Problematyczne Piotrowice

Niskie perony na przystanku kolejowym Katowice Piotrowice są utrapieniem dla osób regularnie korzystających z usług Kolei Śląskich. W odpowiedzi na Wasze zapytania, postanowiliśmy sprawdzić jakie plany względem Piotrowic mają PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.


Z przykrością informujemy, że stanowisko zarządcy infrastruktury nie wnosi nic nowego do tego tematu i zdaje się, że minie jeszcze sporo czasu nim przystanek osobowy Katowice Piotrowice doczeka się peronów o wysokości pozwalającej na swobodne wsiadanie i wysiadanie z pociągów

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. planują przebudowę peronów na przystanku osobowym Katowice Piotrowice po 2018 roku – powiedział nam Jacek Karniewski z biura prasowego PKP PLK S.A.

Jak powiedział nam przedstawiciel zarządcy infrastruktury, obecnie PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. przygotowują dokumentację projektową w ramach projektu: „Prace na podstawowych ciągach pasażerskich (E 30 i E 65) na obszarze Śląska, etap I: linia E 65 na odcinku Będzin – Katowice – Tychy – Czechowice Dziedzice – Zebrzydowice – prace przygotowawcze”. Umowę na wykonanie dokumentacji podpisano w lutym 2017 roku. Jak podkreślił Karniewski, odcinek Katowice Piotrowice – Tychy został wyłączony z prac projektowych z uwagi na liczne protesty mieszkańców dzielnicy Katowice Podlesie, w związku z planowaną dobudową dwóch torów i zmianą przebiegu linii kolejowej na tym odcinku.

Niesprawiedliwym byłoby napisać, że w Piotrowicach nie przeprowadzono jakichkolwiek inwestycji w infrastrukturę peronową na przestrzeni ostatnich lat. Przy peronie 2 i 3 postawiono nowe wiaty, cały przystanek zaopatrzono w tablice informacyjne i rozkładowe. Jeszcze wcześniej wyremontowano kładkę, z której nikt nie korzysta, ponieważ krawędź peronowa jest na tyle niska, że zachęca do szybkiego przejścia przez tory pomiędzy peronami, co stwarza wielkie zagrożenie dla zdrowia i życia. Dodatkowo peron 2 jest dość wąski co stwarza kolejne niebezpieczeństwo. Pociągi towarowe czy pospieszne przejeżdżają przez przystanek z maksymalną dopuszczalną prędkością.

Przystanek Katowice Piotrowice jest nieoficjalnym punktem przesiadkowym, gdzie pasażerowie przesiadają się pomiędzy pociągami linii S7, S71 a S4, S5 i S6. Dlaczego ten przystanek przy każdej prowadzonej inwestycji był pomijany?

Jedno jest pewne. Dzisiaj jest to symbol odebranej nam szansy na szybką budowę kolei aglomeracyjnej w województwie śląskim.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

6 komentarzy

  1. Jakość peronów na wielu przystankach Śląska, Zagłębia, Beskidów czy Regionu Częstochowskiego jest naprawdę w kiepskim stanie. Szczęście mają jedynie te przystanki i linie gdzie przeprowadzane są kompleksowe rewitalizacje. Reszta jak choćby Katowice Piotrowice ma perony bardzo mocno zniszczone rąbkiem czasu.

  2. „Jeszcze wcześniej wyremontowano kładkę, z której nikt nie korzysta, ponieważ krawędź peronowa jest na tyle niska, że zachęca do szybkiego przejścia przez tory pomiędzy peronami, co stwarza wielkie zagrożenie dla zdrowia i życia.”
    Niektórzy sami się pchają pod koła…

  3. Czy wiadomo coś dlaczego szumnie zapowiadania na maj tego roku budwa przejścia podziemnego w Dąbrowie Górniczej Ząbkowicach nie miała miejsca? To ciekawy temat na artykuł w tym portalu.

  4. Dla kontrastu można podać przykład przystanku Katowice – Brynów. Tu są wysokie perony, niedawno wymieniono na nich kostki brukowej na nowe, odnowiono wiaty, ławki, tylko pytanie po co, skoro tam nikt nie wsiada i nie wysiada. Ten przystanek należałoby zlikwidować i zbudować go nieco bliżej Ligoty, czyli na wysokości Ligota Park.

  5. Uwaga Sławka potwierdza to co zauważają na co dzień korzystający z przystanków, za które z tego co mi wiadomo odpowiada PLK. Na dworcach za które odpowiada PKP S.A. można jeszcze zauważyć symptomy zachęcania pasażera do podróży. Natomiast na przystankach jest z tym znacznie gorzej. Zarządca infrastruktury wydaje mnóstwo pieniędzy na uzbrajanie przystanków w nowe tablice z nazwami i ogłoszeniowe, moim zdaniem w nadmiarze. Oszczędza natomiast kasy na wiaty zabezpieczające pasażerów przed deszczem i śniegiem.
    Ostatnio zaszokował mnie efekt inwestycji rewitalizacyjnej na linii 139 konkretnie na nowym peronie przystanku Bielsko-Biała Lipnik przy torze 2-gim. Z jednej strony ułożony nowy tor, zbudowano solidny peron dł. 200 m , ale na nim zamiast wiaty, która kiedyś osłaniała 1/3 dł. peronu, postawiono oszkloną wiatkę pod którą zmieści się raptem 10 osób. Peron jest znacznie węższy od starego, a jeszcze na środku ulokowano 2 słupy podporowe ram na sieć trakcyjną.
    W latach 80-tych gdy samochód był mało dostępny i ludzie nie mieli specjalnego wyboru środka transportu PKP na peronach stawiało wiaty pod którymi mogło się swobodnie zmieścić 50 pasażerów. Obecnie gdy mamy pełną dostępność samochodów i dróg a pasażera do kolei trzeba mieć czym zachęcić to PLK buduje przystanki wyposażone jedynie w przeszkloną budkę na 10 osób plus ławki pod chmurką. Oddzielnym problemem jest zapewnienie w miarę bezkolizyjnego dojścia do przystanków, na styku terenu gminy z terenem kolei. W tych działaniach lub ich braku widać, że w PLK nie rozumieją jakie są faktyczne potrzeby osób poruszających się transportem zbiorowym.

  6. Ale ja przebiję Brynów. Podobno jakiś czas temu wyremontowano przystanek Kosztowy. Przystanek z którego korzysta chyba mniej ludzi niż z Bytomia Północnego… Natomiast ruchliwe przystanki jak wspomniane Piotrowice czekają w zasadzie nie wiadomo na co. Bo pieniędzy na inwestycje PKP PLK na pewno nie brakuje skoro wyremontowano Brynów czy Kosztowy. W Polsce media kolejowe są niestety za słabe. Stąd różni odpowiedzialni ze strony PKP są anonimowi, a przez to nigdy nie odpowiadają za głupie decyzje lub niegospodarność.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *