Leo Express chce jeździć do Krakowa

Fot. Leo Express

Czeski przewoźnik Leo Express chce od 1 września br. uruchomić pociąg na trasie z Pragi do Krakowa. Relacja będzie obsługiwana codziennie. Z Pragi pociąg ma wyjeżdżać o godz. 15:13, przyjazd do Krakowa jest planowany na 22:16. W powrotną drogę pociąg ma wyruszać o 0:45, by dojeżdżać do Pragi o 8:19.


Do Urzędu Transportu Kolejowego 5 czerwca 2017 roku wpłynęło powiadomienie od LEO Express a.s. o planowanym uruchomieniu nowego międzynarodowego połączenia pasażerskiego na trasie Praga – Kraków Główny – Praga. Cała trasa ma długość 530 km, z czego 165 km przebiega przez terytorium Polski.

Szczegółowe informacje na temat uruchomienia planowanego nowego połączenia znajdują się w zakładce. Zgodnie z Rozporządzeniem Wykonawczym Komisji (UE) Nr 869/2014 Urząd Transportu Kolejowego niezwłocznie publikuje na swojej stronie internetowej powiadomienie nadesłane przez wnioskodawcę. W związku z otrzymaniem od LEO Express a.s. powiadomienia o planowanych nowych międzynarodowych usługach pasażerskich uruchomiona została stosowna procedura przewidziana tym rozporządzeniem – czytamy w zawiadomieniu przedstawionym przez Urząd Transportu Kolejowego.

Zgodnie ze złożonym wnioskiem Leo Express chce jeździć z Pragi do Krakowa przez Ostravę, Bohumin, Zebrzydowice, Pszczynę, Tychy, Katowice Ligota, Katowice, Mysłowice, Jaworzno Szczakową, Trzebinię i Krzeszowice.

UTK ma dwa miesiące na zbadanie wniosku i wydanie decyzji odnośnie wejścia czeskiego przewoźnika na polskie tory.

10 komentarzy

  1. Byłoby super, gdyby się zgodzili, ale wątpię w to – 3 godziny wcześniej jedzie Chopin, który do Pragi dojeżdża 1,5 godziny przed tym planowanym Leo Expressem, więc jest oczywiste, że zagraża dotowanemu Chopinowi (o Silesii już nie wspomnę).

  2. Jeżeli połączenia międzynarodowe są dotowane to cena powinna być na poziomie przyciągającym pasażera. Obecnie jadąc do Pragi taniej jest z Czeskiego Cieszyna, łącznie z prywatnym dojazdem, niż nocną Silesią z Czechowic. Kuriozum do kwadratu. Jeżeli UTK odrzuci wniosek LE, będzie to oznaczało dalsze betonowanie tej chorej sytuacji.

    1. Jak głosi przysłowie – dasz palec, to weźmie całą rękę – PIC właśnie tego się obawia, że to jedno połączenie będzie początkiem do uruchamiania kolejnych, które dzięki atrakcyjnej cenie i lepszemu czasowi przejazdu będą zabierać pasażerów. Swoją drogą – kto oprócz zagranicznych i ewentualnie bogatych pasażerów jeździ pociągiem za granicę, ile ich jest? Z mojej obserwacji wynika, że pociągi jadące z Warszawy do Pragi/Ostrawy/Wiednia/Budapesztu są zapełnione tylko do Katowic, dalej wiozą pojedynczych ludzi, więc realnie te pociągi zarabiają tylko na odcinku do Katowic, a do granicy tracą, żeby dalej zarabiać w Czechach (ale już dla CD).

      1. Dlatego świetnym pomysłem było puszczenie pociągów przez Rybnik-Wodzisław. Każdy pociąg PKP IC to przeważnie kilkadziesiąt pasażerów więcej w każdym pociągu których nie dawała trasa przez Zebrzydowice. PKP IC bezkosztowo rozwiązała problem poprawy połączeń ROW ze stolicą, jednocześnie poprawiając znacząco rentowność pociągów międzynarodowych. Na miejscu LEO zrobiłbym pociąg Praga-Przemyśl z przesiadkami na autokary do Lwowa, Łucka i Sanoka.

  3. Będą chcieli jechać przez Pszczynę-Zebrzydowice bo jest szybciej a oni będą mieli co nadrabiać po odcinku Katowice-Kraków

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *