Słynne pociągi – SZYNDZIELNIA – pomiędzy PR a IC

Dziś chcemy przedstawić historię pociągów łączących stolicę Podbeskidzia z Dolnym Śląskiem. Na początku trzeba dodać, że Bielsko nie od razu było połączone ze stolicą Dolnego Śląska, ale z Jelenią Górą.


Pierwszy raz połączenia Bielska-Białej z Dolnym Śląskiem nastąpiło latem 1951 roku. Można powiedzieć, że połączenie wynikło z zawirowań historycznych. Głównym zadaniem pociągu relacji Zagórz – Jelenia Góra kursującego przez Stróże, Nowy Sącz, Chabówkę, Suchą Beskidzką, Żywiec, Bielsko-Białą, Żory, Rybnik, Racibórz, Racławice Śląskie, Nysę było przewożenie osób głównie przybyłych w okolice Bieszczad z Kresów Wschodnich na tzw „Ziemie Odzyskane” Do dziś w opowiadaniach pojawiają się relacje, że pociąg wracając do Zagórza nie cieszył się dużym zainteresowaniem podróżnych. Dlatego w tej formie pociąg nie kursował zbyt długo, bo do 1954 roku, kiedy to został skrócony do relacji Chabówka – Zagórz.

Połączenia Bielska, ale tym razem nie z Jelenią Górą, a z Wrocławiem powróciło w latach 76/77 kiedy uruchomiono sezonowy pociąg pospieszny ze Szczecina do Bielska-Białej przez Poznań, Wrocław, Rybnik, Chybie. Pociąg kursował do Bielska niejako przez przypadek, bo jego głównym zadaniem w owym czasie nie było dowożenia ludzi z Dolnego Śląska na Podbeskidzkie, ale przywiezienie do Chybia wagonów bezpośrednich ze Szczecina i Wrocławia do Warny i Burgas, które po przeciągnięciu do Zebrzydowic były dołączane do pociągu z Warszawy.

W latach 80 do pociągu ze Szczecina do Bielska-Białej dołączyła druga para tym razem sezonowych pociągów kursujących z Bielska-Białej do Kołobrzegu i Świnoujścia. Jednak najważniejszym połączeniem pozostał pociąg ze Szczecina do Bielska, który zaczął kursować także poza sezonem nawet wtedy kiedy nie prowadził wagonów bezpośrednich do kurortów na południu Europy.

Pod koniec lat 80 pociąg z Bielska do Szczecina zniknął z rozkładów jazdy. Jedyne połączenie Dolnego Śląska z Bielskiem zapewniał sezonowy pociąg z Bielska do Kołobrzegu o którym będzie w innej częściach naszych słynnych pociągów.

Na początku lat 90 mieszkańcy Podbeskidzia otrzymali kolejny raz połączenie z Dolnym Śląskiem. Tym razem realizowane pociągiem dalekobieżnym. Wtedy zaczął kursowanie pociąg z Bielska-Białej do Jeleniej Góry przez Pszczynę, Żory, Rybnik, Kędzierzyn Koźle, Wrocław Główny. Niestety mieszkańcom Bielska i okolic nie było dane długo cieszyć się połączeniem, bo po roku 2000 pociąg został skrócony do relacji Bielsko-Biała – Kędzierzyn-Koźle i nie dość, że pociąg kończył bieg w przysłowiowym polu,to jego terminy kursowania zostały jeszcze pocięte do sobót, niedziel i dni świątecznych.

Od rozkładu 2000/2001 ówczesne Przewozy Regionalne ponownie reanimowały połączenie z Wrocławiem uruchamiając pociąg Bielsko-Biała – Wrocław z fetą do tego stopnia, że prowadził na samym początku w swoim składzie wagon restauracyjny, który zabrano mu po paru miesiącach. Jakiś czas później do pociągu została przylepiona nazwa „Szyndzielnia”

Po przejęciu połączeń przez PKP IC spółka ta zaczęła likwidować połączenia średniodystansowe dlatego pod nóż w pierwszej kolejności poszła „Szyndzielnia” pomimo licznych protestów między innymi mieszkańców Rybnickiego Okręgu Węglowego przez który skład przejeżdżał.

Na liczne apele odpowiedziały Przewozy Regionalne uruchamiając pociąg InterRegio w relacji Bielsko-Biała – Wrocław pod tą samą nazwą obsługiwany przez zmodernizowane EN57. Rozkład pociągu został dostosowany pod studentów jeżdżących do Wrocławia dlatego z myślą o nich w niedziele pociąg z Bielska-Białej wyjeżdżał nie o 6 rano, ale o 17.

Od rozkładu 2011/2012 zaczęło się ponowne psucie połączenia, które jednocześnie wydłużono o odcinek Bielsko-Biała – Zakopane. Zasadniczo pociąg kursował od piątku do poniedziałku w wariantach z Wrocławia do Bielska-Białej i Zakopanego. Ze względu na trudności w utrzymaniu niedotowanych połączeń InterRegio Przewozy Regionalne w 2015 roku zrezygnowały z uruchamiania pociągów InterRegio i jednocześnie zostały one niejako siłą przeniesione… ponownie do PKP IC.

Na początku pociąg kursował na trzech wagonach drugiej klasy wyjeżdżając z Bielska-Białej od poniedziałku do soboty rano, a w niedziele wieczorem. W kolejnych rozkładach jazdy pociąg cieszył się, o dziwo, na tyle dużym zainteresowaniem, że jego skład wydłużono dziś aż do nawet 7 wagonów w dniach szczytu przewozowego. Zmieniono także nazwę pociągu na „Skrzyczne”. Koniec końców okazało się, że pociąg pomimo że początkowo został przez PKP IC zlikwidowany zaczął przynosić takie nieoczekiwane zyski, że od rozkładu 2016/2017 uruchomiono drugą parę (codzienną popołudniową, ujednolicając wyjazd pierwszej pary na codzienny z Podbeskidzia) z Bielska-Białej do Wrocławia pod nazwą „Beskidy”, która kursuje do Bydgoszczy właśnie przez Wrocław zapewniając nie tylko połączenie Bielska-Białej z Wrocławiem, ale Dolnego Śląska z Kujawami, a dosłownie parę dni temu pociąg ten wydłużono do Zakopanego dając możliwość bezpośredniego dojazdu z Kujaw i Dolnego Śląska w Beskidy i Podhale i zmieniając nazwę na „Halny”

Jak widać mimo wielu zawirowań historia połączeń Podbeskidzia z Dolnym Śląskiem na stałe od czasów powojennych wpisała się w historię naszego regionu i sądząc po ich rozwoju jeszcze przez wiele lat będzie ją kształtować.

W kolejnej części zajmiemy się dalekobieżnym połączeniami Śląska z Dolnym Śląskiem kursującymi Magistralą Podsudecką. Dokładniej pociągami z Katowic do Legnicy oraz pociągiem z Katowic do Kudowy-Zdroju i Stronia Śląskiego.

ZDJĘCIA: Wojciech Piech

 

One comment

  1. Pociąg Bielsko-Biała – Jelenia Góra nie został uruchomiony na początku lat 90. a w 1987 roku. Znowu zabrakło precyzji lub… starych rozkładów jazdy.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *