Mniejsze dofinansowanie, mniej pociągów

Złe wieści napływają dla podmiotów, które w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko chciały pozyskać nowy tabor kolejowy. Alokacja przeznaczona na ten cel nie pokrywa się ze sporym zainteresowaniem samorządów, co w konsekwencji może doprowadzić do tego, że z dofinansowania skorzystają nieliczni, bądź zostanie ono znacząco obniżone. Już teraz zmiany planowane przez Ministerstwo Rozwoju mocno wpływają na plany poszczególnych przewoźników.


O tym, że ministerstwo przykręciło kurek z pieniędzmi na zakup nowego taboru głośno jest już od jakiegoś czasu. W poprzedniej perspektywie unijnej z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko dofinansowanie do zakupu taborowego wynosiło 85% ze środków unijnych. Teraz, jak poinformowało Ministerstwo Rozwoju, będzie ono wynosić maksymalnie 50%.

To diametralnie zmieniło plany inwestycyjne w Małopolsce, która zamiast kupić 15 nowych pociagów, będzie mogła sobie pozwolić na zakup czterech nowych składów.

Jak poinformował Grzegorz Stawowy prezes spółki Koleje Małopolskie, Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego jeszcze w maju złoży wniosek do programu Infrastruktura i Środowisko o pieniądze na zakup czterech nowych pociągów. Beneficjenci mają na to czas do 31 maja tego roku.

Co więcej, Stawowy, jak przyznał w regionalnych mediach, województwo ma szansę na zakup większej liczby składów.

Namawiamy marszałka, żeby oprócz tego zaczął rozmowy o przesunięciu 20 milionów euro w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na zakup nowego taboru, co pozwoliłoby na zakup około pięciu nowych składów – wyjaśnia.

Dodał także, że przetarg powinien ruszyć jeszcze pod koniec 2017 roku lub na początku 2018 roku. Nowe pociągi mają umożliwić spółce poszerzenie swojej oferty przewozowej.

One comment

  1. Interesujący temat. Wszędzie powtarzane jest za małopolskim marszałkiem, że ministerstwo „przycięło” poziom dofinansowania w POIiŚ, w efekcie Małopolska bardzo by chciała ale nie może kupić tylu pociągów, ile chce. Tym bardziej, że w tle jest jeszcze echo „wojenki” marszałka z obecnie państwowym przewoźnikiem spod wiadomego znaku. Nigdzie nie pokazano jednoznacznie, że początkowo rzeczywiście w dokumentach programowych Funduszu Spójności to 85% było zapisane. Jeśli było – OK. Jednak przecież ostateczne 85% do których dobijało do(re-)finansowanie projektów taborowych 2007-2013 wynikało przede wszystkim z niewykorzystania puli środków. Wcale nie wynika z tego, że w bieżącej alokacji obiecywano od razu dofinansowanie na tak wysokim poziomie.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *