Wzmocnienie siły S1?

Nie jest wykluczone, że końcem przyszłego roku na najbardziej prestiżowej linii Kolei Śląskich z Gliwic przez Katowice do Częstochowy pociągi jeździć będą nawet co 15 minut w godzinach szczytu. Takie rozwiązanie będzie miało szansę zafunkcjonować wraz z zaplanowanym na początek 2018 roku realnym rozpoczęciem działalności Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej. Linia S1 przebiega dokładnie przez jej środek.


Rok 2017 ma się zdecydowanie ku końcowi, a jak już się skończy to przyjdzie się nam zmierzyć z działalnością Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej. 1 stycznia 2018 stowarzyszenie 41 miast i gmin Śląska i Zagłębia ma spróbować mówić jednym głosem w istotnych sprawach i w jedności spróbować rozwiązywać swoje najważniejsze bolączki. Jednym z jej podstawowych celów jest poprawa jakości komunikacji na jej obszarze. Na razie mówi się o likwidacji Komunikacyjnego Związku Komunalnego GOP i zastąpienie go czymś innym, co ma organizować transport zbiorowy dla mieszkańców.

Obojętnie, jak potoczą się dalsze losy KZK to bardzo ważnym problemem będzie dopasowanie do systemu transportowego kolei, czyli w naszym wypadku Kolei Śląskich. Przypomnijmy, że właścicielem kolejowej spółki jest Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, a rodząca się Metropolia będzie zupełnie innym podmiotem. I o ile przy organizacji komunikacji autobusowej czy tramwajowej będzie to niejako jej własne zadanie, o tyle symbioza z koleją musi odbyć się na zupełnie innych zasadach. Jakich?

Podczas środowego spotkania w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach dotyczącym głównie kolejowej obwodnicy GOP pojawił się jednak bardzo ciekawy wątek. Wicemarszałek Henryk Mercik i prezes KŚ, Wojciech Dinges poinformowali, że rozpoczęły się przymiarki, by za kilkanaście miesięcy zwiększyć częstotliwość kursowania pociągów na linii S1 do 15 minut w godzinach szczytu. I ma być to pierwsze zadanie, jakie przewoźnik i jego właściciel chcą przeprowadzić wspólnie z organami metropolitalnymi. Zostaliśmy poinformowani o planach dołożenia 10 par połączeń dziennie na najbardziej ruchliwym szlaku kolejowym województwa, który, przebiega na linii wschód – zachód dokładnie przez środek obszaru, który znalazł się w metropolii.

Pierwsze nasuwające się pytanie to tabor. Problem tym większy, że na szlaku z Gliwic do Katowic i dalej do Sosnowca i Częstochowy obsadzane są najbardziej pojemne jednostki KŚ. Rozpoczęta dostawa nowych pociągów Elf2 ma być wymianą taboru a nie rozbudową floty. Tym bardziej, że na linii S1 jeździ zazwyczaj nie to tylko to co jest nowoczesne, ale i zabiera najwięcej pasażerów. Dostarczane obecnie jednostki w większości będą desygnowane do obsługi innych relacji, bo tam są obecnie bardziej potrzebne. Wiec nie tędy droga.

Naszym zdaniem można wysondować rozwiązanie polegające na „zorganizowaniu” pociągów w formie np. dzierżawy czy leasingu. Być może stroną w takich negocjacjach, oprócz UMWŚ, byłaby też Metropolia i tak zorganizowany tabor zostałby powierzony KŚ. Będąc na Trako w Gdańsku mieliśmy okazję usłyszeć o przyszłych możliwościach sprowadzenia nowego taboru, niekoniecznie w formie zakupu. Producenci za kilka miesięcy mają mieć gotowe rozwiązania, które pozwolą z takich wariantów skorzystać. Oczywiście, nie będzie to łatwe, ale stanie się możliwe.

– Proszę nie pytać o jakiekolwiek terminy i czy tak się stanie. To na razie tylko inicjatywa a zbadanie całej procedury prawnej dopiero przed nami. Chcielibyśmy wprowadzić takie rozwiązanie, ale wpierw musimy zobaczyć jak to zrobić – powiedział Wojciech Dinges, prezes KŚ.

Warto pamiętać o jednym. To na razie pomysł i do jego realizacji bardzo długa droga. Ale będziemy się przyglądać rozwojowi tej idei, bo prędzej czy później Koleje Śląskie i Metropolia będą się ze sobą spotykać jeśli będą chciały zaoferować mieszkańcom nowoczesną komunikację. Dzisiaj tylko jedno jest pewne – im szybciej to nastąpi tym lepiej…

 

7 komentarzy

  1. Elf2 ma być wymianą taboru a nie rozbudową floty. Więc czym mają zamiar jeździć Koleje Śląskie, drezynami? Z tą flotą taborową co będą posiadać Koleje Śląskie nie ma szans na jakiekolwiek nowe połączenia jeszcze jak dojdą połączenia Rybnik-Wodzisław Śląski to lepiej niech te dzierżawione kible już odkupują.

    1. Od początku było wiadomo, że „Elfy 2” mają zastąpić stare graty, ale wiadomo również, że jest ich za mało, aby rozwijać siatkę połączeń i w tym artykule pojawiło się ważne zdanie (aż się dziwię, że wcześniej o tym nie pomyślał) – leasing pojazdów. W ten sposób przecież kupuje się samoloty, ciężarówki itp.

      1. Tylko musi być jeszcze co leasingować. Przyjmując 14WE za minimalne kryterium jakościowe, na rynku na dziś mamy pojedyncze sztuki… 14WE, niebawem zapewne kilka EN57FPS i tyle jeśli nie chcieć wchodzić w składy wagonowe. Każda inna opcja pozyskania taboru dla potrzeb metropolii wiąże się z czasochłonnym zakupem/modernizacją, ewentualnie polonizacją ale to chyba mało prawdopodobne po niezbyt udanych eksperymentach sprzed kilku lat. Scenariusz idealny byłby taki, żeby związek metropolitalny zamiast rozpuszczać kasę na zachcianki prezydentów poszedł od razu w konkretny zakup taboru – tylko czy starczy im odwagi?

  2. Zasadnicze pytanie, kto zaplaci za te dodatkowe przewozy i za dodatkowe pociągi. Bo na koleje śląskie zrzuca się całe województwo, więc rozumiem, że metropolia sobie kolej metropolitalną będzie sama finansować.

  3. Z tego co wiem metropolię stać będzie na tabor więc spokojnie mogą zlecić dodatkowe połączenia skorzysta na tym całe woj. nie tylko metropolia.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *