Katowice za zamkniętymi drzwiami

O tym, że ruchome schody łączące kolejową część katowickiego dworca z autobusowymi podziemiami nie działają od dłuższego czasu wie już całe miasto. Teraz osoby korzystającego z obiektu muszą zmierzyć się z kolejnym defektem. Wyłączone z użytku z powodu awarii zostały jedne z drzwi wejściowych do głównego holu – akurat te położone najbliżej zdefektowanych ruchomych schodów.


Usterką znacznie komplikującą życie osobom korzystającym z tych schodów zajmowaliśmy się nie tylko my, ale i inne, bardziej prestiżowe tytuły w naszym regionie. Nie ma więc sensu wracać do złożonych tu i ówdzie zapewnień właściciela obiektu, że utrudnienia znikną. Bo nie dość, że nie znikają, to pojawiają się kolejne.

Nas interesuje nieco inna kwestia. Jak zaistniała sytuacja ma się do ogólnego bezpieczeństwa obiektu, w nim i osób z niego korzystających? Kilka razy dworzec był już zamykany z powodu wszelakich alarmów, konsekwencją których było natychmiastowe wyprowadzenie wszystkich ludzi na zewnątrz. Owszem, w pobliżu są jeszcze trzy miejsca gdzie można z dworca wyjść, ale chyba zaprojektowano i wykonano cztery wejścia nie z racji czyjegoś kaprysu, lecz z realnej potrzeby i analizy ludzkich potoków. Czy aktualna przepustowość głównego holu jest wystarczająca w przypadku wystąpienia jakiegokolwiek niebezpiecznego zdarzenia wymagającego szybkiej ewakuacji? Żyjemy w takich a nie innych czasach i warto mieć świadomość, że w takich miejscach wszystko działa i jest do naszej dyspozycji w przypadku zagrożenia. Jedynie przez grzeczność nie wspominamy o odbiorze przez podróżnych wizerunku dworca mającego ponoć najwyższą kategorię utrzymania w kraju.

Wczoraj po południu ci wchodzący do góry od strony części autobusowej nie dość, że musieli przebić się przez wielu zainteresowanych skorzystaniem z wąskich schodów w kierunku odwrotnym, to potem błądzili pomiędzy nimi ponownie, gdy okazało się, że na wybranej drodze do opuszczenia budynku pojawiła się kolejna przeszkoda. Ci, co przyszli od strony miasta byli w minimalnie lepszej sytuacji bo stosowna informacja na drzwiach została umieszczona. Tak czy owak, zamieszanie spore…

 

2 komentarze

  1. Jak tak dalej pójdzie, to jedynym dostępnym punktem wejścia na dworzec będzie stare wejście od strony pl. Andrzeja. Póki co widać, że wszystko sukcesywnie się psuje (normalna rzecz, eksploatacja), ale nikt nie tego nie naprawia. Skoro zatem zepsuły się jedne drzwi, to za chwilę zepsują się drugie, trzecie…

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *