UTK upomina za sygnał „stój”

Od 1 stycznia ubiegłego roku zarejestrowano niemal 120 przypadków pominięcia semafora wskazującego sygnał „stój”. Rosnąca liczba tego typu zdarzeń wzbudziła wątpliwości dotyczące prawidłowości funkcjonowania systemów zarządzania bezpieczeństwem. Prezes Urzędu Transportu Kolejowego postanowił w związku z tym podjąć dodatkowe działania.


Szczególnie w ostatnim okresie gwałtownie wzrosła liczba zdarzeń polegających na pominięciu semafora wskazującego sygnał stój. Takie sytuacje miały miejsce m.in. w Smętowie, Kobylnicy, Worowie czy Łodzi. Najbardziej niebezpieczne to to ze Smętowa, gdzie doszło do wykolejenia pociągu TLK Pogoria relacji Gdynia Główna Osobowa – Bielsko-Biała Główna.

Prezes UTK wezwał w minionym tygodniu przewoźników do rewizji posiadanych systemów zarządzania bezpieczeństwem (SMS) pod kątem funkcjonowania procedur zapobiegających błędom kierujących pojazdami.

– W szczególności problem ten dotyczy maszynistów, więc kładziemy nacisk na ich właściwe wyszkolenie, egzaminowanie, stan psychofizyczny oraz właściwą koncentrację – wskazuje Ignacy Góra, Prezes UTK.

Obowiązek posiadania i stosowania systemów SMS wynika z przepisów obowiązującego prawa, a prawidłowe ich stosowanie jest gwarancją odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa przewozów kolejowych. Wezwanie ze strony UTK ma zatem na celu sprawdzenie, czy procedury w odpowiednim stopniu zapobiegają powstawaniu tego typu zdarzeń kolejowych.

Zdarzenia związane z pominięciem sygnału „stój” były tez przedmiotem ubiegłotygodniowego posiedzenia Zespołu ds. monitorowania poziomu bezpieczeństwa transportu kolejowego działającego przy Prezesie UTK. Na spotkanie zostali zaproszeni przedstawiciele spółek, w których odnotowano rosnącą liczbę przypadków pominięć semaforów. Każdy z nich zaprezentował środki zapobiegawcze podejmowane w celu zmniejszenia takich zdarzeń. Spotkanie miało również na celu wymianę doświadczeń pomiędzy przedsiębiorstwami oraz dialog w zakresie skuteczności wdrażanych działań.

Urząd Transportu Kolejowego rozpoczął kontrole tych przewoźników, u których wskaźnik liczby zdarzeń kolejowych do pracy eksploatacyjnej osiągnął najwyższe wartości. Dotyczy to kilkunastu przewoźników kolejowych, jednak komunikat urzędu nie mówi o których przewoźników chodzi.

ZDJĘCIE: Damian Kazimierczak

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *