Po kolei na lotnisko

Podczas środowej konferencji zorganizowanej w Wyższej Szkole Technicznej w Katowicach znalazło się kilka minut na przedstawienie aktualnej sytuacji Międzynarodowego Portu Lotniczego w Pyrzowicach, jeśli mowa o perspektywie skomunikowania go z transportem kolejowym. Oczywiście, wielka szkoda, że jeszcze takiego połączenia nie ma, ale dobrze, że zaczyna się coraz głośniej mówić o potrzebie jego stworzenia i są ku temu realne widoki.


Kiedy nastąpi ten dzień, w który pociągi pojadą do naszego lotniska? Według przedstawicieli MPL Pyrzowice obecnych na konferencji, przewoźnicy pasażerscy mają takie kursy planować na rozkład jazdy 2020/21, choć nieoficjalnie mówi się o wersji hurraoptymistycznej, czyli o kursach w harmonogramie jazdy, który ma wejść w życie w 2019 roku. Przynajmniej od strony Tarnowskich Gór.

Za wszystko odpowiada jednak PKP PLK. Zarządca infrastruktury rozpoczął już działania w celu przywrócenia ruchu na linii kolejowej nr 182 pomiędzy Tarnowskimi Górami a Zawierciem, która ma obsługiwać nasze lotnisko. To zadanie na najbliższe lata. A co ma być zrobione i w jakich terminach informowaliśmy na naszych łamach TUTAJ. Dodajmy, że gotowość wykonania tego zadania zgłosiło pięć podmiotów, które przystąpiły do konkursu.

Aktualnie w naszym kraju siedem lotnisk ma bezpośredni kontakt z siecią kolejową. Co ciekawe, nie decyduje o tym wielkość portu. Bo pociągiem można dojechać zarówno do naszego krajowego giganta na Okęciu, jaki i najmniejszego w tym zestawieniu lotniska Olsztyn-Mazury. Od kilku lat regularnie kolejne porty lotnicze zyskują dostęp do coraz lepszej infrastruktury kolejowej, bez względu na to, czy trzeba było ją zbudować od nowa (Okęcie), czy generalnie wyremontować (Balice). Niewątpliwie najbardziej spektakularną inwestycją mającą doprowadzić pociągi do lotniska była w ostatnich latach Pomorska Kolej Metropolitarna w Trójmieście, choć połączenie portu z centrum Gdyni i Gdańska było tylko jednym z głównych zadań inwestycji.

Warto dodać, że w przypadku remontowanych linii, jak to miało miejsce w Krakowie, czy budowanych praktycznie od podstaw, jak w przypadku pomorskiej PKM, odstąpiono od realizacji ultraszybkiej linii z głównego dworca kolejowego prosto do lotniska. W Krakowie wybudowano trzy nowe przystanki pomiędzy Krakowem Łobzowem a Balicami, natomiast w przypadku trójmiejskiej kolejki, przystanek przy lotnisku w Rębiechowie to, jak wyżej wspominaliśmy, realizacja jednej z wielu potrzeb mieszkańców gdańskich i już niebawem gdyńskich dzielnic przez które kolej ta przebiega. U nas ma być podobnie.

Jednak wraz z doprowadzeniem do naszych lotnisk kolejnych linii kolejowych okazało się, że na tej symbiozie zyskują obie strony. W przypadku Pyrzowic dochodzi jeszcze jeden ważny argument. Po rozbudowie i modernizacji terminala towarowego w Pyrzowicach nasz port jest drugim po Okęciu w Polsce, jeśli chodzi o obsługę towarów transportem lotniczym. Oznacza to, że na przywróceniu ruchu kolejowego i skomunikowaniu go z lotniskiem skorzystają nie tylko przewoźnicy pasażerscy, ale także towarowi. A to także bardzo poważny argument za jak najszybszym powrotem kolei na linię 182.

Ale czy budowa ma sens? Według przytoczonych w środę danych, lotnisko Olsztyn-Mazury, do którego można dostać się koleją rocznie przewozi niespełna 400 tysięcy pasażerów. Dla odmiany, w samym tylko lipcu bieżącego roku, przez Pyrzowice przewinęło się ponad 550 tysięcy podróżnych. Ponadto katowickie lotnisko jest w tej chwili największym w kraju portem bez połączenia kolejowego, co najprawdopodobniej bardzo boleśnie odczujemy przy okazji kilku wielkich kongresów i imprez organizowanych w przyszłym roku w Katowicach, gdzie trzeba będzie w bardzo krótkim czasie dowieźć z Pyrzowic do centrum aglomeracji wielu gości, korzystając jedynie z infrastruktury drogowej.

6 komentarzy

  1. Ta linia (182) nie zostanie zbudowana. Lotnisko w Pyrzowicach pozostanie bez połączenia kolejowego.
    A wszystko za przyczyną konsekwentnej polityki w s z y s t k i c h rządów po 1989 roku. Polityki pomijania przez kolej województwa śląskiego we wszelkich planach inwestycyjnych. Dodatkowo lotnisko jest zagrożeniem dla lotnisk w Krakowie, Wrocławiu a nawet Modlinie.

  2. I jeszcze słynnego już „Centralnego Portu…”. Tak w ogóle, to sądzę jednak że w pierwszej kolejności trzeba skupić się na tym co już jest. Mówię tu np. o często poddawanym analizie na tej stronie Cieszynie, bez modernizacji odcinka do Zebrzydowic mało co będzie w tamtym kierunku rentowne. Mówię też o Czechowicach, gdzie pociągi wloką się niemiłosiernie. Nie sposób pominąć linii z Katowic do Lublińca, gdzie w wielu miejscach również jest nieciekawie, a ta linia akurat w przypadku połączenia z metropolii z lotniskiem ma olbrzymie znaczenie.

    1. Akurat linia Chorzów Batory – Tarnowskie Góry ma być modernizowana w ramach oddzielnego projektu.

      Swoją drogą, mam nieodparte wrażenie, że na tej stronie świat kręci się wokół Cieszyna. Serio, nie ma ważniejszych problemów, jak na przykład połączenie Gliwic z Bytomiem?

  3. Kolei do Cieszyna, Jastrzębia Zdroju, o Siemianowicach nie wspominając dalej nie będzie, ale! Będzie kolejny prestiżowy projekt pt. kolej na lotnisko. Dla nieregularnych pasażerów mitycznych kongresów, którzy i tak oleją kolej, bo stacja będzie pewnie kilometr od terminala, a taksówki pod drzwiami. Kolej na lotnisko to doskonała kontynuacja jakże ważnych i ambitnych projektów – stadion się skończył, to trzeba znaleźć kolejny do topienia takiej kasy, żeby przypadkiem nie zostało środków na jakieś oddychające polityków wożenie motłochu co dzień do pracy. Drogi mają.

    1. W kontekście całego województwa połączenie z lotniskiem jest dużo bardziej prestiżowe niż z Cieszynem. Chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego. Wystarczy przeczytać ile osób korzysta z lotniska i zobaczyć na własne oczy ile (słownie kilka) korzysta z pociągów odjeżdżających z Cieszyna.

      1. Zobaczymy, jakie będą napełnienia do lotniska. Nie do Bytomia, nie do TG, nie do Zawercia, ale do samego lotniska. Oby uzasadniały topienie kasy na etapie, gdy odłogiem leży wiele innych potrzeb _codziennych_, a nie „prestiżowych”. Ten fetysz jeżdżenia na lotnisko koleją jest zupełnie niepojęty, a co gorsza politykom w to graj. Łatwy sposób na zablokowanie dowolnej kwoty.
        Berlin całe życie radził sobie bez kolei na TXL, no ale KTW, no, przecież prestiż wymaga!

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *