Komunikacja to nie dodatek dla ubogich

Wczoraj, dzięki uprzejmości kilku osób, za co serdecznie dziękujemy, udało się nam znaleźć w gospodarczym centrum Polski, jakim przez ostatnie trzy dni był niewątpliwie katowicki IX Europejski Kongres Gospodarczy. W mnogości spotkań, które w tych dniach miały miejsce w efektownym Międzynarodowym Centrum Kongresowym nas najbardziej interesowały te dotyczące kolei oraz kierunków rozwoju komunikacji miejskiej, patrząc przez pryzmat specyfiki naszego regionu.


Trzeba zmienić postrzeganie roli komunikacji zbiorowej. To nie ma być żaden dodatek dla ubogich, tylko sprawny system dla wszystkich mieszkańców – podkreślił Piotr Rachwalski, prezes Kolei Dolnośląskich.

Miało to miejsce podczas panelu dyskusyjnego, w którym oprócz szefa dolnośląskich kolei, udział wzięli Roman Urbańczyk, szef KZK GOP, Wojciech Dinges, prezes Kolei Śląskich i Dariusz Szymczak, wiceprezydent Wodzisławia Śląskiego. Szkoda, że w dyskusji zabrakło jednego ważnego głosu, ale, jak nas poinformowano, wicemarszałek Stanisław Dąbrowa odwołał swoją obecność w ostatniej chwili.

Od lewej: Piotr Rachwalski – Prezes Kolei Dolnośląskich, Roman Urbańczyk – Przewodniczący Zarządu KZK GOP, Dariusz Szymczak – Wiceprezydent Wodzisławia Śląskiego i Wojciech Dinges – Prezes Kolei Śląskich

Dyskusja dotyczyła poszukiwania najlepszego modelu rozwoju transportu zbiorowego ze szczególnym uwzględnieniem naszego regionu. Jako modelowy przykład z naszego kraju, gdzie zagrało wszystko od „a do „z”, podany został przykład linii kolejowej numer 356, gdzie na odcinku 52 kilometrów wyremontowano tory na odcinku Poznań Wschód – Wągrowiec. Do tego Koleje Wielkopolskie zwiększyły ilość połączeń do Poznania. Odnowiono również wszystkie stacje i przystanki, Więcej, po konsultacjach uruchomiono dwa kolejne – Czerwonak Osiedle i Zielone Wzgórza. Koleje Wielkopolskie uruchomiły niespełna 30 par pociągów na dobę. Dalej, miasto Wągrowiec zmieniło oraz praktycznie funkcjonowanie lokalnej komunikacji synchronizując ją z połączeniami kolejowymi. I tak połączenie Poznań – Wągrowiec w ubiegłym roku było najbardziej dynamicznie rozwijającą się relacją kolejową w Polsce. Smaczku dodaje fakt, że taki sukces możliwy był na linii niezelektryfikowanej…

Uczestnicy panelu na powyższym przykładzie zgodnie uznali, że licząc na sukces takiej inwestycji trzeba mieć świadomość, że takie działania muszą mieć charakter kompleksowy. Nie można wyremontować jednego elementu, pozostawiając nie zmienione pozostałe. Wtedy to nie zadziała. Ale wszystko zaczyna się od chęci działania i konkretnego planu. O tym, że finansowanie komunikacji zbiorowej jest u nas niedostateczne w wielu przypadkach też wspomniano, ale bez względu ile pieniędzy na to by nie przeznaczyć, to skuteczność zagwarantuje tylko działanie we wszystkich płaszczyznach, a nie metodą każdy sobie.

Byliśmy także na spotkaniu, podczas którego czołowi producenci taboru szynowego w naszym kraju zastanawiali się nad przyszłością tej branży w naszym kraju. O tym już jednak następnym razem…

4 komentarze

  1. Szkoda, że na spotkaniu nie było obecnego żadnego przedstawiciela miasta Jastrzębie-Zdrój, który mógłby przedstawić wizję rozwoju komunikacji kolejowej w Województwie Śląskim, właśnie w perspektywie odtworzenia linii kolejowej w naszym mieście. Co prawda miasto zleciło wykonanie analizy odtworzenia linii kolejowej ale niestety z artykułów prasowych można się dowiedzieć, że pytanie które zostało zadane w tej analizie to: „Czy odtworzenie linii kolejowej w Jastrzębiu-Zdroju jest opłacalne?”. Z takim założeniem nie widzę przyszłości kolei w Jastrzębiu, gdyż standardem jest, że do komunikacji zbiorowej się dopłaca, komunikacja zbiorowa nie ma przynosić zysków tylko zaspokajać potrzeby mieszkańców w zakresie transportu. Miasto samo sobie nie poradzi z taką inwestycją, niestety z tego co obserwuję to ani zarząd województwa ani instytucje centralne nie są zainteresowane problemem Jastrzębia-Zdroju. Pomimo wielkiego frontu robót na kolei, gdzie wiele linii jest remontowanych, odtworzenie dwudziesto-kilometrowego odcinka linii kolejowej, dzięki któremu 85 tys. mieszkańców uzyskałoby połączenie ze światem, pozostaje zadaniem niewykonalnym.

  2. Konunikacja publiczna jest skazana na niziny spoleczne z aspiracjami, w dalszej perspektywie rozwarstwienia ekonomicznego

  3. Zgadzam się trzeba zmienić postrzeganie roli komunikacji zbiorowej. To nie ma być żaden dodatek dla ubogich, tylko sprawny system dla wszystkich mieszkańców.
    Zauważają to już nawet włodarze Bielska-Białej, ponieważ w najnowszej wersji dokumentu pt. Plan zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego dla miasta Bielska-Białej na lata 2014 – 2023 napisano:
    „Publiczny transport zbiorowy będzie pełnił w Bielsku-Białej funkcję socjalną, jednak jego działalność nie powinna polegać wyłącznie na zabezpieczaniu możliwości odbywania podróży przez osoby, które z racji wieku, stanu zdrowia czy sytuacji materialnej nie mogą korzystać z komunikacji indywidualnej.”
    http://www.bielsko-biala.pl/bielsko/web/uploads/pub/pages/page_214/text_images/XXXVIII_910_2014.pdf
    Można z tego wnioskować, że mogący korzystać z komunikacji indywidualnej też są uwzględniani w planie.
    Może w planie transportowym napisanym przez nową ekipę samorządową rola socjalna tego transportu zmieni się na rolę wiodącą, promowaną szczególnie w centrum.

    1. Akurat o podejściu władz miasta do komunikacji zbiorowej w Bielsku-Białej to mogę coś powiedzieć – dno i metr mułu. Rozwój komunikacji to wg władz miasta to tylko wymiana autobusów – porażka…

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *