Gdzie się podziały pociągi?

Tytułowe pytanie stawiają sobie pasażerowie Kolei Śląskich, bacznie obserwujący sytuację taborową naszego regionalnego przewoźnika. Chodzi przede wszystkim o jednostki EN71AKŚ oraz najdłuższe pociągi śląskiego przewoźnika, czyli 27WEb, których w ostatnim czasie nieco ubyło. My wiemy dlaczego niektórych pociągów nie ma, ale przy okazji, odpowiadając na Wasze zapytania, postanowiliśmy sprawdzić, kiedy owe składy wrócą do kursowania z pasażerami.


Powodem absencji jednostek EN71AKŚ jest konieczność wykonania usługi naprawy czwartego poziomu utrzymania. Zadaniem tym zajmuje się ZNKT Mińsk Mazowiecki, który złożył najkorzystniejszą ofertę w przetargu, dotyczącym wykonania usługi przeglądu P4 dla dwóch jednostek EN71AKŚ i pięciu jednostek EN57AKŚ. O rozstrzygnięciu tego postępowania, jak i przetargu na wykonanie tej samej usługi dla składów 27WEb, pisaliśmy TUTAJ.

Zgodnie z przyjętym w postępowaniu przetargowym harmonogramie wykonania usługi, pierwsza z dwóch jednostek EN71AKŚ miała trafić do Mińska Mazowieckiego na początku lipca, a druga na początku sierpnia. Jak było w rzeczywistości?

– Obie jednostki wyjechały do Mińska Mazowieckiego w terminie, jedna lipcu, druga we wrześniu. Zakładamy, że za nieco ponad dwa miesiące obie powinny być z powrotem u nas –  powiedział nam Michał Wawrzaszek, rzecznik prasowy spółki Koleje Śląskie.

Podobnie ma się sytuacja z najdłuższymi jednostkami Kolei Śląskich, czyli 27WEb. Zgodnie z rozstrzygniętym w wakacje przetargu, pociągi zostaną skierowane na przegląd czwartego poziomu utrzymania, którym zajmie się PESA Bydgoszcz S.A., czyli producent tych składów. Według przyjętego harmonogramu, pierwsza jednostka miała pojechać do Bydgoszczy w pierwszej połowie sierpnia, a druga między 20 września a 20 października.

Jak powiedział nam rzecznik KŚ, pierwszy skład został przekazany PESIE zgodnie z terminem czyli w sierpniu. Na Śląsk jednostka powinna wrócić za około miesiąc, ponieważ na wykonanie zlecenia bydgoska firma, zgodnie z założeniami przetargu, ma 80 dni od daty przekazania pojazdu.

4 komentarze

  1. A co się stało z trójczłonowymi „Impulsami” Newaga? Zawsze jeździły takie zestawione podwójnie jako pociąg z Raciborza do Katowic (pociąg nr 44812, przyjazd do Katowic 7:33)? Od dwóch dni na tej trasie jeździ EN57 i na dodatek jedna jednostka, od Orzesza do pociągu nie można wsiąść.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *