Jedna litera szybciej

Dzisiaj kolejna część informacji o zmianach jakie nas czekają od wprowadzenia 10 grudnia nowego rozkładu jazdy pociągów. Zajmiemy się nie poszczególnymi pociągami, ale pewną ich grupą. Ona już funkcjonuje, ale za kilka tygodni zostanie „sformalizowana” w systemie informacji dla podróżnych.


OsP – to nic innego jak osobowy przyspieszony. Takie oznaczenia otrzymają od nowego rozkładu pociągi osobowe, które mają charakter przyspieszonych. Tak postanowił zarządca infrastruktury. Naszym zdaniem dobrze się dzieje, że te kursy w rozkładzie jazdy zostaną wyselekcjonowane. Z naszych doświadczeń wiemy, że czasem dopiero na pokładzie pociągu niektórzy podróżni ze zdziwieniem dowiadują się, że w tej relacji nie ma postoju na przystanku, na którym oni chcieli wysiąść. Choć w rozkładzie jazdy jest to wyraźnie wskazane. Teraz to jedno dodatkowe P w harmonogramie czy na dworcowym wyświetlaczu będzie dla nas wskazówką by sprawdzić, czy aby na pewno pociąg zatrzymuje się na przystanku, na którym zamierzamy go opuścić.

Pamiętajmy jedno. Skrót OsP nie będzie oznaczał wyselekcjonowanej grupy stacji na których te pociągi będą się zatrzymywały bądź nie. To będzie informacja, że kurs nie będzie się zatrzymywał na wybranych przystankach, ale na jakich pozostanie to w gestii przewoźnika. Ilustrując to przykładem z naszego podwórka. Pociągi linii S6 (Katowice – Wisła) będą zatrzymywać się w Kobiórze, natomiast kursy oznaczone na razie jako S6/S58 (Katowice – Cieszyn) w tymże Kobiórze nie będą miały postoju. Zatrzymają się za to w Katowicach Podlesiu, na których „wiślańskie” kursy nie będą obsługiwać podróżnych. Z kolei przyspieszone pociągi na linii S5 (Katowice – Bielsko-Biała) pojadą w najszybszej wersji. Czyli bez postojów zarówno w Kobiórze jak i Podlesiu. Z innej beczki – oznaczenie OsP otrzyma pociąg linii S1 nr 40673, relacji Częstochowa – Gliwice, który tak naprawdę jako przyspieszony pojedzie jedynie na odcinku Zawiercie – Sosnowiec. Pozostałe przystanki i stacje obsłuży jak „tradycyjny” osobowy.

W naszym regionie do skrótu Os litera P zostanie przypisana do wszystkich przyspieszonych pociągów kursujących na liniach S1, S5, S6, S58 i jedynakowi z S7 czyli kursowi Wladislavia z Katowic do Chałupek. Podobnie jak w kombinacji S6/S58 czyli nowym połączeniom z Katowic do Cieszyna.  Tak będzie zarówno w dni robocze jak i świąteczne. Podobnie jak z linią do Wisły, która będzie kursowała w takiej formie jak w obecnym harmonogramie. W dni robocze status OsP otrzymają przyspieszone pociągi na linii Katowice – Częstochowa i Katowice – Bielsko-Biała. W weekendy i święta tak oznaczone zostaną pociągi turystyczne takie jak Rachowiec czy Czantoria.

Reasumując, jedna litera w oznaczeniu nie oznacza rewolucji na torach a powinna ułatwić życie odbiorcom czyli podróżnym. Samą ideę uruchamiania takich pociągów i ich dokładny opis na naszej kolejowej mapie regionalnej po 10 grudnia omówimy dokładniej następnym razem. Bo zapowiada się kilka ciekawostek…

Na zdjęciu: Codzienna od grudnia OLZA łącząca Katowice z Cieszynem również oznaczona będzie jako pociąg OsP

4 komentarze

  1. Kiedyś gdy kolej była normalna a rozkłady wisiały cały rok na stacji. Gdzie nie było 10 pociągów tej samej relacji o prawie tej samej godzinie z zaznaczeniem że ten kursuje w (5) a ten w (1..4) a ten 13.XII itd Wtedy w rozkładzie wywieszanym były trzy kolory czcionki. Czarne – „Osobowe” Zielone „Pociągi przyspieszone” i czerwone „Pociągi pospieszne i Ekspresy” Pociągów było wiele razy więcej i każdy dawał sobie radę. Dzisiaj przy radosnej twórczości PLK 70 % klientów rezygnuje z jazdy pociągiem czytając rozkłady.

  2. Roczny rozkład jazdy powinien być podzielony na dwie części od 3. 9 …do 20.6….roku oraz od 21.6…do 2.9…roku, to zupełnie wystarczy. A tak w ciągu roku mamy 4 razy zmieniany rozkład jazdy pociągów i po co?
    Rozkład jazdy pociągów powinien być na sezon wakacyjny i tzw. szkolny. Czyżby remonty torowisk są wystarczającym powodem aby tyle razy zmieniać godziny przyjazdów i odjazdów pociągów?

    1. Najgorsze jest to, że każda korekta rozkładu może być już teraz polem manewrowania przewoźników jeśli chodzi o relację, a nawet kursowanie lub nie pociągów. Kiedyś (nie dalej jak 3 lata temu), taka możliwość mogła być tylko podczas korekty czerwcowej.

  3. Radosna twórczość PLK wynika z tego, że ten podmiot gospodarczy działa w zupełnym oderwaniu od praw rynku. W efekcie mamy sytuację, że bardzo wiele działań tej firmy jest źle ocenianych przez klientów a rzecznik PLK tego nie zauważa. Pieniądze są wydawane a efekt czyli zachęcania nas do podróżowania koleją mizerny.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *