Chcący i poszkodowani

Miałem napisać dzisiaj o czymś innym, ale będzie o tym, że linia kolejowa, która w hierarchii ważności przewoźnika zajmuje któreś tam z kolei miejsce, staje się największym poligonem dyskusyjnym, gdzie proponowane zmiany stają się zarzewiem konfliktu o coraz większym zasięgu. Pozostaje tylko czekać jak sprawa przyszłego rozkładu jazdy linii S58 pojawi się jako jeden z punktów karty dań na kolejnej gali MMA.


Na świecie są dwa rodzaje ludzi. Jedni to poszkodowani. Przez życie, los, żonę, kochankę, ruch wirowy Ziemi etc. To grupa, która zawsze zauważa tylko złe rzeczy, najczęściej skierowane tylko i wyłącznie przeciwko nim. Zamiast próbować zmienić ten ponury stan rzeczy, narzekając natychmiast znajdują winnego. Złego szefa, którego widzieli raz w życiu, nierówną drogę, zmierzłą sąsiadkę i, moja ulubiona wersja, na ciągle głośno szczekającego psa. Czas zajęty krytyką wszechświata. To sprawia, że brakuje już go na zastanowienie się, czy jestem w stanie coś zmienić. Bierna akceptacja. Przemijanie przez przetrwanie.

Drudzy to tacy, którym się chce. Zrobić cokolwiek. Zbudować dom, posprzątać w ogrodzie, zrobić dobrą kolację, czy po prostu iść na piwo. Przez to ich chcenie i parcie do przodu nie mają czasu na malkontenctwo. Bo ciągle czegoś chcą. Niedawno miałem okazję w pięknych okolicznościach przyrody poznać sporą grupę takich „chcących”. I nieważne dla nich jest czy jesteś prezesem, dyrektorem, redaktorem naczelnym czy zwykłym pracownikiem. Jak chcesz, to jesteś taki sam jak my. Fantastyczna symbioza ludzi. I sposób na fajne życie, które przekłada się na zawodową kreatywność. 

Tu i teraz. Na mapie połączeń KŚ raczej marginalna linia. Bardziej problem. S58. Czechowice-Dziedzice – Cieszyn. Linia z niskim potencjałem pasażerskim. W najbliższym rozkładzie jazdy KŚ rzucają się z dramatyczną próbą zmiany na, ich zdaniem, cokolwiek lepsze. Czyli połączenia Cieszyna z Katowicami. Kilka osób już się mnie pytało – czy to wypali? Odpowiadam szczerze. Nie wiem. Będziemy mogli coś powiedzieć w styczniu, może lutym przyszłego roku, kiedy rozwiązanie zaistnieje w realnym świecie. Były jednak samorządy i instytucje, które u przewoźnika lobbowały za wprowadzeniem takiej relacji. I dopięły swego.

Świat jest bezwzględny. Jak się komuś daje, to zabiera się komuś innemu. Mówię tu o Zebrzydowicach i Chybiu, których wójtowie wspólnie wyartykułowali stanowczy sprzeciw przeciw planowanym od grudnia rozwiązaniom. Jako jeżdżący przynajmniej dwa razy w tygodniu tam i z powrotem z i do Cieszyna widzę frekwencję na tej linii. Taki pociąg 44240 wyjeżdżający z Cieszyna o 8 przywozi do Czechowic 10 – 12 osób, z czego więcej niż połowa czeka na połączenie linii S5, by kontynuować podróż w kierunku Pszczyny, Tychów czy Katowic. To potencjalni klienci przyszłego rozwiązania. I to nie oni byli u obu wspomnianych wójtów ze skargą, że niebawem stanie im się wielka krzywda. Kto był? O nich pisał Przemek Szczepanek tydzień temu. 

Owszem, planowana liczba połączeń (i do Katowic, i do Czechowic) jest zdecydowanie za mała, ale tu adresat z pretensjami mieści się w innym miejscu niż siedziba KŚ. Nie kwestionuję słuszności, bądź nie, tych postulatów. Chodzi o formę. Sam otrzymywałem telefony i zapytania od różnych instytucji czy samorządowców co trzeba zrobić, żeby pociągi zaczęły jeździć w relacji Cieszyn – Katowice. Nie jestem osobą nawet w najmniejszym stopniu decydującą o czymkolwiek w KŚ, o czym informowałem interlokutorów. Z drugiej strony o tym, że mnie pytano informowałem kompetentne osoby w KŚ. Chodzi o coś innego. Ci ludzie praktycznie cały czas interesowali się, na jakim etapie jest konstrukcja nowego rozkładu jazdy, proponowali rozwiązania promocyjne. Po prostu chcieli.

Samorządowcy często spotykają się w swoim gronie z przeróżnych powodów. Otwarcie remizy, dużego sklepu, szkoły. Nie chce mi się wierzyć, że w ich częstych rozmowach nie padł ani razu temat kolei. Zdaje sobie sprawę, nie jestem pasjonatem ortodoksą, że wszyscy muszą 24 godziny każdego dnia żyć, jeść, spać i wykonywać inne czynności myśląc o pociągach, ale nieoficjalnie o tym, że niektóre pociągi pojadą znad Olzy do stolicy województwa było wiadomo od kilku miesięcy.

Więcej, już prawie rok temu, gdy debiutowała Olza, KŚ oficjalnie ogłosiły, ze jak połączenie będzie w porządku, to liczba pociągów na trasie Cieszyn – Katowice będzie systematycznie wzrastać. To żaden temat z podziemia. On gdzieś na uboczu toczył się praktycznie przez cały czas, więc teraz trudno zrozumieć protest w formie zdziwienia. Ja również, jako poszkodowany, pomarudzę, że żeby być pewnym sukcesu tego rozwiązania powinny być co najmniej cztery takie połączenia dziennie, ale jako chcący, cieszę się chociaż z tych dwóch.

Bo ci, którym się chce, rzadko kiedy są poszkodowani, natomiast poszkodowanym rzadko kiedy się chce… 

Jerzy Gościński

9 komentarzy

  1. Masło maślane, Tego stanu są konkretnie winne parę osób z nazwiska, decydenci ci pomieszkuja lub są z pochodzenia z zagranicy, mam na myśli Sosnowiec, dla nich granice Śląska w str. południa kończą się na Tychach. Ktoś celowo tnie Podbeskidzie i Śląsk Cieszyński i trzeba wskazać nazwiska tego stanu.

  2. Myślę, że problem częściowo można byłoby rozwiązać puszczając Olzę i Trzech Braci przez Cz-Dz, ale wiązałoby się to pewne z wydłużeniem czasu jazdy (słaby stan torowiska, zmiana kierunku jazdy) no i znając życie z dodatkowymi kosztami dla przewoźnika.

  3. Gdyby linia 190 była otwarta, a nie zaniedbywana i zamknięta, a teraz wielki problem jest ją wyremonotować i otworzyć na nowo to dzisiaj Koleje Śląskie, były by w stanie tamtędy puścić np. 8-10 par, a przez Chybie 4 pary Cieszyn-Katowice, i np. 2-3 pary Czechowice Dz.- Cieszyn. Centrum przesiadkowe w Pszczynie i w Bielsku Białej doskonale by nadawały się na przepływ pasażerów, a mniej pociągów woziło by powietrze. Tylko niestety tak jak kolega wyżej napisał, za to winne są parę osób z nazwiska, decydenci ci pomieszkujacy lub są z pochodzenia z zagranicy i przedewszystkim poprzednia władza

  4. Taki pewien paradoks. Linia S58 to najmniej uczęszczana pasażersko linia Kolei Śląskich i zarazem najczęściej pojawiająca się w artykułach Silesia Info Transport. 😉 Redakcjo, nie zauważyliście, że przeginacie? 😉

  5. Biedny Cieszyn z 35 tys. mieszkańców ma za mało połączeń z Katowicami, ale jak nie napiszesz człowieku do redakcji Sit, żeby coś wspomnieli na portalu o największym mieście w Europie bez kolei, bo były ważne spotkania w tej sprawie, to wysmażą po tygodniu artykuł na 5 zdań. Szkoda gadać.

    1. Staramy się poruszać wszystkie problemy kolei i samego transportu publicznego na Śląsku. Oprócz publikowania suchych informacji piszemy dużo autorskich tekstów. O Jastrzębiu-Zdroju nie jeden tekst już powstał. Mało tego. Poruszaliśmy problem na konferencji, którą w zeszłym roku organizowaliśmy w Raciborzu. Cieszymy się, że coś zaczyna się dziać. Oby nie były to tylko przedwyborcze obietnice. Będziemy się temu bacznie przyglądać i pewnie podamy swoje stanowisko w tej sprawie. Jeśli będzie taka chęć od strony samorządu to pewnie również pomożemy na tyle na ile będzie to możliwe.

  6. Traktowanie woj. śląskiego przez centralę (warszawkę) sprawiło, że najgęściejsza sieć kolejowa w Polsce jest w ruinie. Koleje Śląskie działające na terenie woj. muszą borykać się aż z trzema kolejowymi ośrodkami: w Częstochowie, Tarnowskich Górach oraz Sosnowcu. A miasta radzą sobie bez kolei dzięki gęstej sieci bardzo zatłoczonych dróg. Nic nie stoi na przeszkodzie by Jastrzębie-Zdrój, Siemianowice Śląskie, Piekary i Knurów wzmogły nacisk na centralę w Warszawie by skierowała większe środki na infrastrukturę kolejową.

  7. Ja widze sprawe tak:
    1) zmodernizowac! linie 190 do Bielska, puszczac pociagi Cieszyn Bielsko ze skomunikowaniem w Goleszowie/Skoczowie pociagow z Wisly do Katowic wraz z relacjami przeciwnymi; takie roziwazanie bedzie najbardziej optymalne
    2) zostawic ze 2-3 pary pociagow z Cieszyna przez Zebrzydowice do Czechowic + 1 polaczenie – Olza w weekend do Katowic i tyle
    Wtedy bedzie najefektywnej.

  8. Hańba. Czesi więcej „motoraczków” wpuszczają do Cieszyna niż Śląski przewoźnik. Czechowice Dz.-Zebrzydowice linia dwutorowa , prosta jak stół i nikt nie może bo nie chce coś pozytywnego z tym potencjałem zrobić. Nazwiska decydentów podać do publicznej wiadomości !!!!!!!!.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *