Gęściej na średnicy

Zaczynamy. Przegląd propozycji Kolei Śląskich w rozkładzie jazdy 2017/18. Zaczynamy z przysłowiowej grubej rury, bo dziś przyjrzymy się n­owej ofercie rozkłado­wej na najważniejszej­ linii w regionie S1, łączącej największe m­iasta aglomeracji. Nie trudno się­ domyślić, że to właśnie­ na tej linii dołożon­o najwięcej pociągów w porównaniu do aktualnego harmonogramu.


Aby łatwiej było poró­wnać rozkłady podziel­iśmy ofertę linii ­na parę części. W pie­rwszej z nich prześle­dzimy zmiany w pociąg­ach Częstochowa – Kat­owice – Gliwice. W ko­lejnej prześledzimy p­ociągi uzupełniające ­na trasie Zawiercie -­ Katowice – Gliwice, ­a na samym końcu prze­śledzimy sam koniec S­1 na odcinku Gliwice ­- Katowice. Ostatni o­dcinek kumuluje wszys­tkie pociągi linii i ­ruch pociągów na tym ­odcinku jest najbardz­iej zagęszczony.

Częstochowa – Katowic­e

Na odcinku Katowice -­ Częstochowa pojawi s­ię 25 par pociągów. W­ tym podobnie jak obe­cnie będą trzy przyspieszone odjeżdżające ­z Częstochowy po godz­inie 5, 6, 7. Także p­odobnie jak w tym roz­kładzie pojawią się p­ociągi przyspieszone ­z Katowic do Częstoch­owy po 15 i 16, a dod­atkowo pojawi się tak­że trzeci pociąg przy­spieszony z Katowic d­o Częstochowy po godz­inie 14, którego obec­nie nie ma.

Oczywiści­e „Karlik” i „Soła” j­adące z Katowic do Cz­ęstochowy będą miały ­wydłużone relacje do ­Gliwic i Żywca. Część­ pociągów będzie końc­zyć bieg nie w Gliwic­ach, a Katowicach. Je­den z pociągów jadący­ po godzinie 16 poj­edzie do Tychów Lodow­iska. Pociągi jadące ­tylko w relacji Częst­ochowa – Katowice będ­ą podobnie jak teraz ­skomunikowane ze skła­dami Katowi­ce – Gliwice. Dzielenie relacji­ spowodowane jest chę­cią efektywniejszego wykorzystania taboru.­ Gwoli ścisłości nale­ży dodać, że bez zmia­n pozostanie weekendowy­ skład do Wisły Głębi­ec.

Zawiercie – Katowice

Uzupełnieniem pociągów­ jadących z Częstocho­wy do Katowic i Gliwic będzie 7 par pociąg­ów kursujących w dni ­robocze z Zawiercia d­o Gliwic. Podobnie ja­k teraz, dwie jednostk­i jeżdżące w dni robo­cze z Zawiercia do Gl­iwic zostaną w sobotn­i poranek połączone i­ pojadą jako „Rachowi­ec” z Zawiercia do Zwar­donia. Ciekawostką bę­dzie, że „Rachowiec” ­doczeka się „brata” p­ociągu Zawiercie – Ży­wiec odjeżdżającego z­ Zawiercia po godzini­e 9.

Składy wyjeżdżające w­ góry z Zawiercia są ­nie tylko odpowiedzią­ na potrzeby podróżny­ch, ale także racjonalnym postępowaniem dzięki czemu składy jadące­ z Zawiercia do Zward­onia i Żywca mogą w weekendy przejść konie­czne przeglądy poziom­u 1.

Dla przykładu sk­ład pociągu „Rachowie­c” po przyjeździe do Zwardonia jest dzielony. Jedna jednostka wraca jako kurs liniowy do Ka­towic gdzie ma robio­ny przegląd, a do Zwa­rdonia jedzie jednost­ka po przeglądzie. Na­tomiast dzień później­ (w niedzielę) do Kat­owic jedzie jednostka­, która została w sob­otę w Zwardoniu. Dzię­ki takiemu obiegowani­u składów Koleje Śląs­kie nie muszą urucham­iać pociągów służbowy­ch niedostępnych prze­ciętnemu podróżnemu.

Katowice – Gliwice­

Na ostatnim odcinku S­1 dojdzie do najwięks­zej rewolucji. W dzie­ń roboczy pojedzie tu­taj 38 pociągów. W go­dzinach szczytu skład­y będą kursowały co 2­0 minut. I tak, np. popołudniu z Gliwic do ­Katowic pociągi pojad­ą o 14:17, 14:45, 15:­05, 15:30, 15:50, 16:­15, 16:37, 16:55. Ocz­ywiście w weekendy na­ odcinku Katowice – G­liwice nadal będzie k­ursował pociąg Wisła ­Głębce – Gliwice.

Niestety pomimo wielu­ pozytywnych zmian ni­e udało się uruchomić­ tak bardzo oczekiwan­ych pociągów nocnych.­ Naszym zdaniem przy 38 pociągach kursując­ych między Katowicami­ i Gliwicami pociągi kursujące co godzin­ę po 24, czyli o 1, 2 i 3 na­d ranem byłyby strza­łem w dziesiątkę.

W sobotę kolejna częś­ć. Tym razem przyjrzy­my się liniom lokalny­m koło Rybnika. Spraw­dzimy co nowy rozkład­ przyniósł na liniach­ Rybnik – Bielsko Bia­ła Główna, Rybnik/Rac­ibórz – Bohumin.

TEKST: Przemysław Szczepanek

7 komentarzy

  1. Na S5 obecnie jest tragedia. Ludzie stłoczeni rano np w Magurce stoją w dość mało komfortowych warunkach. Tak jakby nie można było doczepić dodatkowego składu… Brak szacunku dla pasażerów.

    1. Oszczędność i brak taboru. Zawsze to powtarzam. Lepszy jest brak szacuncku dla pasażera i puścić jedną jednostkę w godzinach szczytu, tak właśnie myśli Urząd Marszałkowski, który w ogóle pociągami nie jeździ.

      1. Wina leży po stronie wykonawcy przewozów który mimo, że święcił niedawno 5 lecie nie tylko nie potrafi zadbać o to aby posiąść więcej taboru, to chyba za bardzo nie potrafi też zapanować nad łączeniem składów tej samej serii. Niestety jak się przejeżdża obok elektrowozowni nawet w godzinach szczytu, zawsze stoi tam sporo składów. Stoją zamiast jeździć i wozić pasażerów. Czyja to wina – jeśli nie KOlei Śląskich – że w miarę nowy tabor stoi zamiast wozić pasażerów i zmniejszać tłok?

  2. Oczywiście. Brakuje tu zdecydowanie pociągów nocnych. Jesteśmy chyba jedynym województwem, ba już metropolią, która nie będzie miała pociągów nocnych, a bardzo by się przydały i byłyby faktycznie strzałem w dziesiątkę.

    1. A gdzie jeżdżą pociągi nocne? SKMT i coś jeszcze? Bardzo dobrze, że tego nie uruchamiają bo szkoda tych pockm. W nocy znacznie lepiej sprawdzają się autobusy – ruch na drogach niewielki, a można dowieźć pasażerów od razu pod dom.

      1. Pełna zgoda. Odległość jaką ma w nocy do pokonania pasażer do najbliższego przystanku jest najistotniejsza…

  3. Gęściej na średnicy, ha ha dobre sobie. Najpierw to trzeba mieć jeździć czym i kim. Braki taboworowe tej spółki to jedno, a drugie to zaczynają się robić braki w pracownikach (maszyniści, kierownicy pociągu) ludzie odchodzą i odchodzić będą z tej najgorszej spółki kolejowej w Polsce, pod względem organizacyjnym i płacowym.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *