EN57-022: Pożegnanie weterana?

Ta wiadomość spadła na nas wczoraj jak grom z jasnego nieba. Jednostka EN57-022 będzie do dyspozycji Kolei Śląskich tylko do 28 września. Tego dnia kończą się wszystkie dopuszczenia jednostki do ruchu i trudno wierzyć w to, by Przewozy Regionalne, będące właścicielem pojazdu, wykonały niezbędne przeglądy, by ten ponad 55-letni pociąg wrócił do regularnej służby.


Nie będziemy ukrywać, że jednostkę EN57 – 022 darzymy od niedawna szczególną estymą. Wcześniej było trochę inaczej. Ileż razy, gdy któremuś z nas przyszło nią podróżować reszta redakcji, mówiąc kolokwialnie, „targała łacha” z nieszczęśnika, któremu dane było to przeżycie. Kto nią jechał,  wie dlaczego. Oferuje ona pasażerowi wszystko to dzięki czemu pociągi EN57 stały się przedmiotem żartów, nie tylko zresztą w naszym kraju. A już siedzenia typu full-plastic, to szczyt awangardy i pozbycia pasażera choćby odrobiny wygody. Kto ma 180 cm wzrostu i jechał tym pociągiem ponad godzinę wie doskonale, jak potem trudno ustalić gdzie się w sobie coś ma, od lokalizacji kręgosłupa poczynając. 

Fot. Przemysław Szczepanek

A jednak z czasem polubiliśmy ten pociąg. I nie pytajcie, czy jako symbol czasów minionych, czy jako miarę niewygody, ale dojrzeliśmy w niej to coś. Generalnie jej wady przestały nam przeszkadzać. EN57-022 w naszych oczach urósł. Może jako obraz trudności i przeciwieństw z jakimi borykały się KŚ w ostatnich latach. Teraz te trudności i przeciwieństwa zaczynają odchodzić do przeszłości. Nie, nie chcemy ich ponownie, ale takie muzeum zawsze przypominałoby, z czym trzeba było się zmierzyć, by KŚ trafiły na normalne tory.

Po ulicach naszych miast jeżdżą tramwaje serii N,  autobusy „ogórki” więc chcemy zapytać Was –  czy nie wystąpić z ideą by ten pojazd w jakiś sposób zatrzymać, odremontować, pomalować w barwy KŚ i w przyszłości jeździć nim po województwie z miłośnikami kolei, gdzie się tylko da. Przecież Koleje Dolnośląskie też mają swoje ENdolino. Jesteśmy przekonani, że frekwencja będzie dopisywać

Cieszy nas także to, że Koleje Śląskie zadecydowały, że właśnie EN57-022 weźmie udział w jednym z dwóch specjalnych przejazdów organizowanych w przyszłym tygodniu z okazji kolejnych, szóstych urodzin naszego przewoźnika (szczegóły obchodów urodzin KŚ przedstawimy w poniedziałek). Tak, to dobry sposób by jej podziękować i z godnością się z nią rozstać. Ale tylko w ruchu liniowym.

 

9 komentarzy

  1. Już wcześniej na swoim profilu wspominałem o tym że pociąg jedzie do lamusa. Kiedyś wagon silnikowy się palił, innym razem jednostka nawalała za to zimą było ciepło w tyłek.

  2. Powinni go przemalować w barwy jakie miał po wyjechaniu z fabryki czyli żółto granatowe lub żółto niebieskie i oddać go do skansenu w Chabówce tam z pewnością by go przyjęli tak samo powinni zrobić z EN57-001 który od lat niszczeje w Przeworsku

  3. Powinni go przemalować w barwy jakie miał po wyjechaniu z fabryki czyli żółto granatowe lub żółto niebieskie i oddać go do skansenu w Chabówce tam z pewnością by go przyjęli tak samo powinni zrobić z EN57-001 który od lat niszczeje w Przeworsku

  4. Zgadzam się z Mateuszem Koleje Śląskie mają dość swoich problemów, aby jeszcze zajmować się EN57-022. Odpowiednim miejscem dla takiej jednostki jest skansen w Chabówce, czy Jaworzynie.

  5. Oczywiście, żeby wystąpić z ideą by ten pojazd zatrzymać, odremontować i pomalować w barwy KŚ. Jedyny skład klasycznego EN57 powinien być w bazie na Raciborskiej i w przyszłości powinny jeździć na przejazdy okolicznościowe. Napewno frekwencja będzie dopisywać. Szkoda jej złomować, to zabytek. Powinien zostać odmalowany i zostawiamy. Jestem za tą inicjatywą i podpisuje się nogami i rękami. Sam mogę pomóc zadbać o nią jeżeli będzie potrzeba ludzi do pomocy nawet w ramach wolontariatu.

  6. Ja popieram ten pomysł. W ogóle to KŚ powinny moim zdaniem… zachować kilka EN57, które „stacjonowałyby” jako awaryjna rezerwa na stacjach końcowych np. w Zwardoniu, Żywcu, Chałupkach, Lublińcu, Raciborzu czy Cieszynie itp. To nie byłoby chyba jakieś kosztowne… Przykład z wczoraj – rano po 4 jechał skład z Katowic do Żywca po czym miał jechać z powrotem, jednak nie mógł kontynuować jazdy od Czechowic, przez co kurs z Żywca trzeba było całkowicie odwołać. I to jeszcze pora, w której wielu udaje się do szkoły czy do pracy. A gdyby było coś pod ręką, to można byłoby to wykorzystać nie przejmując się że jednostka która miała jechać nie dojechała.

    1. Rezerwę trzyma się i dziś, i tak – jest to bardzo kosztowne. Poza tym żeby pociąg pojechał potrzeba nie tylko składu, ale i drużyny. Dostępność kadry w kraju jest taka, że nikt nie będzie trzymać w Zwardoniu, Lublińcu czy innym Cieszynie gorącej rezerwy – zwyczajnie taniej jest posłać ZKA, w skrajnym przypadku zwrócić za taksówkę. Takie są realia. A pomysł z odkupywaniem 022 w sytuacji, gdy na stanie są 3001 i 3002 to już w ogóle bez komentarza…

  7. Kierując sie notorycznie sentymentami nigdy nie ruszy sie z miejsca. En57 jakimi dysponuja KŚ to wstyd i nie warto sie nad nimi rozczulać. W żadnej innej spółce nie jeżdzą tak zaniedbane skład en57 jak u nas. A pomysłów „miłośników kolei” nie należy traktować poważnie.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *