Mijanka w Bradzie rozmija się z ceną

Na początku sierpnia br. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. ogłosiły przetarg na wykonanie przebudowy przystanku osobowego Łaziska Górne Brada w ramach projektu inwestycyjnego pn.: „Zwiększenie przepustowości wybranych linii kolejowych poprzez optymalizację urządzeń sterowania ruchem kolejowym i układów stacyjnych”.


W ramach ogłoszonego postępowania odbudowany miał zostać tor nr 3 na przystanku kolejowym Łaziska Górne Brada, a peron miał zostać przebudowany na dwukrawędziowy. No właśnie, miał…

Jak poinformował nas Jacek Karniewski z zespołu prasowego PKP PLK S.A., postępowanie o udzielenie zamówienia zostało unieważnione, ponieważ kwota najniższej oferty przekroczyła budżet zamawiającego, który wynosił 11,062 mln złotych brutto.

Najtańszą ofertę złożyło konsorcjum firm: Przedsiębiorstwo Inżynieryjno- Budowlane „Armex” Sp. z o.o. z Sosnowca oraz Firma TORKOL Sp. z o.o. z siedzibą w Tychach. Konsorcjum wyceniło wykonanie zadania na 19,504 mln złotych brutto – to zdecydowanie więcej niż budżet założony przez zarządcę infrastruktury. W związku z powyższym PKP PLK S.A. zdecydowało się unieważnić ogłoszony przetarg.

Czy zarządca podejmie jeszcze jedną próbę realizacji zamówienia? Bardzo nas to ciekawi, bo widzieliśmy plany zamknięć na linii 140 związane z tą, jak na razie niedoszłą, inwestycją. Wyłączenia były (są?) przewidziane na czerwiec, lipiec i bodajże sierpień przyszłego roku. Miejmy nadzieję, że nie jest to kolejna inwestycja, która, jak to się niektórym podarzyło ostatnio, skończy się na etapie zamiaru. A jak będzie? Przekonamy się za jakiś czas.

10 komentarzy

  1. Dzięki za zajęcie się tym tematem, gdyż to „moja” linia, którą codziennie jeżdżę. Ta mijanka jest niezbędna, zawsze tam istniała, a linia jest już na granicy przepustowości i pociągów wciąż przybywa. Skoro sama mijanka jest dla nich za droga, to może najwyższy czas rozważyć budowę drugiego toru, który na pewno da lepszy efekt, niż sama mijanka?

    1. Podziel się linią! 🙂
      Ja też należę do ludzi, którzy mogą powiedzieć coś w stylu: „to jest moja linia”. Jak na położenie linii to powinno teraz paść pytanie do kiedy przerobić na dwutorową, a nie czy. Czym wcześniej to zrobią tym lepiej, bo warto skorzystać z sytuacji póki się jeszcze ludzie nie denerwują za mocno i po prostu rozbudować. Jak kiedyś w końcu dojdzie do uruchomienia pociągów do Jastrzębia (jak na razie to mam wrażenie, że jest to odgrzewana kiełbasa wyborcza), albo Żor (odbudowa LK 159 lub budowa czegoś podobnego), to będzie na pewno za mało miejsca, i obawiam się, że wykorzystanie LK 169 też może nie pomóc.

      Póki co chyba będę się ograniczał do patrzenia w stylu: „O, tutaj można coś przesunąć, i możnaby drugi tor zabudować…”

      1. Drugi tor jest niezbędny na odcinku Orzesze-Leszczyny, bo to na tym odcinku obywa się najwięcej mijanek, a ponadto od Orzesza-Jaśkowic mamy wzmożony ruch towarowy. Efekt jest taki, że towarowe stoją w Jaśkowicach pod semaforem, bo czekają na wolny tor.
        Co do połączenia Jastrzębia i Żor z Katowicami – już kiedyś sugerowałem na łamach tego portalu, aby wybudować nowy kawałek toru od linii nr 148 (Żory – Rybnik) i za Szczejkowicami puścić go praktycznie wzdłuż autostrady A1 do połączenia z linią 140 za Czerwionką a przed Orzeszem – Jaśkowicami. To raptem 8 km toru, a dodatkowo można by zbudować przystanek „Bełk”, a może i Szczejkowice 2 w samym centrum wioski. Niewielka inwestycja, a potencjał znacznie większy, niż odbudowa starej linii przez Palowice.
        Oczywiście, gdyby takie rozwiązanie miało zostać zrealizowane, to cała linia 140 (Rybnik – Katowice) musiałaby być dwutorowa.

  2. Zakładam, że dwa tory to marzenie ściętej głowy, ale zastanawiam się dlaczego zdecydowano się zrobić mijankę w Łaziska Górne Brada? Rozumiem że nasyp jest dostosowany do rozbudowy i pewnie znacznie łatwiej i taniej zrobić to własnie tam, ale czy nie byłoby lepiej pokusić się o zrobienie mijanki na przystanku Łaziska Górne? Na pewno wiecej osób korzysta z tego przystanku niż z Brady i zatrzymują się tam pociągi przyśpieszone. Obecnie często zdarza się, że pociąg przyspieszony jadący z katowic, ktory rozkładowo nie zatrzymuje się na przystanku Mikołów Jamna i tak jest zmuszony się tam zatrzymać, żeby minąć się z pociągiem jadącym w przeciwnym kierunku – absurd! Może tematem powinni się bardziej zainteresować lokalni samorządowcy? Często bywa tak, że jak coś jest „tanio” to jest do ……. niczego!

  3. Mijanka w Łaziskach Górnych to pewnie za duża inwestycja. Trzeba by zbudować drugi peron, a rozjazd musiałby się zaczynać pewnie jeszcze przed dwupasmówką, czyli trzeba by wybudować drugi wiadukt nad dwupasmówką, a tego za 10 mln się nie zrobi. Mijanka na Bradzie była zawsze i jest to po prostu powrót do tego, co istniało od 160 lat.

  4. Przy założeniu, że peron ma pozostać w tym samym miejscu, faktycznie jest ciasno, ale nikt nie broni przesunąć go tak, żeby rozjazd zabudować już za wiaduktem (patrząc od strony Mikołowa). Chyba głębsza analiza faktycznie nie ma sensu, bo jak widać 10 mln zł na dodatkowy tor to za mało- nawet na Bradzie:). Dziwi mnie jedynie to, że podejmując decyzję o lokalizacji ktoś kierował się chyba jedynie tym, że „mijanka tam była przez 160 lat”. Z punktu widzenia pasażera nie jest to najlepszy argument. Skoro nie ma wystarczających funduszy, to lepiej się wstrzymać z takimi inwestycjami, a zadbać o to co już (albo jeszcze) jest. Można zacząć od wycinki drzew i krzaków z pasa ochronnego na tym odcinku: ŁG – Orzesze 😉

  5. Mijanka na Bradzie była „zawsze”. Dla mnie minęło już ponad 30 wiosen i pamiętam jak tam były dwa tory i resztki rozjazdów do ERGu. Wydaje mi się, że dlatego padło na Bradę biorąc pod uwagę że mijankę mamy w Mikołowie, Orzeszu to między tymi stacjami jest tylko Brada i Łaziska Górne. Niestety gdyby nie dopuszczono do takiej degradacji stacji na Bradzie i wycinano drzewa, krzewy systematycznie teraz skończyło by się to na „odkurzeniu toru i pociągi mogły by jeździć, a tak trzeba wykarczować mały las stąd zapewne te koszty. Na Bradzie jest teren (nasyp), miejsce na infrastrukturę i w ogóle. Dlaczego nie Łaziska Górne?
    W Łaziskach zrobienie mijanki wiązało by się z totalna przebudową peronu. Nie zakładam możliwości wykonania nowego wiaduktu dwutorowego bo to są koszta horrendalne. Gdyby zrobić rozjazdy za wiaduktem to koniec tych rozjazdów wyszedłby w połowie teraźniejszego peronu, a gdzie reszta. Dalej w stronę Orzesze /Brady trzeba by wykarczować las, poszerzyć nasyp dorzucić rozjazdy i nie wiem czy zmieściło by się to na tej długości od wiaduktu. Trzeba wziąć pod uwagę, że w stronę Brady tory wpadają w wąwóz, a poszerzenie tego też do najtańszych nie należy. Tylko Brada wchodzi w grę i szczerze kibicuję temu przedsięwzięciu.

  6. Tak naprawdę, to naciskalbym i lobbował za budowa drugiego toru na całym odcinku od Leszczyn do Katowic-Ligoty (wg moich obliczeń to raptem 33 km toru). Jak nie teraz, to kiedy? Taka inwestycja kosztowałaby ok. 0,5 mld zł, a podobno kolej ma do wydania ogromne pieniądze w najbliższych latach (ponad 60 mld zł) i zastanawiają się, czy zdążą je wydać. Zatem kasa jest i podpowiadam, gdzie ją wydać. Na tej linii do przebudowy jest wszystko – począwszy od drugiego toru, a na beznadziejnych peronach skończywszy.
    I dla kontrastu, jak bezsensownie wydawane są pieniądze podam przykład: niedawno przeczytalem, że PLK rozstrzygnęła przetarg na remont linii gdzieś na północy Polski (chyba Bartoszyce – coś tam). Po remoncie pociągi mają przyspieszyć z 80 do 120 km/h i mają tam jeździć… 3 pary pociągów na dobę! Na naszej linii jeżdżą 3 pary InterCity na dobę, a ponadto 16 par podmiejskich pociągów Kolei Śląskich, niezliczoną ilość towarowych, ale tu potrzeby inwestycji nikt nie widzi.

    1. 3 pary InterCity tylko na odcinku Jaśkowice – Leszczyny, a na całej „naszej linii” 1 para iC z jednym postojem w Mikołowie.

  7. Zgadza się, ale IC tylko dlatego został puszczony od Jaśkowic przez Tychy (a nie przez Mikołów), bo zwyczajnie blokował trasę, gdyż nie ma przepustowości linii dla tylu pociągów. Wszystkie IC 2 lata temu jeździly przez Mikołów i efekt był taki, że codziennie pociąg Kolei Śląskich dowożący ludzi do Katowic na 8:00 był opóźniony. To tylko potwierdza, że drugi tor na całym odcinku jest potrzebny, a najbardziej – od Orzesza do Leszczyn.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *