Akcja kontroler w KZK GOP

Dwanaścioro kontrolerów KZK GOP przypomina o przypadającym 21 września „Dniu Kontrolera”. Od połowy września na ponad czterdziestu wiatach przystankowych prezentowane są zdjęcia kontrolerów w scenkach z ich codziennej pracy. Akcja ma po raz kolejny przypominać, że kontrolerzy działają w interesie wszystkich pasażerów, a ich obowiązki obejmują o wiele szerszy zakres zadań niż tylko sprawdzanie biletów.


Dzień Kontrolera zainaugurowany w KZK GOP został w 2010 roku, natomiast pierwsza kampania wizerunkowa przełamująca negatywny, stereotypowy obraz kontrolera biletów odbyła się już w roku 2008. Wówczas to KZK GOP jako pierwszy w Polsce podjął ten temat. Od tego czasu regularnie, zawsze w czasie trwania Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu organizowane są takie akcje. Bohaterami wszystkich kampanii organizowanych przez Związek są jego pracownicy i współpracownicy – osoby, które faktycznie pracują jako kontrolerzy biletów.

– Rola kontrolerów jest trudna do przecenienia – mówi Roman Urbańczyk, przewodniczący Zarządu KZK GOP. – To z nimi pasażerowie mają bezpośredni kontakt w autobusach i tramwajach. Służą pomocą i informacją, są reprezentantami Związku, a ich praca to działanie na rzecz wszystkich – dodaje. Przypomnijmy, że dochód ze sprzedaży biletów to jedno z dwóch głównych źródeł finansowania komunikacji publicznej. Te pieniądze przeznaczane są także na inwestycje – zakup nowych autobusów, opłacenie firm sprzątających pojazdy itd. Ci, którzy nie kupują biletów, nie dokładają się do niej, jednocześnie korzystając z pieniędzy pozostałych pasażerów, więc tak naprawdę jeżdżą na koszt wszystkich uczciwie płacących za przejazd.

W tym roku na plakatach uwiecznione zostały scenki z codziennej pracy kontrolerów. Sprawdzanie biletów, udzielanie informacji, pomoc pasażerom w pojazdach – to ich codzienność. Bohaterami tegorocznej odsłony są akcji: Sylwia, Bożena, Natalia, Gabrysia, Damian, Marcin, Sebastian, Arek, Rafał, Adam, Mirek i Kuba. Wszyscy to aktualni pracownicy i współpracownicy Związku i na co dzień można ich spotkać w pojazdach, gdzie wykonują swoje obowiązki.

Po prawie dziesięciu latach regularnie prowadzonych działań, można zauważyć, że powoli zmienia się podejście wielu osób do pracy kontrolerów. Jak zaznaczają sami zainteresowani, coraz rzadziej wśród podróżnych zdarzają się sytuacje, kiedy podczas kontroli ogół pasażerów jest nastawiony przeciwko kontrolerowi i broni gapowicza. Jak dodają, pasażerowie chyba zrozumieli, że w takich sytuacjach to tak naprawdę oni płacą za gapowicza – czytamy w komunikacie opublikowanym przez KZK GOP.

W KZK GOP kontrolerzy pracują w dwóch grupach. Pierwsza to kontrolerzy zawodowi, zatrudnieni na umowę o pracę. Mają ujednolicony ubiór (niebieskie koszule, krawaty, ciemne kurtki). Druga grupa to osoby pracujące na umowę-zlecenie. W sumie bilety sprawdza ponad 200 kontrolerów. Aby zostać zatrudnionym na stanowisku kontrolera KZK GOP trzeba posiadać co najmniej wykształcenie średnie (prawie połowa wśród kontrolerów pracujących na etacie legitymuje się wykształceniem wyższym). Konieczne są także odpowiednie predyspozycje psychiczne: opanowanie, odporność na stres, umiejętność rozładowania sytuacji konfliktowych, kontaktowość, otwartość, asertywność, stanowczość. Ponadto wymagana jest odpowiednia kondycja fizyczna i spostrzegawczość. Wśród kontrolerów systematycznie rośnie liczba pań wykonujących ten zawód. W roku 2013 kontrolerkami było szesnaście kobiet (niecałe 10 proc. wszystkich kontrolerów). W roku 2017 bilety sprawdzają 32 panie, czyli nieco ponad 15 proc. proc. wszystkich kontrolerów biletowych.

Podczas kontroli sprawdzanych jest ok. 6 mln pasażerów rocznie, a opłata za przejazd bez biletu od kilku lat jest niezmienna i wynosi 160 zł, płacona w miejscu kontroli 90 zł, a płatna do siedmiu dni 125 zł.

 

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *