Krok bliżej do Kolei Izerskiej

Śledzimy, kibicujemy i cieszymy się, gdy postawiony zostanie kolejny krok w celu odtworzenia następnej linii kolejowej. Osiem par pociągów z Gryfowa Śląskiego przez Mirsk do Świeradowa Zdroju miałoby pojechać po torach po planowanej rewitalizacji Kolei Izerskiej. Władze samorządowe tych miejscowości podpisały wczoraj list intencyjny w sprawie podjęcia działań w kierunku powrotu komunikacji kolejowej w tym regionie. Droga jeszcze daleka, ale jak najbardziej możliwa do realizacji 


To, że my tu mamy siedem światów z naszymi problemami kolejowymi nie znaczy, że nie zaglądamy do innych regionów kraju. Bardzo często obiektem naszego zainteresowania jest województwo dolnośląskie.  Bo choć z naszej perspektywy często pokazujemy jako działające w należytym kierunku to i tam trudnych spraw nie brakuje

Choćby odtworzenie połączeń pomiędzy Gryfowem Śląskim a Świeradowem-Zdrój.  Kilkakrotnie awizowaliśmy starania tamtejszych zapaleńców by przywrócić do życia transport kolejowy. Jak już wspominaliśmy,szlakiem tym interesujemy się bliżej bo to jeden z tych odcinków gdzie w młodości realizowaliśmy swoją pasję do transportu szynowego.

Dzisiaj po raz kolejny zerkamy w tamte okolice.Podobnie jak u nas, coś co było dotąd bliżej nieokreślonymi wizjami kolejowych pasjonatów, z czasem stało się sprawą społeczną. A to już zainteresowanie samorządowców i polityków. A to, co by nie sądzić, to jednak rozgłos. Więc walczą wszyscy. I mają sukcesy.

Wczoraj w Mirsku odbyła się wspólna sesja Rady Miejskiej Gminy Mirsk, Rady Miejskiej Świeradowa Zdroju i Rady Miejskiej Gminy Gryfów Śląski. Tematem sesji było odtworzenie Kolei Izerskiej, czyli linii kolejowej Gryfów Śląski – Mirsk – Świeradów-Zdrój.  Oprócz połączonych sił gospodarzy pojawili się przedstawiciele władz powiatów lwóweckiego i lubańskiego, przedstawiciele Województwa, Kolei Dolnośląskich, czy PKP. Zarząd Województwa Dolnośląskiego reprezentował Jerzy Michalak, Departament Infrastruktury UMWD reprezentował Dyrektor Wojciech Zdanowski, Koleje Dolnośląskie – Prezes Piotr Rachwalski, a PKP S.A Kamila Wieczysta – Zastępca Dyrektora Oddziału ds. Obrotu Nieruchomościami i Monika Dłubak – Naczelnik Wydziału Współpracy z Samorządami.

Na wstępie sesji zgromadzeni mieli okazję wysłuchać informacji przygotowanych przez inicjatorów tego spotkania – radnych: Artura Kotlarka ze Świeradowa Zdroju i Bogusława Nowickiego z Mirska dotyczących historii Kolei Izerskiej. Następnie obszerne informacje dotyczące m.in. podobnych linii kolejowych, które po rewitalizacji ożywiły region zaprezentował Jacek Potocki z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, który przekonywał, iż w przypadku Kolei Izerskiej rewitalizacja tej linii jest dużą szansą dla całego regionu.

Opinie te potwierdzili Roland Marciniak, Burmistrz Świeradowa Zdroju, Olgierd Poniźnik, Burmistrz Gryfowa Śląskiego oraz Andrzej Jasiński, Burmistrz Mirska,  którzy zgodnie poparli potrzebę ponownego uruchomienia komunikacji kolejowej pomiędzy tymi ośrodkami. Bo choć każde miasto kieruje się zupełnie innymi powodami, to korzyści z ponownego uruchomienia linii kolejowych numer 317 i 336 odniesie każde z nich.

Przede wszystkich chcielibyśmy uzyskać takie pisemne zobowiązanie, deklaracje Marszałka, co do realizacji tego zadania. Chcielibyśmy, żeby Marszałek zauważył, że samorządy chcą tego, Oczywiście na określonych zasadach i warunkach, bo samodzielnie tego zadania nie jesteśmy w stanie zrealizować i potrzebujemy właśnie takiego partnera jak Samorząd Województwa Dolnośląskiego. My jesteśmy teraz na etapie przejmowania tych działek kolejowych. Mamy deklaracje, że w przyszłym roku, w pierwszym półroczu powinno się udać zakończyć to działanie i przekazać nam te działki. Potrzebujemy natomiast, żeby Sejmik uwzględnił to zadanie, jako zadanie kluczowe do dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego. Moje stanowisko jest jednoznaczne, że my, jako samorządy nie podołamy temu, żeby zarządzać tym i utrzymywać. Wystarczy, że będziemy utrzymywali dworce kolejowe. Oczywiście one nie muszą wyglądać tak jak jeszcze niedawno wielkie molochy, ale przynajmniej żeby było miejsce na poczekalnię i na kupienie biletu. Tutaj liczymy, że Marszałek przejmie tą linię i odda w zarządzanie dla Kolei Dolnośląskich – wyjaśnił burmistrz Mirska.

Jest teraz czas na to, żeby przejmować i rewitalizować te linie kolejowe, które z różnych powodów zostały zapomniane, zostały zdemontowane, czy też przeszły proces daleko idącej degradacji technicznej. Mamy na te różne projekty w skali województwa ok. 250 mln złotych. Taka jest pula z Regionalnego Programu Operacyjnego. I skłaniamy się bardzo mocno ku temu, żeby dofinansowywać takie małe, lokalne linie – powiedział Jerzy Michalak, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego

Deklaruje on również, że jeżeli po otrzymaniu od DSDiK raportu technicznego, w którym koszty rewitalizacji Kolei Izerskiej będą zbliżone do kwoty ok. 30 mln złotych to wówczas władze województwa podejmą pozytywną decyzję, żeby na taki projekt znaleźć dofinansowanie z dolnośląskiego RPO. Drugą ważną deklaracją, jaka padła z ust Jerzego Michalaka jest ta dotycząca utrzymania linii już po jej odbudowaniu.

Jesteśmy gotowi do tego, żeby objąć obsługą tę linię, która powstanie. Jednym z pomysłów na niskie koszty funkcjonowania przewozów, a tym samym opłacalność, może być  wprowadzenie tzw. Motoraczków, czyli lekkich składów podobnych do tramwajów, które spalają 1/5 paliwa potrzebnego szynobusom – uważa J. Michalak. 

Efektem wtorkowej sesji było podpisanie listu intencyjnego, który jest wstępnym porozumieniem zainteresowanych samorządowców i władz województwa w sprawie odtworzenia linii Gryfów Śląski – Mirsk – Świeradów Zdrój. Chodzi o umieszczenie inwestycji na liście projektów przewidzianych do dofinansowania z RPO, a ze strony samorządów Gryfowa Śląskiego, Mirska i Świeradowa Zdroju. To nie koniec. Wymienione trzy miejscowości deklarują wstępnie przejęcia mienia od PKP oraz dofinansowania odbudowy tej linii z budżetów gmin w następujących proporcjach – Gryfów Śląski 500 tys. zł, Mirsk 500 tys. zł, Świeradów Zdrój 2 mln złotych.

Na koniec cytat z portalu lwowecki.info., który wyraził zgodę (za co dziękujemy) na wykorzystanie przez nas fragmentów relacji z wczorajszej sesji zamieszczonych w artykule „Jest szansa na odtworzenie Kolei Izerskiej”. Dziennikarz portalu odbył wizję lokalną w okolicach mirskiego dworca. Rezultat? .Poniżej oraz na załączonych zdjęciach.

– Korzystając z okazji prezentujemy aktualne zdjęcia dworca PKP w Mirsku i jego otoczenia. Chciałoby się powiedzieć, że żal, iż spotkanie samorządowców nie odbyło się właśnie w tym miejscu. Kilkunastocentymetrowe drzewa porastające torowiska, w znacznej części zrujnowany budynek dworca i wszechobecne śmieci i butelki. Okolice dworca w Mirsku stały się miejscem spotkań wątpliwego towarzystwa. Czy nikt tego nie widzi? PKP SA, policja, która swoją siedzibę ma zaledwie kilkaset metrów od tego miejsca, Urząd Gminy w Mirsku, radni, mirska straż miejska? Dlaczego nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności i obowiązku? – pyta lwowecki.info.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

ZDJĘCIA: lwowecki.info

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *