SORy dobrze się tu czują

Jedną z atrakcji niedawnych targów komunikacyjnych zorganizowanych w ExpoSilesia w Sosnowcu była prezentacja, po raz pierwszy w naszym kraju, elektrycznego autobusu marki SOR. Czeski producent coraz pewniej czuje się w naszym regionie, a pojazd zasilany prądem ma być próbą zawalczenia o zwiększenie obecności w naszym województwie.


Czeski producent chwali się, że po polskich drogach na potrzeby transportu zbiorowego jeździ już ponad 450 pojazdów wyprodukowanych w miejscowości Libchavy, całkiem niedaleko od naszej granicy, w okolicach Kotliny Kłodzkiej. Trzecią serię tych autobusów można spotkać właśnie na drogach Śląska i Zagłębia.

Bilans dobry. Jednak na rynek pojazdów napędzanych paliwem tradycyjnym weszliśmy tutaj z pewnym opóźnieniem. Teraz nie możemy sobie na to pozwolić, stąd prezentacja 12-metrowego autobusu elektrycznego. Ponadto, na bieżąco monitorujemy plany zakupowe przewoźników. Oczywiście, również w województwie śląskim, bo tutaj przymiarki do zainwestowania w tabor elektryczny są bardzo zaawansowane, a i liczba pojazdów zasilanych prądem ma się znacznie zwiększyć. Już teraz jesteśmy gotowi zaproponować nowoczesny, funkcjonalny autobus – mówi Jan Černy, Dyrektor Wykonawczy w SOR Poland.

SORów jest u nas coraz więcej. Szczególnie firmy prywatne, wykonujące przewozy na zlecenie KZK GOP, zaczęły gremialnie korzystać z pojazdów tej marki. Jednak zanim trafiły na linie w centrum regionu, jako pierwsi zaczęli korzystać z nich już dobre kilka lat temu mieszkańcy Raciborza. Od kilkunastu tygodni można je spotkać także na ulicach Wodzisławia Śląskiego w ramach zleceń na rzecz PKM Jastrzębie. Droga na szlaki pod egidą KZK GOP nie była łatwa. Jednak w pewnym momencie SORy nagminnie zaczęły w firmach prywatnych zastępować białoruskie MAZy. Nie stało się to jednak przez przypadek.

– KZK GOP zaczął bezwzględnie egzekwować u przewoźników dopuszczenie jedynie autobusów z norą emisji spalin Euro6. MAZ długo miał problemy z wyprodukowaniem pojazdu z tym wymogiem, a przewoźnicy nie mogli czekać w realizacji zleceń organizatora. My takie autobusy mieliśmy, choćby na potrzeby naszego, rodzimego, czeskiego rynku. To otworzyło nam drzwi do ekspansji na drogi województwa śląskiego i jak widać po obecnej ilości naszych pojazdów, zrobiliśmy to bardzo skutecznie. Teraz jesteśmy zadowoleni i mam nadzieję, że pasażerowie również – podkreśla Jan Černy,

SORy jak każdy pojazd – w naszym województwie ma swoich zwolenników i przeciwników. Obojętnie jednak, jakie te opnie są, nie sposób nie odnotować faktu, że w ostatnich miesiącach pojawiło się mnóstwo tych pojazdów w naszym regionie i wygląda na to, że Czesi nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.

One comment

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *