Potencjał „naszej” obwodnicy

Potencjał Regionu – tak nazwały Koleje Śląskie dzisiejszy okolicznościowy przejazd trasą Bytom – Gliwice – Katowice Panewniki – Siemianowice Śląskie – Chorzów Stary – Bytom, nazwaną „Kolejową Obwodnicą GOP”. Miłośnicy transportu szynowego oraz specjalnie zaproszeni goście odbyli bardzo ciekawą podróż krajoznawczą jednostką 21WEa – 003 (Elf 2) po nieobsługiwanych w większości przez ruch pasażerski szlakach. Po dzisiejszym kursie można powiedzieć tylko jedno. Szkoda.. 


Termin „obwodnica” bardziej kojarzony jest z infrastrukturą drogową, ale okazuje się, że przy odrobinie chęci można w naszym regionie wyznaczyć taki, nazwijmy to umownie, krąg także na kolei. Wzięły się za to KŚ i pokazały jednym przejazdem, jakim potencjałem dysponuje nasza okolica. Jeśli poświęci się odrobinę chęci i czasu na działanie w kierunku wykorzystania tych ukrytych możliwości to, kto wie, może kiedyś doczekamy się całkiem interesującej siatki kolejowych kursów regionalnych.

Start okolicznościowego przejazdu został wyznaczony w Bytomiu. Pierwszy etap prowadził do Gliwic. Potem pojechaliśmy linią nr 141 (tak jak kiedyś kursowały pociągi osobowe z Gliwic do Katowic Ligoty) z tym, że pominęliśmy wjazd na drugi pod względem wielkości katowicki dworzec i z Panewnik pojechaliśmy przez Stawiska na przystanek Katowice Dąbrówka Mała. A stamtąd przez Siemianowice Śląskie do Chorzowa Starego skąd linią 131 „zamknęliśmy” pętlę na bytomskim dworcu.

Oczywiście,  to nie jest tak, że zwiedzane dzisiaj trasy są już dzisiaj gotowe na ewentualne wykorzystanie ich w ruchu pasażerskim. Jeśli jednak instytucje, a przede wszystkim osoby odpowiedzialne za zorganizowanie ewentualnych połączeń zdecydują się działać w kierunku ich stworzenia, to dzisiejsza przejażdżka dobitnie wskazała miejsca ewentualnych działań. Tym bardziej, że infrastruktura na niektórych szlakach (np. w Siemianowicach Śląskich) jest w stanie o wiele lepszym niż mogłoby się wydawać. A jeśli będzie zamiar ze strony tych, którzy są za to odpowiedzialni,  to i to czego brakuje dla właściwej obsługi podróżnych powinno się na tych liniach pojawić.

Jeden artykuł to zdecydowanie za mało na opisanie wszystkiego co dziś zobaczyliśmy, ale wiele ciekawostek i wniosków dostrzeżonych w czasie tej okolicznościowej wycieczki oznaczonej numerem 44208/9 w najbliższych dniach Wam przekażemy. W odcinkach. Bo tyle tego dzisiaj nazbierało się.

15 komentarzy

  1. Miny pasażerów stojących na przystanku autobusowym w Siemianowicach Śląskich były bezcenne. Ze swej strony dziękuję KŚ i ich prezesowi za ten przejazd. Oprócz przejazdu nowoczesnym składem udało się przejechać nieuczęszczanymi liniami i dowiedzieć wielu ciekawych ludzi.

    1. W ogóle miny ludzi którzy zobaczyli Elfa 2 tam gdzie nigdy nie spodziewali się go zobaczyć – bezcenne. Od Rudy zaczynając, na Siemianowicach kończąc. Szcerze, tak jak jest w artykule. Podzielimy to co dzisiaj widzieliśmy na części w przyszłym tygodniu i krok po kroku zrobimy analizę dlaczego warto spróbować. Powiem szczerze – w Siemianowicach byłem w szoku jak zasuwaliśmy tam ok. 70 km/h
      Korzystając z okazji – dziękuję Wam wszystkim, że zrozunieliście beznadziejność sytuacji w jakiej się znależliśmy w czwartek. I powiem tylko tyle, trochę pogadaliśmy dzisiaj z odpowiednimi ludźmi jak zrobić kolejowe święto bez udziału Wydziału 100 tysięcy rzeczy z których żadna się potem nie przydaje do niczego w PLK. Potrzebujemy trochę czasu żeby to ogarnąć, ale jak tylko to zrobimy to Was poinformukwmy. Dzięki jeszcze raz za zrozumienie i póki co – miłego weekendu

    2. Też bardzo dziękuję za SUPER WYCIECZKĘ!!!
      Dziękuję wszystkim osobom w to zaangażowanym, ale też Prezesowi Kolei Śląskich, który jechał z nami i nawet „zdobył” mi wydruki mapek, mimo że już zainteresowanym zostały dawno rozdane!!!
      Pozdrawiam i czekam na następne fascynujące wycieczki po okolicy!!!
      Nie pamiętam, by kiedykolwiek Przewozy Regionalne w naszej okolicy robiły jakiekolwiek wycieczki kolejowe…
      Wielkie brawo dla KŚ i Prezesa za taki fajny pomysł i SUPER realizację!!!!!!!! 🙂

      Pozdrawiam wszystkich fanów pociążków i wycieczek nimi!!! 🙂

  2. Trzymam kciuki żeby na tych trasach pojawiły się pociągi osobowe 😉 Będzie jeszcze okazja się przejechać? (nie zdążyłem zarezerwować biletu)

  3. Liczę że w ciągu 10 lat ujrzymy regularne pociągi KŚ w Siemianowicach, Jaworznie, Jastrzębiu-Zdroju, Bieruniu, Knurowie i na całej linii 190… Wiem że to nie koncert życzeń i miejsce do pisania litanii miast, a może i nawet chcę za dużo. Mamy jednak w naszym województwie naprawdę rozbudowaną infrastrukturę. W paru miejscach trzeba ją uratować i odtworzyć, co zresztą wiadomo, ale kolej u nas ma jak najbardziej przyszłość. Zwłaszcza że miasta korkują się i będą korkować, a patrząc na europejskie trendy transport szynowy wcale nie musi być gorszy od drogowego. Mam nadzieję że takie przejazdy pomogą wskazać, gdzie trzeba naprawdę inwestować, a nie pompować kasę np. w linię o wątpliwej opłacalności na lotnisko.

  4. W przyszłości aż prosi się o linię Rybnik – Gliwice – Bytom – Tarnowskie Góry – Pyrzowice – Zawiercie.

  5. Koleje Śląskie, nie wiem jak Wy to robicie ale nie ma szans zdobyć biletu na taki przejazd.Raz robicie jakieś rezerwacje o północy, nigdzie tego specjalnie nie ogłaszacie i po kilkunastu minutach jest po ptokach.Innym razem trzeba się przejść do Punktu obsługi pasażera w Katowicach.Chętnie bym tam się przejechał …gdybym wiedział.A z portalu RK dowiaduję się, że ludzie brali nawet 4 bilety na osobę.Czy faktycznie skład był dziś pełny po brzegi? Aż mnie korciło żeby jechać do Bytomia, niestety nie chciałem się użerać z obsługą bo biletu nie miałem. Pozdrawiam

    1. Był pełny – ale w tych rezerwacjach chodzi o to, żeby dało się siedzieć, a nie stać „w konserwie” i tak jechać na wycieczkę. Taki przejazd ma być przyjemnością, a nie koniecznością w tłoku i ścisku. Jak byś się pofatygował do COK KŚ, to byś mógł się wpisać na listę chętnych na drugi przejazd „BIS”, który być może, odbędzie się w następną sobotę – 28 X 2017 roku.
      Naprawdę było SUPER – jechałem więc wiem!!!!
      Pozdrawiam i zapraszam do „zapisania się” na przejazd „BIS” – im więcej chętnych, tym większe prawdopodobieństwo „powtórki” wycieczki!!!!! 😉
      Ja też nie miałem łatwo – mieszkam w Bielsku-Białej, ale udało mi się……………………………

  6. Zgadzam się z Rafał Lusik. Ps. Śląsk to było jedyne województwo w którym zjeżdżając z danej linii dało się na nią wjechać ponownie od drugiej strony, wszędzie był objazd , dziś może nie wykorzystany potencjał jest w dobrym stanie w około 10%, dopóki w Śląskiej PLK będą pieczętować stanowiska jacyś kontrolerzy z pochodzenia dla których liczy się tylko przepis to będzie zapaść. Porównać inne odziały PLK w kraju gdzie ludzie z gruntu wiedzą na czym stoją a raczej po czym gdzie i jak jeździli to wszędzie się da ale nie na Śląsku.

  7. Problem Siemianowic Śląskich jest taki, że to miasto ciąży głównie do Katowic (jak większość pozostałych), a dojazd tam bez konieczności zmiany kierunku jazdy jest zdaje się niemożliwy (potrzebna byłaby łącznica Szopienice Płd.-Szopienice Płn.). Można ewentualnie pomyśleć o relacji Mysłowice – Siemianowice – Chorzów Stary – Bytom – Gliwice, ale do tego potrzeba mnóstwa analiz i ekspertów od transportu, od 2008 nikt nie potrafi ogarnąć krótkiego ogryzka Bytom – Gliwice, gdzie wystarczy wybudować minimum dwa nowe przystanki, aby zwiększyć potencjał linii, a co dopiero mówić o przywróceniu połączeń osobowych w Siemianowicach Śląskich, bo o Jastrzębiu to już nie mówię.

    Bodaj od dwóch lat mamy przejezdną linię między Gliwicami, a Rybnikiem, moim zdaniem w pierwszej kolejności jeżeli chodzi o nowe relacje w naszym województwie powinno się myśleć właśnie o tej linii. Tylko zaś pojawia się problem, skąd wziąć na to wszystko tabor? Zakładając, że będziemy już mieli wszystkie 21 Elfów II, ale jednocześnie zrezygnujemy z EN57, to fizyczna ilość taboru będzie bez większych zmian, nie pozwala to na zbyt drastyczne zwiększenie ilości nowych połączeń, a bez kolejnych zakupów niemożliwe jest prowadzenie dyskusji na temat rozwoju. Nie rozumiem dlaczego nikt nie zauważa, że zakup Elfów II wraz z rezygnacją EN57 w dalszym ciągu nie pozwala nam na rozwój, dopiero kolejne zakupy pozwolą nam pomyśleć o rozszerzeniu oferty.

    1. Dla Siemianowic lepszy byłby po prostu tramwaj, który dziś kończy się przystanek przed centrum miasta. W ramach rewitalizacji terenów po dawnej hucie zamiast kolejnego blaszoka wypadałoby pomyśleć o podprowadzeniu tramwaju z pl. Skargi. Przecinając po drodze kolej w kierunku centrum przyszłościowo zostawić rezerwę pod mały węzeł jeśli kiedykolwiek pojadą znów pociągi osobowe.

    2. Co do taboru to na początek można wypożyczać EN81 od Pesy, albo 14WE od Industrial Division, albo Feniksy od Cegielskiego. Jasne, byłoby to rozwiązanie tymczasowe, ale przynajmniej można mówić o w miarę nowoczesnym taborze, przynajmniej do czasu, aż rozpisany zostanie przetarg na coś nowego (a to, przy planach uruchomienia kolei na lotnisko czy obsługi relacji Katowice – Kraków, prędzej czy później nastąpi).

      Problemy z linią Gliwice – Rybnik są znane od dawna – spora odległość linii od cywilizacji na terenie Knurowa (omija dwa główne osiedla, czyli Tauzen i Szczygłowice), a także czas przejazdu. Czy byłoby to połączenie atrakcyjne dla podróżnych – ciężko mi powiedzieć. W całości wspieram za to przywrócenie pociągów Gliwice – Bytom (i dalej do Siemianowic), bo tu widzę potencjał dla kolei aglomeracyjnej. Ruch między tymi miastami jest dość spory, linia jest w niezłym stanie, pozostaje jedynie kwestia budowy nowych przystanków.

      1. Ale mało gdzie osiedla są przy samej linii np. w Żywcu centrum jest bardzo daleko od stacji, a ludzie z kolei korzystają. Zgadzam się, że Gliwice-Bytom i Gliwice-Rybnik to pierwsze kierunki do wznowienia ruchu w naszym województwie. Same miasta pokroju Gliwice, Bytom i Rybnik mają dworce w dobrych miejscach i będą generować przewozy jeśli stworzy się ofertę. Skoro generują pasażerów w innych kierunkach to będą również w tych.

  8. Wiedziałem, że prędzej czy później, wielu podróżujących zatęskni za kolejami. Jadąc samochodem narażamy się na niesamowite uciążliwości..Brak miejsc parkingowych, zatłoczone ulice, smród spalin itp. Przyszłość w aglomeracjach ma komunikacja zbiorowa ( z tym że, trzeba zadbać o centra przesiadkowe). Po ukończeniu takiego centrum w Ligocie zostawiam samochód, a do pracy i na zakupy w centrum, tylko pociągiem.

  9. Wszystko co piszecie jest bardzo ważne. Też nie mieści mi się w głowie, żeby np. Siemianowice czy Piekary były bez kolei pasażerskiej.
    Ja bym zaczął od linii na Olkusz, która na sporym odcinku jest wyremontowana i biłaby czasem przejazdu zakorkowaną DK94.
    Wystarczy uruchomić pociągi, na początek choćby do Sławkowa.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *