Pasażer to nasz ostatni

Chcielibyśmy promować kolej jako najbardziej sprawny środek transportu. Stajemy na przysłowiowych rzęsach, by to robić, ale niemal każdego dnia dostajemy w beret, bo dzieją się rzeczy, które powodują, że kolej zamiast stać się zachętą do ucieczki od zatłoczonych ulic staje się przedmiotem z jednej strony żartów, a z drugiej nieokiełzanej agresji wobec tych najmniej winnych. Nie inaczej było wczoraj…


Wczorajszy paraliż na odcinku dojazdowym do Katowic od strony Ligoty, do tego remontowanym, zawdzięczamy fantazji tych, którzy za organizację ruchu kolejowego odpowiadają. To po to Koleje Śląskie postanowiły wytrasować kila pociągów dosyć karkołomnym objazdem przez Rudę Śląską i Chorzów, by zminimalizować problemy prowadzonych obecnie prac na tym fragmencie linii kolejowej nr 139. Zrobiono to też jednak po to, by, przede wszystkim, pójść (pojechać??) na rękę pasażerom, chcącym dotrzeć jak najszybciej do pracy, bo remonty na torach ich średnio obchodzą.

No to co robią osoby odpowiedzialne za porządek ruchu na tym newralgicznym odcinku? Przed rozpoczęciem porannego szczytu posyłają tam pociąg towarowy. Ten się psuje. I powstał problem. Nie, nie ten na torach, że ktoś musi usunąć 3 tysiące ton, by mógł jeździć ktoś. Problem, pewno nie zrozumiany nigdy, z racji braku wyobraźni. Za towarówką miało przejechać sporo pociągów, które miało dowieźć ludzi do roboty. Dowiozły, ale ze sporymi opóźnieniami. Również z Katowic ludzie dojechali do Bielska-Białej, Rybnika czy Wisły (przepraszam, przesadziliśmy – prawie do Wisły) ze sporym bagażem czasowym i ze stresem na plecach.

Na pierwszy ogień zawsze idzie w takich wypadkach obsługa pociągów. Jako ogniwo narażone bezpośrednio na ludzki gniew, ci niewinni ludzie zbierają cięgi za dewiacje panujące na polskiej kolei. To przecież nie oni są winni, że jakiś geniusz wysłał pociąg towarowy na jeden z najbardziej oblężonych szlaków w regionie. W dodatku w przebudowie. To tam, w gronie osób zarządzających ruchem, ograniczenia logistyczne powstałe w ich głowach sprawiło, że zatraciło się znaczenie jak, jakie i którędy mają jeździć pociągi poszczególnych kategorii.

Podobają się nam historie tworzone przez zarządcę infrastruktury, jak to remontuje się szlaki towarowe w naszym regionie. Nie wiemy, może jesteśmy nie z tej planety, ale naszym zdaniem, jeśli jakieś pociągi powinny jeździć przez Hajduki w tym czasie, to na pewno nie pociągi KŚ czy innych przewoźników pasażerskich. Podobno to szlak dla składów towarowych. Na razie jednak jeżdżą tam takie towarówki jak nasz ulubiony EN57 – 022 i jemu podobne…

Wczorajszy zamęt skończył się jak zawsze. Oberwali tradycyjnie nie ci, którzy powinni, w iluś zakładach pracy pasażerowie wysłuchali dokładnie tego samego co oni wyartykułowali kilkanaście minut wcześniej pod adresem konduktorów czy innych osób z obsługi pociągów pasażerskich . Pewno niejeden z nich dostał propozycję kupna samochodu, bo to tak dalej być nie może. I któregoś dnia sobie kupi…

 

8 komentarzy

  1. Ruchem kolejowym na śląsku zarządzają wykonawcy woli oszołomów z w-awy, k-kowa, łodzi i z innych równie istotnych miejsc. Dla nich ciężki skrzypiący skład towarowy przejeżdżający 10km/h przez Katowice to mało istotny fakt. Ciekawe czy przejazd takiego składu przez centralny w w-awie byłbu dla nich do przełknięcia?

  2. Dobrze, że poruszacie takie tematy, jednak popełniając tak wiele błędów językowych niestety nie będziecie traktowani jako poważne medium. Kilka byków na pierwszy rzut oka:
    – „No to co robią osoby odpowiedzialne za porządek ruchu na tym newralgicznym odcinku?” – zamiast tego może np.: Co zatem robią osoby…
    – „Stajemy na przysłowiowych rzęsach, by to robić, ale niemal każdego dnia dostajemy w beret, bo dzieją się rzeczy,” – paskudnie kolokwialne, może np.: nawet najbardziej przemyślane działania promocyjne promocyjne nie odniosą skutku, jeżeli…
    – „bo remonty na torach ich średnio obchodzą”,
    – „Nie wiemy, może jesteśmy nie z tej planety”,
    – „Pewno niejeden z nich dostał”,
    – błędy interpunkcyjne w co drugim zdaniu
    Popracujcie nad tym.

    1. Dzięki za uwagi. Przepraszam, jeśli drażnią takie kolokwializmy, ale to są sytuacje subiektywne, w których niestety braliśmy udział. I nie będziemy tego opisywać mickiewiczowską polszczyzną, bo faktycznie nie jesteśmy do tego stworzeni, natomiast użycie wspomnianego kolokwializmu czy metafory przecież błędem nie jest…

  3. Rowniez zauwazylem czeste bledy skladniowe i interpunkcyjne w wielu tekstach tego portalu. Widac ze tworza go entuzjasci kolei, a nie fachowcy od jezyka polskiego…

  4. Opisywanie stanu infrastruktury oraz działań PLK i MIB w woj. śląskim zachęca do „bluzgania” i popełniania błędów nie tylko językowych. Czymże jest brak przecinka albo błąd ortograficzny wobec ciężkich składów blokujących przejazd pociągów osobowych i wlokących się przez centralną stację aglomeracji!!!!!!!!!!

  5. Właśnie. Ktoś tu nie widzi powagi problemu i uważa że pisownia jest większym dylematem niż nie kompetentność PLK przez którą wszyscy cierpią . Jak długo już nie jest przejezdna linia np. od K-ce Ligota przez Murcki po Mąkołowiec /Tychy a tu zabrali się za inny odcinek, owszem awarie się zdarzają ale towarowe to nocą powinny jeździć a nie w szczycie pasażerskich przewozów. Ten kto wypuścił pociąg towarowy przed osobowymi powinien być wysłany na ponowne psychotesty ale nie na tą pseudo inteligencje a na logiczne myślenie a gdy drugi raz to popełni to do usunięcia a PLK powinna płacić odszkodowanie przewoźnikom a nie żądać za dostęp do infrastruktury. Jestem święcie przekonany że gdy by w Sosnowieckim oddziale PLK-i decydenci byli pociągnięci do odpowiedzialności to nic by im nie było obojętne.

  6. A ja przy okazji tematu objazdów, chciałbym zwrócić uwagę na inną kwestię, jaką zauważyłem dziś, będąc w Katowicach o nieprzyzwoitej porze. Mianowicie wyprawiane były dwa pociągi do Tychów Miasta – o 04:23 i 04:24, z czego jeden jechał przez Brynów, drugi objazdem. Pytanie: po co? W jakim celu generować koszty pustego zapewne pociągu kursującego o tej porze objazdem? Zrozumiałe jest, że chodzi o późniejszy ruch z Tychów do Katowic – czy nie można zatem w tej sytuacji wysłać dwóch składów, które można w kierunku do Tychów spiąć?

  7. W innych regionach – najpierw remontuje się trasy czy łącznice objazdowe – a potem robi się remont głównej linii. U nas niestety obwodnice Katowic i wiele innych linii o dużym znaczeniu towarowym zostało doprowadzonych do stanu prawie agonalnego. Z drugiej strony i tak się wypada cieszyć, że niektóre linie na Śląsku jednak dostępują „zaszczytu” remontu bo obawiałem się jeszcze parę lat temu, że ten region ma służyć dla PKP PLK tylko jako maszyna robiąca kasę.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *