Spotkanie dwóch światów

W dniu dzisiejszym podczas przejazdu linią S13, która w nomenklaturze Kolei Śląskich oznacza połączenia z Częstochowy do Lublińca, na stacji kolejowej w Lublińcu doszło do spotkania dwóch taborowych światów. Nowego – 21WEa i starego – EN57. 


Przepaść między jednym a drugim bardzo dobrze obrazuje zdjęcie tytułowe, na którym widzimy obie przedstawione jednostki. Jedna z nich, ta z nowego świata, do którego powoli zmierzamy, obsługiwała połączenie linii S8 Lubliniec – Katowice. Natomiast druga, obrazowała świat, z którego staramy się odejść.

Celem dzisiejszego przejazdu była linia S13, dlatego też na niej w głównej mierze chciałbym skupić swoją uwagę. Połączenia z Częstochowy do Lublińca mają swoją historię. Historię trudną, w której znaleźć można kilka rozdziałów. Dziś, uwagę skupia przede wszystkim ten najnowszy, ten, który dotyczy osób obecnie korzystających z połączeń Kolei Śląskich na tej linii.

Linia S13, mimo problemów, z którymi boryka się od dłuższego czas, generuje potoki pasażerskie. Nie są to może liczby, które zawrócą w głowach, ale patrząc przez pryzmat wszystkich uwarunkowań, mam tu na myśli przede wszystkim rozkład jazdy i tabor, to jest to rezultat akceptowalny, pozwalający z optymizmem patrzeć w przyszłość. Pociągi nie jeżdżą puste – co często miało miejsce po reaktywacji połączeń, a już teraz są takie połączenia, które generuje bardzo przyzwoite liczby.

Do tematu połączeń Częstochowa – Lubliniec jeszcze wrócimy, skupiając się na tym co czeka pasażerów w najbliższej przyszłości oraz na tym jakie perspektywy dla tej linii widzimy my.

8 komentarzy

    1. Nie sądzę. Przyjdzie zima nowy tabor stanie, a poczciwa jednostka pojedzie. Wiele województw postanowiło zostawić EN57 w celu rezerwy taborowej i bardzo dobrze zrobili. Jeździłeś całe życie kiblem, a teraz narzekasz?

      1. Są nie zawodne ale nie można ciągle jeździć starym, prawie 50 letnim taborem. Musi wkroczyć nowoczesność. O to mi chodziło a nie żeby rugać kible.

  1. Niekoniecznie powinny odejsc, gdyby EN57 nie jezdzilo w zimie i porzadnie nie grzalo w nim to nic by nie pojechalo, te pociagi sa niezniszczalne – jada najgorsza zime tylko dbac o nie, sam sie przekonalem, mam nadz ze elf tez bedzie tak cieply w srodku. Najcieplej w EN57 – zawsze mnie dowiozl na miejsce choc czasem potrafily sie zepsuc.

  2. ,,Natomiast druga, obrazowała świat, z którego staramy się odejść”. Chciałem tylko zaznaczyć że ostatnio brakło taboru na linii S13 i pomimo, że ,,pociągi nie jeżdżą puste i są takie połączenia, które generuje bardzo przyzwoite liczby, połączenia te zostały odwołane i zostały zastąpione uciążliwą dla pasażerów zastępczą komunikacją autobusową. Co za tym idzie, trzeba się zastanowić nad tym czy tabor, który posiadają Koleje Śląskie jest w stanie wystarczyć na wszystkie obiegi. Bo jesli ruszy szybka kolej Rybnik-Wodzisław Śląski i dojdą nowe pociągi na innych liniach to ja bym się naprawdę nad tym poważnie zastanowił bo krytykować to każdy potrafi ale zająć się podstawowymi sprawami to już nie bardzo. Kolejny raz powtarzam, że gdyby nie EN57 to pasażerowie nie mieliby czym jeździć. I ja bym się poważnie zastanowił albo nad kolejnym zakupem nowych jednostek albo nad zakupem EN57. Inne spółki w EN57 inwestują. Dużo jeżdżę po Polsce i jeszcze nie widziałem, żeby pasażerowie jadąc zmodernizowaną jednostką narzekali, wręcz przeciwnie w województwie wielkopolskim, gdzie zostały wycofane wszystkie klasyczne EN57 pasażerowie chwalą sobie jazdę tymi jednostkami.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *