Koleje Śląskie będą miały własną myjnię?

W tym miejscu ma powstać myjnia dla pociągów Kolei Śląskich

Czystość zewnętrzna pociągów spółki Koleje Śląskie jest tematem gorących dyskusji od kilkunastu miesięcy. Śląski przewoźnik długo nie posiadał swojej bazy taborowej, a co za tym idzie również i myjni. Teraz, gdy spółka użytkuje bazę na ulicy Raciborskiej w Katowicach, zaczęto myśleć także o własnej myjni. To powinno raz na zawsze rozwiązać problem czystości zewnętrznej pociągów KŚ. Zanim to jednak nastąpi planowane jest zastosowanie doraźnego rozwiązania.


Na terenie bazy taborowej przy ulicy Raciborskiej w Katowicach, Koleje Śląskie zastały pozostałości z myjni szczotkowej, którą użytkowały wcześniej Przewozy Regionalne. Właśnie w tym miejscu, które widoczne jest na zdjęciu, powstać ma nowa myjnia.

Obecnie spółka przygotowuje projekt mający na celu uruchomienie zautomatyzowanej, napowietrznej myjki mechanicznej, umożliwiającej mycie pojazdów w temperaturze do ok. 3°C. 

– Spółka planuje wdrożenie procesu dialogu technicznego, w którym uczestniczyć będą różni producenci systemów myjących. Celem dialogu będzie uzyskanie jak najwięcej informacji technicznych, a następnie dopasowanie rozwiązań do potrzeb Kolei Śląskich, zarówno pod kątem naszych oczekiwań technologicznych, jak również finansowych – powiedział nam Michał Wawrzaszek, rzecznik prasowy spółki Koleje Śląskie.

W tym miejscu pojawia się pytanie, kto, a przede wszystkim kiedy podejmie się budowy punktu mycia taboru dla śląskiego przewoźnika?

Myjka zgodnie z przyjętą koncepcją powstanie w tym samym miejscu, w którym znajdowała się stara myjnia szczotkowa. Wykonawca myjni zgodnie z aktualną koncepcją odpowiedzialny będzie zarówno za sporządzenie wszelkich niezbędnych projektów, a następnie za jej budowę i uruchomienie. – dodał Michał Wawrzaszek.

Koleje Śląskie przewidują, że myjnia zostanie oddana do użytku w ciągu najbliższych kilku, góra kilkunastu miesięcy. Zanim to jednak nastąpi, KŚ chcą rozwiązać problem związany z aktualnym utrzymaniem czystości swoich pociągów oraz doprowadzeniem, szczególnie jednostek EN57 do higienicznego wyglądu. Jak jest pomysł naszej spółki? O tym napiszemy jutro.

5 komentarzy

  1. Mam nadzieję, że nie tylko „chcą rozwiązać” problem brudnych En57, ale też go wreszcie rozwiążą. Powiedziałbym, że brudniejszych pociągów osobowych to chyba w Polsce nie ma…

  2. EN57 wyglądają tragicznie, brud już tak zasechł że tworzy się skorupa. Nie wspomnę że grafiti na nich to już odraza całkowita. Pieniądze za dzierżawę wyrzucone w błoto, gdzie te utrzymanie Przewozów Regionalnych? W Lesznie i Chojnicach stoi 30 EN57, własna baza taborowa już by była pierwszorzędna. Rok temu o własnych siłach przyjechał EN57, który obencie jest kasowany w Chojnicach, czy ciężko było przejąć od PR tabor, który dobry poszedł na żyletki?

  3. Trochę mnie dziwi to, że wasz portal pisze o planowanej myjni, a nie zauważyliście masakrycznie brudnych składów które praktycznie od listopada w ogóle nie były myte. Dziwne to jest, że specjalistyczne media zajmujące się śląskim transportem nie zauważyły żadnego problemu mimo że z innych artykułów wynika, że macie stały kontakt z władzami Kolei Śląskich. W ostatnim czasie były relacje z różnych waszych wojaży – nie zauważyliście, że do niedawna pojazdy KŚ jeździły z „centymetrową” warstwą brudu???

  4. W pociagach KS jest czysto w środku, wewnątrz wagonow dla podróżnych. Na zewnatrz myjnia bardzo się przyda i dobrze ze kolej dostrzega problem.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *