Źli i gorsi

Dawno nie pastwiliśmy się nad linią nr 90 z Zebrzydowic do Cieszyna ale linia nas w pełni wyręczyła i sama o sobie dała znać. Dokładniej jej ponad kilometrowy fragment w okolicach Kończyc. Od tygodnia obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 20 km/h.


Jadąc pociągiem nie sposób nie zauważyć tej niedogodności. Bo skoro przyzwyczailiśmy się do niebotycznej prędkości 40 km/h, to natychmiast naszą uwagę przykuł spory fragment gdzie jedzie się dwukrotnie wolniej. Policzyliśmy i okazało się, że ograniczenie wprowadzono na odcinku o długości ponad 1200 metrów.  Powodem jest pojawienie się wychlapów.

Nie, nie będzie teraz listy zarzutów pod adresem zarządzających szlakiem, czyli ZLK Sosnowiec. Będzie pytanie. Jak to możliwe, że tor, który przeszedł 10 miesięcy temu remont rozleciał się na tak długim odcinku. Aby na pewno wtedy sprawdzono wykonawcę czy należycie wykonał swoją robotę?

Remont linii 90, jak wszystko, kosztował jakieś pieniądze. Słyszeliśmy bardzo rozbieżne kwoty, ale choćby kosztował 10 złotych, to od instytucji, która wydaje nasze pieniądze mamy prawo oczekiwać, że te środki zostaną wydane należycie. Już nie wracamy do tego co między Zebrzydowicami i Cieszynem miało być (prędkość handlowa 60 km/h itp.), a tym jaki jest efekt finalny. Jeśli jednak po 10 miesiącach od zakończenia prac szlak rozlatuje się na dystansie ponad kilometra, to nakazuje zastanowić się nad jakością niedawno przeprowadzonych przecież robót.

Każdy orze jak może i być może wykonawcę stać było tylko na tyle. Jednak to zarządca infrastruktury ten remont zamówił i to ludzie z PKP PLK odpowiedzialni byli za zapłatę za dobrze wykonaną robotę, a nie za wykonaną w ogóle. Zresztą, pierwsze pytanie osób które pytaliśmy o poradę brzmiało – tam gdzie pod koniec ubiegłego roku remontowali? Tak, właśnie tam.

Jest też coś na plus. Nasi znajomi, którzy wiedzą gdzie ucho przyłożyć, nieoficjalnie donoszą, że do 2-3 tygodni PKP PLK nosi się z zamiarem usunięcia „kończyckiej” niedogodności, nawet podobno przy użyciu ciężkiego sprzętu. Taka nasza dygresja. Kilka kilometrów w stronę Cieszyna, dokładnie w Pogwizdowie, jest odcinek o długości około 600 metrów, na którym od lat pociągi telepią się dwudziestką. Niestety, w ubiegłym roku ten odcinek został wyłączony z zakresu prac i ograniczenie obowiązuje tam nadal.

Czy jeśli faktycznie wychlapy w okolicach Kończyc mają być niebawem likwidowane, to jak wielkim problemem logistycznym jest wysłanie maszyn i ludzi także do Pogwizdowa? Powiedzenie o dwóch pieczeniach jest w tym wypadku godne rozważenia.

Bo to że linia 90 jest traktowana źle, nie upoważnia nikogo do tego, by niektóre jej fragmenty traktować jeszcze gorzej.

9 komentarzy

  1. Może jedynym ratunkiem dla linii kolejowych jest oddanie ich samorządom? Bo wszyscy widzimy, co się dzieje, gdy czymkolwiek zarządza spółka państwowa. Jak to możliwe, że w KD się da, w KŚ czasem się da a w PLK i IC nigdy się nie da?

  2. Najlepiej byłoby wystosować pytanie do Sosnowca, może ktoś się przejmie…
    Grzebanie na liniach po kawałku, to chleb powszedni w PLK. Pół biedy, jak dopadnie to linię dwutorową, jak Katowice – Bielsko-Biała, gdzie nieustannie jeździ się „wężykiem”, a roboty będą pewnie trwały do końca świata i jeden dzień dłużej. Ale nawet gdy dotyczy to linii jednotorowej, jak do Cieszyna, pracownikom PLK nie w głowie zebranie wszystkich przetargów „do kupy”, by za jednym zamknięciem zlikwidować wychlapy, wyremontować przejazdy, czy co tam jeszcze. Będą się z tym grzebać po kawałku, mnożąc zamknięcia torowe. A pasażerowie niech sobie jeżdżą komunikacją zastępczą, a że coraz to ich mniej, to już nie ich problem.

  3. W Zebrzydowicach na stacji od paru dni stoi cały pociąg do oczyszczania podtorza razem z zapleczem socjalnym, może użyją go do linii na Cieszyn

  4. Ja proponuję na całej linii polać kwas a potem kotwicę zarzucić na tył pociągu aby zniszczył całe tory ja to kiedyś robiła wycofywać sie armia, wówczas z Cieszynem nie był by połączenia i trzeba bylo by od nowa nowy tor położyć do porządku. Albo pozew zbiorowy powiatów i gmin przeciwko Śląskiej PLK-i za dyskryminację regionu..

  5. A mi się wydaje, że komuś wręcz zależy, by uczynić Cieszyn miastem bez kolei. Niby są jeszcze Czesi, ale oni też w każdej chwili mogą powiedzieć dość. Bo po naszej stronie widać jak jest. Linia 90 jest traktowana gorzej niż niektóre podrzędne linie towarowe czy turystyczne. Co do linii 190. Albo niech rewitalizują całą, albo w ogóle, bo do samego Goleszowa nie ma większego sensu. W tej sytuacji nie ma się co dziwić że KŚ tną kursy. I na nic będzie to centrum przesiadkowe, na nic starania stowarzyszeń i samorządów, skoro ktoś wysoko na stołku ma inne podejście…

  6. Wszystkie linie powinne być w dobrym stanie tak jak w Niemczech ale… ponieważ zaniedbania są wieloletnie, z jednym muszę się zgodzić z PLK. Są jakieś priorytety ważności. Trzeba remontować linie które są ważniejsze dla przewozów czy gospodarki kraju. Linia 90 do takich niestety nie należy i musi jeszcze trochę poczekać na swoją kolej tak jak inne czekały. Warto wspomnąć w jakim stanie do niedawna były lub są ważniejsze linie typu: Bielsko-Czechowice, Czechowice-Oświęcim-Trzebinia, Katowice-Kraków, Chybie-Żory-Rybnik-Kędzierzyn, Racibórz-Chałupki, Mysłowice-Oświęcim, Bytom-Szopienice, Chorzów Batory-T. Góry. Zostawić kluczowe linie dla transportu aby remontować peryferyjną 90-kę? Chyba nie tędy droga…

  7. Ku….a ! Nóż się w kieszeni otwiera jak się czyta coś takiego !
    Skoro takie coś się dzieje na linii remontowanej 10 miesięcy temu (sic !)
    której to remont zlecił i za który zapłacił z publicznych pieniędzy ZLK Sosnowiec,
    to jedynym sposobem żeby tych dyletantów i amatorów z tego zakładu postawić do pionu,
    jest złożenie zawiadomienia do prokuratury o niegospodarności i działaniu na szkodę firmy.
    Osoby odpowiedzialne muszą za to beknąć !

  8. Z tego co wiem to remontują linię Warszawa – Poznań, choć jest w dobrym stanie, a gdzie indziej można zaorać

  9. Można pieniądze nawet małe wydawać dobrze i z dobrym efektem a można źle z marnym i jeszcze oczekiwać pochwał. Ten drugi scenariusz od lat realizuje PLK a chyba najlepiej w firmie ZLK Sosnowiec.
    W tym kraju w polityce podobno przyszła dobra zmiana, ale w PLK ignorancja, nieróbstwo i bylejakość nadal mają się dobrze.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *