Słynne pociągi – „BONANZA” – osobowa legenda

Może wiele osób nie zgodzi się z tym, że pociąg osobowy może być równie legendarnym i wryć się w pamięć miłośników transportu czy zwykłych podróżnych. Jednak pociąg osobowy o którym dziś będziemy pisać był tak specyficznym połączeniem, że na pewno wiele osób pamięta je do dzisiaj. Mowa o pociągu pieszczotliwie nazywanym głównie przez pracowników kolei „Bonanzą”.


Nazwa „Bonanza” kojarzy się głównie z westernem produkcji USA, ale są też osoby, które znają dokładne znaczenie tego słowa, a słownik języka polskiego mówi o bonanzie, że jest to bogata żyła złota albo sytuacja lub miejsce w którym można odnieść wiele korzyści.

Oba tłumaczenia zdają się mieć uzasadnienie w odniesieniu do pociągu osobowego Zebrzydowice – Petrovice u Karvine. Głównie za sprawą przemytu alkoholu i… słodyczy zza południowej granicy głównie w latach 90 ubiegłego wieku.

Jednak nim o latach 90 trzeba zaznaczyć, że pierwsze pociągi osobowe do Petrovic na liczącą sobie 6 km trasę wyjechały dość szybko, bo ujęte zostały już w rozkładzie jazdy na lato 1948 roku w ilości trzech par. Z Zebrzydowic po 6, 15 oraz 18, a z Petrovic po 6, 16 i 19.. Na początku lat 50 jedyną zmianą w pociągach kursujących z Zebrzydowic była zmiana nazwy Petrovic na Petrovice u Bohumina… po to, aby w 1954 powrócić do nazwy „u Karvine”

W latach 60 trzy pary pociągów zostały przesunięte wyjeżdżając z Zebrzydowic po 5, 14 i 17, a wracając z Petrovic w godzinę później. Jednak w parę lat później wrócono do starego harmonogramu.

Rozkład pociągów pozostawał praktycznie niezmienny do lat 90, czyli do czasu kiedy to wpisał się w pamięć piszącego ten tekst. Wtedy też zwiększyła się liczba pociągów. Nadgraniczne osobówki wyjeżdżały z Zebrzydowic po 6, 8, 13, 16 i 18, a w drogę powrotną udawały się po 6, 9, 14, 17 i 18. Jedna para kursowała w dni robocze, reszta codziennie.

W latach 90 skład pociągu stanowił wagon bezprzedziałowy (Bh) zwany potocznie właśnie „bonanzą” a skład ciągnęła najczęściej lokomotywa EU07 z czechowickiej lokomotywowni. Lokomotywa przyjeżdżała codziennie luzem z Czechowic do Zebrzydowic i z Zebrzydowic do Czechowic. Natomiast wagon z bielskiej wagonowni podsyłany był w zależności od rozkładu jazdy pociągiem Bielsko Biała – Zebrzydowice przez Chybie, bądź pociągiem w tej samej relacji, ale przez Cieszyn. Ten drugi wyjeżdżał z Bielska o 3:58 meldując się w Zebrzydowicach po 5 rano. Natomiast ten jeżdżący przez Chybie przyjeżdżał do Zebrzydowic między 16, a 18 (w zależności od rozkładu jazdy) i był podmieniany z wagonem, który rano wracał do Bielska. Również w zależności od rozkładu przez Chybie (jadąc z Zebrzydowic do Żywca po 5 rano i wracając luzem do Bielska) lub pociągiem po 6 z Zebrzydowic do Cieszyna i jadąc dalej do Bielska po godzinie 10. Wymiana wagonu następowała najczęściej raz w tygodniu.

Wartym odnotowania jest fakt, że zdarzało się, że czechowicka lokomotywownia w razie braku EU07 wysyłała do Zebrzydowic na podmianę lokomotywę ET21. Było tak np. podczas śmiertelnego przejechania osoby postronnej w Pruchnej, kiedy to lokomotywa po ostatnim kursie z Petrovic wracając do Czechowic potrąciła osobę o nieustalonej do dziś tożsamości.

Pociąg został ochrzczony „bonanzą” nie tylko ze względu na wagon z którego był zestawiony, ale przemyt jaki odbywał się w pociągu. Krążyły różne historie na temat tego co działo się w nim działo. Najbardziej barwnymi są te kiedy to czarnoskóremu obcokrajowcowi obsługa pociągu wypisała bilet na karcie… próby hamulca pobierając opłatę w dolarach. Zdarzało się też,że pracownicy kolei otrzymywali poza delegacjami, które płacono im także w dolarach swoiste napiwki za pomoc w przemycie alkoholu i.. słodyczy. W tamtych czasach piętnowano także przemyt cukru i słodyczy co do dziś możemy oglądać na łamach „Polskiej Kroniki Filmowej”

Pociąg cieszył się średnią frekwencją, a dużą liczbą osób poza podróżnymi stanowili pracownicy kolei oraz celnicy. Pośród niewielu cywilnych podróżnych zdarzali się górnicy dojeżdżający do pracy w karwińskiej kopalni.

W rozkładzie jazdy 96/97 zredukowano liczbę połączeń do 4 par dziennie. Kolejny rozkład przyniósł zmianę zestawienia w lokomotywy i wagonu na jednostkę EN57. Jednak pociąg nadal pozostawał „bonanzą”. Od rozkładu 2001/2002 liczbę połączeń zredukowano do dwóch „alibizugów” jadących w Zebrzydowic po 5 i 18 i wracających z Petrovic po 6 i 19. Najśmieszniejsze w sprawie połączeń wydaje się, że redukcja połączeń nastąpiła po uproszczeniu procedur przekraczania granicy i możliwości jeżdżenia do Czech „na dowód”

W rozkładzie 2003/2004, po 55 latach, zlikwidowano wszystkie połączenia osobowe między Zebrzydowicami i Petrovicami po to, aby po dwóch latach ponownie je reaktywować. Podobno powodem reaktywacji była nasza akcesja do UE. „Bonanza” jadąc do Petrovic wyruszała z Zebrzydowic do 7 i 14, a wracając w relacji do Czechowic po 9 i 15. W rozkładzie 2006/2007 już obie pary kursowały odpowiednio – z Czechowic o 5:33 i 14:48, z Petrovic o 6:45 i 15:50.

Reaktywacja pociągów była nieudana, pociągami jeździły przysłowiowe muchy. Próbowano ratować je wprowadzeniem pociągu z Ostrawy (odjazd o 16:30) który wracał z Ostrawy do Katowic po 6 rano. Kursowała także para pociągów z Zebrzydowic po 11 i z Petrovic po 12. Pomimo to pociąg do Ostrawy nie przyjął się głównie z powodu długiego czasu jazdy (zatrzymywał się na każdej stacji i przystanku i wjeżdżał do Czechowic… oraz braku reklamy połączenia.

Rok później ostał się już tylko pociąg osobowy z Katowic do Ostrawy jeżdżący przez przejście graniczne Zebrzydowice – Petrovice. Jako ciekawostkę można dodać, że Czesi jednostkę EN57, która przyjeżdżała do Ostrawy wykorzystywali jako ostatni kurs do Mostów u Jabunkova (odjazd po 22) i z Mostów do Ostrawy (odjazd po 4 rano).

Kolejny rozkład 2009/2010 przyniósł fantazję planujących rozkład jazdy, a były to czasy kiedy to za dotację do pociągów międzynarodowych z pieniędzy ministerstwa łatano dziury w pociągach regionalnych i tak właśnie załatano dziurę na linii Bielsko Biała – Wadowice tworząc pociąg o egzotycznej relacji Bohumin – Zebrzydowice – Czechowice Dz – Bielsko Biała – Wadowice – Kraków. Nie trzeba mówić, że historia pociągu zakończyła się wraz z przerzuceniem odpowiedzialności finansowania pociągów międzynarodowych na samorządy i temu zniknął od rozkładu jazdy 2012/2013.

Jednak w pamięci wszystkich „bonanza” do dziś pozostaje jako lokomotywa prowadząca jeden wagon. Wiele osób pamięta także, gdy podczas przebudowy stacji w Petroviach pociąg prowadzony lokomotywą SM31. Zdarzało się też, że do wagonu doczepiano wagon pocztowy, który miał być przeciągany często spóźnionymi pociągami międzynarodowymi. Były też taki dni kiedy sam wagon w nocy doczepiany był do pociągów międzynarodowych przewożąc służbowo pracowników kolei lub celników, a było to niemożliwe w kursowych wagonach pociągów międzynarodowych. W przeszłości zdarzało się też, że wagon doczepiany był do dodatkowych pociągów międzynarodowych i kursował np. do Oświęcimia. Taka sytuacja miała miejsce kiedy dodatkowy pociąg z Francji do Oświęcimia nie miał opróżnionych WC z zamkniętym obiegiem dlatego problem rozwiązano dołączając do niego z Zebrzydowicach wagon Bh i umożliwienie korzystania z niego podróżnych pociągu dodatkowego. Tutaj też krąży barwna opowieść kiedy to zadowoleni turyści pozostawiali opłatę za ubikację kierownikowi pociągu znajdującym się w bonanzie” Oczywiście wagon luzem wrócił po Zebrzydowic na godzinę 6 rano, aby jeździć nadal do Petrovic…

W następnej części o pociągu „Pogoria”

5 komentarzy

  1. A nie był ten pociąg zwany w późniejszym rozkładzie piwoszem ?. Ps. Cena biletu w ten czas kiedy kursował tzw Sputnik (ET21) wraz z wagonem typu 120 A (Bonanza) 6 zł w jedną stronę, podsłuchałem celników którzy miedzy sobą opowiadali iż prywatnie nie dali by tyle za bilet z te 6 km.

    1. Piwosz to inny pociąg EU07+4xBipa+A+Bh w relacji Zebrzydowice – Żywiec powrót Bielsko – Zebrzydowice. To właśnie nim podsyłano wagon na Bonanzę. Napiszemy o Piwoszu w innej części

  2. Piwosz jeździł z Żywca do Zebrzydowic i nazad a prowadził Bhp + chłodnia. Wagon na Bonanzie był we wspólnym obiegu z Bonanzą ze Zwardonia przez Czarnolesie do Zebrzydowic a w nocy wracał do BB i nad ranem do Zwardonia. Specjalne podsyły były rzadkością, i brakuje informacji o pracujących tu SN61, też zapisały kilka stron w historii tego połączenia. Pozdrawiam

    1. A o SN61 na tym połączeniu nie słyszałem. Możesz coś o tym napisać. Każda informacja, każdej z osób jest bardzo cenna !

  3. Lokomotywownia Czechowice Dziedzice wspólnie z zebrzydowicką w tym celu (jak również „bonanzy do Zwardonia i Nowej Huty) od 20.02.1973 eksploatowały SN61-06 (22.02 do Zebrzydowic i ślad po nim zaginął), od 07.75 61-123 (+19.01.1982) i 95 (7.02.1985 do Kołobrzegu), od 7.04.76 61-66 (+16.07.1981), od 6.01.1980 61-58 (oddany do Szczakowej 10.09.1983),

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *