Co z remontem dworca Sosnowiec Maczki?

Dworzec kolejowy w sosnowieckiej dzielnicy Maczki miał zostać odnowiony. Tak się jednak nie stało, ponieważ wykonawca inwestycji P.A. Nova odstąpił od realizacji umowy. Powód? Rezygnacja zamawiającego, czyli PKP S.A. z realizacji pierwotnego przedmiotu umowy oraz brak decyzji co do ostatecznego przeznaczenia obiektu. Zamawiający twierdzi, że jest inaczej. 


W Sosnowcu długo czekali na realizację inwestycji. Przypomnijmy, pierwsze przetargi nie przyniosły rozstrzygnięć a następnie długo nie było wiadomo czy PKP S.A. zdecyduje się zwiększyć kwotę na realizację projektu. Jak widać pech nie opuszcza Maczek i teraz wychodzi na to, że mimo rozstrzygnięcia postępowania przetargowego do ostatecznego remontu nie dojdzie.

P.A. Nova poinformowała na początku września, że odstąpiła od zawartej z PKP umowy, która dotyczyła rewitalizacji budynku zabytkowego dworca kolejowego Sosnowiec Maczki. Spółka podała, że przyczyną odstąpienia od umowy jest rezygnacja zamawiającego z realizacji pierwotnego przedmiotu umowy oraz brak decyzji co do ostatecznego przeznaczenia obiektu. Zdaniem spółki, pomimo wezwań wykonawcy, zamawiający do dnia odstąpienia od umowy nie usunął zaniechań w wykonywaniu swoich zobowiązań, co uniemożliwia spółce prawidłowe jej wykonanie. Natomiast PKP S.A. poinformowało, że w jego ocenie odstąpienie od realizacji umowy nie nastąpiło z powodu okoliczności leżących po stronie zamawiającego, a spowodowane było działaniami wykonawcy.

Prezydent miasta Sosnowiec, Arkadiusz Chęciński oraz władze Politechniki wierzą, że PKP S.A. wywiąże się z zadania i remont dworca w Maczkach zostanie wykonany. My ze swej strony zobowiązujemy się monitorować przebieg zdarzeń w tej sprawie.

3 komentarze

  1. Politechnika na peryferiach bez sprawnej komunikacji kolejowej i miejskiej to chora mrzonka. W takim miejscu nawet start-up nie pasuje. To zupełne odludzie.

  2. Tak się niestety kończą oderwane od rzeczywistości marzenia. Wszyscy wiedzą, o kogo tu konkretnie chodzi, kto był dogadany z poprzednim prezesem PKP i kto chciał niezależnie od istniejącego wydziału transportu na PolŚl budować w tej bezsensownej lokalizacji swój folwark, oczywiście na koszt podatnika. I w zasadzie to właśnie ten człowiek powinien teraz ponieść koszty swojego wybujałego profesorskiego ego…

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *