sezon epizodu „łódzkiego”. Dla odmiany, podczas tegorocznych wakacji, zamiast składu wagonowego przez kilka tygodni, Górnik w relacji Bielsko-Biała – Warszawa obsługiwany był jednostką ED161(Dart).

TEKST: Przemysław Szczepanek

3 komentarze

  1. SN 61 nigdy nie kursował jako „Górnik” na trasie Gliwice Warszawa. Natomiast na tej trasie w 1953r kursował Wagon motorowy MsBx produkcji firmy OM Mediolan. W czerwcu 1957 roku zakończono elektryfikację linii Warszawa-Gliwice którą obsługiwał nowo uruchomiony ekspres jako elektryczny zespół trakcyjny ED 70 (wtedy jeszcze oznaczany E58) produkcji NRD posiadał tylko miejsca 1 klasy restaurację , klimatyzację , kolor czerwony był to najbardziej luksusowy pociąg PKP w owych czasach, po kilku latach otrzymał nazwę „Górnik”. Później ED 70 obsługiwał trasę Warszawa Poznań jako „Lech” oraz był używany na otwarcie zeletryfikowanych nowych odcinków linii np 1963r Gliwice_Wrocław i inne.
    żródło CN-TK dr inż. Andrzej Massel

  2. Po wykolejeniu się pociągu towarowego w Koluszkach ,co spowodowało odcięcie Krakowa i Śląska z stolicą zdecydowano o wytrasowaniu górnika przez CMK co spowodowało szybszy przejazd . Wtedy zaczął się szał na CMK gdzie początkowo kursowały ekspresy do Gliwic i Krakowa .

  3. Jeszcze do warszawy kursował ex chemik z Gliwic oraz Beskidy . Beskidy miały ciekawy obieg Warszawa Bielsko Biała jako pospieszny następnego dnia skład jechał jako osobowy rel Bielsko – Katowice -Gliwice póżniej tego samego dnia wracał do stolicy jako pospieszny Gliwice -Warszawa jako Beskidy.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *