Katowice – S8 i 820 – Tarnowskie Góry

Wczoraj w końcu udało nam się pokonać autobusem oraz pociągiem trasę z centrum Katowic do Tarnowskich Gór i z powrotem. Nie podejmujemy się kwalifikować uzyskanych czasów przejazdu na korzyść jednego czy drugiego środka transportu. Nasz wniosek – oba są potrzebne, a jeśli ze strony odpowiednich instytucji i organizatorów komunikacji podjęte zostaną praktyczne działania to autobusy, tramwaje i kolej mogą świetnie na tej relacji się uzupełniać.


820 i S8

Celowo użyliśmy spójnik „i” bo byliśmy, a od wczoraj jesteśmy jeszcze bardziej przekonani, że zarówno połączenie autobusowe Katowice – Tarnowskie Góry, czyli linia 820 jak i kolejowe, czyli pociągi S8 mogą razem zapewnić dogodny dojazd w obie zainteresowane strony. Dlatego warto tu przygotować ofertę wspólną a nie alternatywę. Stąd nasze „i”, a nie „albo” lub „czy” pomiędzy tymi, liniami.

Z Katowic do Tarnowskich Gór wybraliśmy się autobusem. Punktualnym, czystym i sprawnym Man-em. Od celu dzieliło nas 12 przystanków. Na pięknym dworcu w Tarnowskich Górach wysiedliśmy dokładnie po 58 minutach. Średnia prędkość naszego przejazdu to 27 km/h na godzinę, a jeśli odliczy się czas postojów na przystankach, to ta średnia była jeszcze o kilometr wyższa. Najszybciej nasz Man (sorry – PKMu Świerklaniec) jechał 63 km/h.

Orientacyjne czasy z Katowic to: Chorzów Rynek – 11 minut; Bytom, osiedle Arki Bożka – 20 minut, dworzec kolejowy w tym mieście 31 i pół minuty. Nasze pomiary wskazały, że przejechaliśmy 26 kilometrów i niespełna 800 metrów. Najwolniejszy fragment to przejazd przez Bytom, co rozłożone jest na nieco ponad 4 kilometry i trwa około kwadransa. Pozostałe odcinki pokonaliśmy szybko i sprawnie.

Z powrotem pociąg linii S8. Dokładnie relacja nr 44638 odjeżdżająca z Tarnowskich Gór do Katowic o godzinie 12.43. Też punktualnie, ale ponieważ był to EN57 – 822 to komfort podróży jednak trochę inny. Ale to też powoli ma się zmieniać, nie tylko na tej trasie, więc informujemy tylko pro forma, że jechaliśmy tą właśnie jednostką. Pociąg ma zdecydowanie dłuższą trasę do pokonania, bo po przybyciu do Katowic okazało się, że pokonaliśmy 33 kilometry i 400 metrów, czyli o niespełna 7 kilometrów więcej niż autobusem.

Łącznie zajęło nam to nieco ponad 56 minut. Najszybciej nasz dzielny EN57 rozpędził się do 98 km/h, a wymieniony wyżej dystans pokonaliśmy ze średnią prędkością 33 km/h. Zupełnie inaczej niż w przypadku autobusu wygląda statystyka po odliczeniu wszystkich postojów na trasie. A jest ich 11. To 7 minut czasu brutto i jak się tego nie bierze pod uwagę, to okazuje się, że jechaliśmy 50 i pół minuty ze średnią prędkością 38 km/h. Czasów przejazdu pomiędzy poszczególnymi przystankami był rozkładowy, więc jawnie i oficjalnie znany. Wyjątkiem był odcinek Chorzów Stary – Katowice o czym napiszemy jeszcze poniżej.

Chorzów Miasto i ewentualny Bytom Północny

Rzut oka na mapę trasy autobusów linii 820 i pociągów S8 pokazuje, że w zdecydowanej większości wypadków obsługują one zupełnie inne dzielnice a nawet miejscowości podczas swoich kursów. Koleją pojedziemy przez Chorzów Batory, Radzionków czy Nakło Śląskie, gdzie autobus linii 820 nie zagląda. Dla odmiany, tenże autobus obsługuje tak liczne osiedla jak katowickie 1000-lecia czy bytomskie Arki Bożka oraz silnie zurbanizowany Stroszek, świetnie się uzupełniając z autobusami i tramwajami.

Jednymi punktami stycznymi, oprócz bytomskiego dworca, gdzie obie linie się przecinają jest centrum Chorzowa i wiadukt nad drogą krajową 11, czyli ulicą Strzelców Bytomskich na pograniczu Bytomia, Radzionkowa i Piekar Śląskich. Ten fakt również wpłynął na inicjatywę, którą pilotujemy wraz z Kolejami Śląskimi, by właśnie tam zrobić przystanek kolejowy, zamiast zapomnianej w lesie i bezdrożach aktualnej lokalizacji postoju pociągów pod nazwą Bytom Północny. Tym bardziej, że w okolicy wspomnianego wiaduktu, szczególnie na północ od niego, nie brakuje osiedli, instytucji czy centrów handlowych, które z pewnością generowałyby spory ruch, także przesiadkowy. No, ale o tym już było.

Z pewnością wielu podróżnych mając do dyspozycji tam przystanek kolejowy skorzystałoby z możliwości zmiany środka transportu, bo przejazd pociągiem z wiaduktu do katowickiego dworca zajął nam niespełna 38 minut. Zamiast ewentualnego przyszłego postoju, wczoraj przejechaliśmy po wiadukcie z prędkością 87 km/h. Natomiast autobusem z Katowic dojechaliśmy w to miejsce w 43 minuty.

Uwagi

Podajemy tutaj wyniki uzyskane podczas wczorajszych przejazdów, ale warto również podkreślić kilka istotnych czynników mających wpływ na niniejsze rezultaty. „Kolejowy” czas byłby lepszy, gdyby nie fakt, że na odcinku Chorzów Stary – Chorzów Batory pociąg S8 jechał torem niewłaściwym, czyli będącym obecnie w o wiele gorszym stanie technicznym. Z naszych wyliczeń „straciliśmy” około 3 – 4 minut w końcowym rozliczeniu, a to i tak tylko część tego, co można jeszcze przy poprawie jakości podróżowania na linii 131 uzyskać. Ukryty potencjał jeszcze jest i to dość spory.

Z kolei autobusem wyjechaliśmy z Katowic po godzinie 10, gdy na drogach panuje względny spokój. Nie trafiliśmy na żadne korki a i na czerwonych światłach nie staliśmy jakoś często. Przypuszczamy więc, że z Katowic do Tarnowskich Gór przejechaliśmy więc w warunkach na ten moment zbliżonych do optymalnych. Ten czas, niespełna godziny, jest bardzo trudny do uzyskania w godzinach popołudniowych czy porannych, gdy drogi którymi się poruszaliśmy są zakorkowane. Warto dodać jeszcze jedną rzecz. Także frekwencja wczoraj przed południem nie była jakaś nadprogramowa, a przecież autobusy linii 820 znane są z bardzo dużej liczby podróżnych.

Jak widać, zarówno autobusy jak i pociągi są na odcinku miedzy Tarnowskimi Górami a Katowicami potrzebne. Ten kierunek cieszy się dużym zainteresowaniem pasażerów i warto im przygotować ofertę taką, by mieli możliwość rozsądnego wyboru między transportem drogowym a kolejowym. A może też taką, by mogli podróżować (nowa lokalizacja przystanku Bytom Północny) tym i tym.

6 komentarzy

  1. Świetne doświadczenie. Z tego co wyczytałem osiągalne są poprawy tych wyników. Spróbujcie z linią S31 z Katowic do Oświęcimia. Linia autobusowa 66,149, a pociąg, o busach nie wspomnę bo to jest skandal, widać chyba że Koleje Śląskie nie chcą zacząć zarabiać bo prywaciarze wszystko zabierają. Dla przypomnienia linia 138 jest wyremontowana, a oferta Kolei Śląskich na tej linii jest tragiczna. Nie ma połączeń z/do pracy na/z 6, pomiędzy 9 a 13 nic nie jedzie, a ostatni pociąg odjeżdża do Oświęcimia o 18:41 więc nie ma połączeń na nocną zmianę, przypominam, że linia 138 leci wzdłuż drogi lokalnej. I na koniec dam przykład: Nowy Bieruń-Katowice autobus 1h26min, Pociąg S31 44minuty więc chyba coś tu jest nie tak, że niektórzy z nas są zmuszeni jechać starym zdezelowanym busem, albo samochodem

    1. Dzięki za propozycję. Mamy w planie i taki „rajd” więc jak tylko będzie to możliwe to go wykonamy. Rozkład na S31? Cóż, jest taki a nie inny. Może w nowym coś „przybędzie”? Pozdrawiamy

  2. Na trasie Tarnowskie Góry -Katowice kolej wygodniejsza i bardziej komfortowa za to przejazd autobusem niezawodny z lepsza siatka połączeń. Osobiście coraz częściej wybieram kolej ale z możliwością przejazdu autobusem czy tramwajem ,wspólny bilet eko. Fajnie gdyby byla opcja wyboru 8 godzinna. 38zl za bilet dobowy troche wygórowana.

    1. Tak. Wszystkie nasze podróże od czasu wprowadzenia EKO biletu czynimy na nim (w tym wypadku na 12-godzinnym). To bardzo dobra oferta, tylko trudno dostępna, szczególnie dla ludzi mieszkających czy pracujących daleko od dużych dworców kolejowych. Myślę, że problem polega na tym, że gdyby ten bilet był w szerszej dystrybucji mógłby być dużą alternatywą dla ŚKUP. Ale obojętnie jak się to dalej wszystko potoczy, od takiej szeroko dostępnej oferty, prędzej czy później, mimo działań niektórych, nie da się uciec. Tylko kiedy? Pozdrawiamy

  3. Jeśli wyremontowali by linię Katowice-Tarnowskie góry ,to pociąg zdecydowanie jechał by szybciej jak by jechał 100-120km/h.A autobusy by były komunikacją uzupełniającą.

    1. Linia 131 ma bardzo niekorzystny przebieg (liczne zakręty, przede wszystkim w Chorzowie). Ja nie byłbym takim optymistą; poza nielicznymi fragmentami 100-120 km/h (w Bytomiu i Nakle Śląskim), ten pociąg szybciej jak 70-80 km/h nie pojedzie… :/

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *