Gdy pasażer nie jest najważniejszy

Fot. Damian Kazimierczak

Już w najbliższą niedzielę w życie wejdzie kolejna korekta rocznego rozkładu jazdy pociągów pasażerskich 2016/2017. Z przykrością informujemy, że wraz z nią wróci poranny problem na Żywiecczyźnie, o który pisaliśmy w marcu, po pierwszej korekcie harmonogramu przyjazdów i odjazdów pociągów.


Po opublikowaniu przez Koleje Śląskie szczegółowych informacji na temat wchodzącej w najbliższą niedzielę korekty rozkładu jazdy, otrzymaliśmy maila od jednego z naszych Czytelników. Oto jego treść:

Może pamiętają Państwo sprawę zmiany rozkładu jazdy pociągu 49716 Zwardoń – Katowice.

Niestety Koleje Śląskie nic się nie nauczyły i od 12 czerwca ten pociąg będzie przyjeżdżał do Żywca o 7:46 zamiast jak dotychczas 7:29. Co prawda do końca roku szkolnego pozostaną 2 tygodnie, więc dla uczniów żywieckich szkół nie będzie to aż tak poważnym problemem.

Jednak sytuacja jest o tyle kuriozalna że pociąg 49716 będzie przyjeżdżał do Żywca o 7:46 w dniach 12-14VI oraz 19-27VI. Czyli dokładnie 2 ostatnie tygodnie roku szkolnego. Natomiast od 28 VI będzie przyjeżdżał do Żywca o 7:25, a od 10 VII nawet o 7:16.

Postanowiliśmy ponownie spytać śląskiego przewoźnika, o powody zmiany, która utrudni dojazd dzieciom i młodzieży do szkół oraz pracownikom do pracy.

Transport kolejowy to skomplikowany system naczyń połączonych, w którym nawet jedna niewielka zmiana może powodować konieczność licznych przesunięć. Koleje Śląskie muszą się nie tylko dostosować do sytuacji panującej na torach, ale również np. przepuszczać pociągi o wyższym priorytecie – wyjaśnia Michał Wawrzaszek, rzecznik prasowy spółki Koleje Śląskie

W wakacje, jak to bywa regularnie w ostatnich latach, zarządca infrastruktury przeprowadza liczne prace inwestycyjne. Tak będzie na linii kolejowej nr 139 Katowice – Zwardoń, gdzie planowane są prace m.in. na odcinku Kobiór – Pszczyna oraz w stacjach Pszczyna i Bielsko-Biała Główna.

Docelowo, zgodnie z wnioskami podróżnych, przyjazd pociągu 49716 do Żywca został przez nas przewidziany na godzinę 7:23. Zapewniamy, że najbliższe zmiany w godzinach kursowania omawianego pociągu nie wynikają z naszej złej woli czy zaniedbań, ale właśnie z konieczności dostosowania się do licznych prac remontowo-modernizacyjnych PKP Polskich Linii Kolejowych prowadzonych na linii S5 – dodaje Wawrzaszek.

Rzecznik zapewnił, że jeśli tylko pozwoli na to sytuacja na torach, przewoźnik będzie dążyć do przywrócenia wcześniejszej godziny przyjazdu do Żywca.

W tym miejscu pojawia się jednak pytanie, czy to nie pasażer powinien być w tej układance na pierwszym miejscu? Kolej to system naczyń połączonych, dlatego nie można za zaistniałą sytuację obwiniać wyłącznie przewoźnika.

Powszechnie bowiem wiadomo, że dobro pasażerów nierzadko jest jednym z ostatnich aspektów, jaki jest brany pod uwagę, nawet nie przez PKP PLK S.A, ale przez właściwe terytorialnie zakłady linii kolejowych, przy ustalaniu harmonogramu prac remontowo-inwestycyjnych. Zamknięcie szlaku do Wisły podczas szczytu turystycznego, arcydzieło remontowe na linii z Cieszyna do Zebrzydowic, to tylko wybrane przykłady, których moglibyśmy tu podać jeszcze kilkanaście. Skoro tak się dzieje, to nie ma się co dziwić, że ludzie wolą samochód od pociągu…

3 komentarze

  1. I tak będzie jak długo zakłady linii kolejowych będą funkcjonowały jako jednostki budżetu centralnego i będą całkowicie niezależne od od samorządu terytorialnego. Zwłaszcza, że w woj. Sląskim funkcjonują aż trzy zakłady
    i jeden przewoźnik regionalny.

  2. Ja tu winy Kolei Śląskich nie widzę. Zamówili rozkład zgodnie z wnioskiem pasażerów. I to jest pro klienckie. Niestety, tory nie są naszego województwa, a remonty są planowane w sposób nieskoordynowany pomiędzy zakładami linii kolejowych (jak wspomina pan redaktor, zakład mógłby być jeden).

  3. Podobnie jest od lat z połączeniami Cieszyna w Czechowicach Dziedzicach z Katowicami i Żywcem, pociągi przyjeżdżające od Cieszyna oczekują wjazdu w st. Czechowice Dziedzice aż odjedzie pociąg z tej stacji w stronę Katowic czy Bielska Białej mimo wolnych torów stacyjnych , moim zdaniem to nie kompetentność PLK KTÓRA NIE UMIE OGARNĄĆ I WYROBIĆ SIĘ Z OBSŁUGĄ DWÓCH POCIĄGÓW NA RAZ W STACJI.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *