Ucieczka o 71 pozycji

Koleje Mazowieckie w przeciągu najbliższych lat wycofają z eksploatacji najstarszy używany tabor. Leciwe EN57 zostaną zastąpione pociągami FLIRT 3, które powstaną w siedleckim zakładzie Stadler Polska. Dla nas jest to ogromny kontrakt, a dla mazowieckiego przewoźnika?


Stadler Polska nie kryje swojego zadowolenia z wyników przetargów jednak prawdziwa radość będzie dopiero w momencie podpisania umowy – Bardzo się cieszymy, że oferta Stadler Polska złożona w postępowaniu przetargowym ogłoszonym przez Koleje Mazowieckie okazała się najkorzystniejsza.– biuro prasowe Stadler Polska.

Zaoferowaliśmy przewoźnikowi najnowszą wersję pojazdu typu FLIRT – nowoczesnego, lekkiego, energooszczędnego pojazdu z pudłami wykonanymi ze stopów aluminiowych. Cechuje go niższa masa w porównaniu z pojazdami innych producentów, a co za tym idzie niższe zużycie energii elektrycznej.

Z każdej części kraju obserwowano mazowiecki przetarg na 71 sztuk elektrycznych zespołów trakcyjnych. Który z przewoźników nie chciałby iść na zakupy taborowe z portfelem wypchanym kwotą ponad 2 mld zł. Koleje Mazowieckie z taką ilością nowych EZT-ów będą wstanie wyłączyć z eksploatacji wszystkie EN57. Nie znaczy jednak, że przewoźnik całkowicie pozbędzie się poczciwych „kibli”, ponieważ w Kolejach Mazowieckich część z nich jeździ w pełni zmodernizowanych jako EN57AKM i EN57AL, które wyposażone są m.in. w silniki asynchroniczne.

Ilość wymienianego taboru powala, ale przy liczbie ponad 260 jednostek na stanie te 71 nowych pojazdów jest wymianą niespełna 30% całego parku taborowego. Dla porównania z naszym śląskim przewoźnikiem taki przetarg równałby się z wymianą całego parku taborowego. Mało tego, oznaczałoby to zwiększenie jego ilości. Obecny zakup taboru przez spółkę Koleje Śląskie ELF-ów 2, który też ma za zadanie zastąpienia wydzierżawionych przez Przewozy Regionalne pojazdów EN57, to ponad 30% całej części posiadanego taboru. W naszej sytuacji nie jest źle, ponieważ tak samo jak Koleje Mazowieckie pozbędziemy się najstarszego taboru. Kolejnym już etapem naszych zmartwień będzie nie wymiana a zwiększanie parku taborowego Kolei Śląskich.

W latach 90-tych ubiełego wieku komunikacja w naszym regionie była bardzo podobna do warszawskiej.  Podobny tabor, jego wiek praca eksploatacyjna. Teraz stolica, jeśli chodzi o kolej jest przed nami właśnie o 71 pozycji.

U nas radość, bo rozpoczęła się dostawa 19 (21) nowych pociągów. Trzeba mieć świadomość, że niebawem trzeba będzie się zacząć zastanawiać nad kolejnymi wzmocnieniami i to w zakresie i ilości zbliżonej do realizowanego właśnie kontraktu.  Rodzi się konieczność dalszego rozwoju Kolei Śląskich,  bo kto nie inwestuje w firmę ten powoduje jej stagnację.  Czy się to podoba w pewnych kręgach czy nie. Trzeba to potraktować poważnie, by uniknąć sytuacji,  że kolejowy świat zacznie nam odjeżdżać.

Oczywiście, obietnice złożone w przyszłym roku się nie liczą,  bo w czasie wyborczym pewno będziemy mieli obiecane ze 100 pociągów. Będziemy potrzebować jednak nie 100 wirtualnych jednostek, tylko 20 prawdziwych…

One comment

  1. Zdjęcie mnie zadziwia bo… kibel jest w większości biały a jest czyściutki i bez grafitti. Ale to inny lepszy świat. To tabor świetnie zarządzanych i zadbanych Kolei Mazowieckich.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *