Podróż za dwa Impulsy

Podczas kończących się wakacji ciekawym rozwiązaniem zastosowanym przez Koleje Śląskie było wysyłanie dwóch pociągów 36WEa (Impuls) w trakcji ukrotnionej podczas porannego kursu linii S6 do Wisły. Kilkakrotnie korzystaliśmy z tych połączeń, i to w obu kierunkach, i z naszej perspektywy można powiedzieć, że inicjatywa okazała się słuszna.


Mowa tutaj o połączeniu nr 49313 Katowice (odjazd – 8.03) – Wisła i powrotnej relacji nr 44284, wyjeżdżającej z Ustronia Zdrój o godzinie 11.49. Kurs z Katowic, szczególnie gdy zapowiada się świetna pogoda cieszy się dużym zainteresowaniem podróżnych. I to nie tylko tych indywidualnych, ale również zorganizowanych grup. Dwa razy już w stolicy województwa wsiadały do pociągu trzy takie grupy, a podczas jednego z naszych przejazdów, w Pszczynie wsiadała kolejna, czwarta, zorganizowana ekipa.

I tu wychodziły pozytywy tego rozwiązania. Rozdzielenie takiej ilości osób na dwie jednostki sprawiało, że bez problemów udawało się rozlokować sprawiedliwie i bez sprzeczek („wszyscy chcą siedzieć koło kierowcy”) nawet duże grupy podróżnych. Bardzo ważnym w tym wypadku okazywał być się fakt, że pasażerowie mieli dostęp do dwóch toalet, blisko położonych z każdego miejsca w jednostce, a nie jednej, co szczególnie w wypadku 27 Web oznacza czasem i stumetrowy spacer w jedną stronę, by skorzystać z tego przybytku.

Ogólnie 36 WEa, czyli „krótkie” impulsy (sztuk 3 w barwach KŚ) są lubiane. Zarówno przez ludzi z KŚ, jak i podróżnych. Faktycznie, przejechaliśmy tymi jednostkami sporo już kilometrów i nie przypominamy sobie sytuacji, by ten tabor zawiódł na trasie. Jako podróżni otrzymujemy wygodne miejsca wraz z całym pakietem udogodnień (gniazdka, funkcjonalne stoliczki, chyba najlepszy SIP ze wszystkich pociągów KŚ). Jak toś chce, bądź ma taką potrzebę, może spokojnie w tych jednostkach pracować, poddać się uzależniającej w dzisiejszych czasach rozrywce multimedialnej lub, najczęściej spotykane, wirtualnym kontaktom towarzyskim. Można tez jednak w świetnych warunkach czerpać radość z podróży, bądź po prostu wypocząć.

Co się tyczy kursu powrotnego do Katowic, to tam mamy do czynienia niezmiennie z jedną grupą pasażerów. Obojętnie, czy rzecz dzieje się w wakacje, czy w każdej innej porze roku. Pociągiem nr 44284 podróżują w większości osoby starsze wracające z ustrońskich uzdrowisk czy sanatorium. Ich stacją docelową są oczywiście Katowice. Dla nich, podstawienie nowego, funkcjonalnego taboru również jest dużym udogodnieniem podczas podróży.

Zauważyliśmy także, że pasażerowie widząc, że pociąg składa się z dwóch odrębnych jednostek, automatycznie chcąc nabyć bilet, kierowali się do pierwszej z nich. Stąd czasem były dysproporcje przy obłożeniu obu impulsów. Tymczasem, nie odnotowaliśmy ani razu sytuacji, że w drugiej jednostce nie było nikogo z obsługi. Tam też można było kupić bilet i korzystać z kolei w naprawdę przyzwoitych warunkach.

7 komentarzy

  1. „Tymczasem, nie odnotowaliśmy ani razu sytuacji, że w drugiej jednostce nie było nikogo z obsługi. Tam też można było kupić bilet i korzystać z kolei w naprawdę przyzwoitych warunkach.”
    Przepis niestety mówi wyraźnie, że „W celu zakupu biletu w pociągu podróżny zobowiązany jest przed wejściem lub natychmiast po wejściu do pociągu zgłosić się do personelu pokładowego znajdującego się w czołowej części pociągu.” Zatem kierunek wybierany przez pasażerów jest słuszny, mimo wzmocnionej obsługi konduktorskiej

  2. Impulsy były dedykowane pod połączenia Kraków-Katowice-Rybnik. Dlaczego jeżdżą na linii S6?

    1. Dlatego, że pozostałe 3 śląskie impulsy należące do innego przewoźnika obsługują np. relację Kraków – Oświęcim zamiast jeździć na linii jak to wyżej napisano „dedykowanej”. Natomiast do czasu zakończenia remontu linii Katowice – Kraków impulsy KŚ mogą sobie jeździć po liniach obługiwanych przez KŚ bokiem, tyłem i jakakolwiek sobie jeszcze wyobrażą. Także na S6

      1. A może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego KŚ tłumaczą się, że np. Flirty czy Elfy nie mogą wjeżdżać do Bohumina bo… zabraniają tego zapisy związane z dotacją unijną. A… te same zapisy nie przeszkadzają aby łamać zasady dotacji unijnej przypisujące Impulsy konkretnie do linii związanych z S7 i Katowice-Kraków?

        1. Bo akurat Flirty i Elfy mają wpisane „terytorium województwa śląskiego”. I tu nie ma żadnego remontu, który by uniemożliwiał wykorzystanie tych jednostek. Co prawda okres ochronny Flirtów się kończy. Ale nie tak szybko – Flirt ma rozruch tyrystorowy, co może wpływać na działanie urządzeń SRK. Co wymaga testów i dopuszczenia na Czechy. EN57 były już dawno temu dopuszczone. Wpuszczanie jednostek do innego państwa jest sprawą dośc karkołomną.

        2. No widzi Pan – ZABRALI. To niech Pan weźmie i napisze gdzie trzeba, że takie nieszczęście się dzieje linii S7. Poza tym niech Pan spojrzy jakie fajne i rzeczowe komentarze ludzie wokół piszą. A Pan wylewa tu swoje frustracje. To nie ten wątek

          A tylko słowem dodania – impuls 023 PR w barwach UMWŚ pod koniec maja w relacji Kraków – Oświęcim – Kraków to pikuś. Prawda? Ale, za to że KŚiowe jeżdżą na S6 to kara śmierci.

          1. Oby ktoś nie napisał do EU w tej sprawie bo problem byłby dla wszystkich. PKP IC jak chciało wydłużyć trasy Pendolin musiały uzyskać zgodę z EU na to. A u nas trasy są KOMPLETNIE niezgodne z tym co się wnioskowano w ramach projektu PGZ. Chyba że to był jakiś wyjątek związany z długim weekendem i jakimiś awariami.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *