6 mld złotych na przetargi dla kolei

Fot. PKP PLK S.A.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa poinformowało, że do końca 2017 roku PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. planują ogłosić blisko 190 przetargów na kwotę 6 mld zł oraz podpisać blisko 300 umów o wartości niemal 26 mld zł. W ramach Krajowego Programu Kolejowego od listopada 2015 do kwietnia 2017 ogłoszono już 559 przetargów na kwotę ponad 20 mld zł. W tym czasie podpisanych zostało 456 umów z wykonawcami.


Zdaniem ministerstwa przyspieszenie prac inwestycyjnych na kolei, to efekt uproszczenia procedur związanych z przygotowaniem oraz realizacją inwestycji kolejowych. Przede wszystkim stworzono podstawy prawne, przyspieszające procesy inwestycyjne: zaktualizowany został Krajowy Program Kolejowy oraz zmieniona ustawa o transporcie kolejowym. Działania te umożliwiają Polskim Liniom Kolejowych na realizację ambitnego programu modernizacji infrastruktury.

W ramach aktualizacji KPK wartość zadań w programie określono na ok. 66,5 mld zł. Pozwoliło to m.in. na zwiększenie zakładanego celu podstawowego programu do 9 tys. km przebudowanych torów (w stosunku do pierwotnego wskaźnika wynoszącego 8,5 tys. km torów). Tylko w samym 2016 r. ogłoszonych zostało ponad 300 przetargów na inwestycje w ramach KPK. Dokonana została aktualizacja zakładanych kosztów realizacji poszczególnych zadań. Aktualizacja KPK „spłaszcza” rozłożenie nakładów w latach 2019 (o ok. 15%) oraz 2020 (o ponad 20%) w stosunku do pierwotnego Programu. Zmniejszenie poziomu wydatków w kluczowych latach realizacji KPK wynika z niewystarczającego potencjału wykonawców i pozwoli na uniknięcie ryzyka wzrostu cen materiałów.

Korzyści dla pasażerów

Dzięki realizowanym inwestycjom poprawia się bezpieczeństwo i komfort podróżowania. Dzięki prowadzonym pracom, m.in. na liniach Poznań – Wrocław, Warszawa – Lublin, Kraków – Katowice czy Warszawa – Białystok, poprawia się atrakcyjność kolejowego transportu pasażerskiego w ruchu międzyaglomeracyjnym.

Poprawia się także komfort podróżowania koleją w aglomeracjach. Prowadzone są prace na linii obwodowej w Warszawie, na linii Kraków Główny Towarowy – Rudzice wraz z dobudową torów linii aglomeracyjnej na odcinku Kraków Główny – Kraków Płaszów – Kraków Bieżanów czy na linii Sosnowiec – Katowice – Tychy.

Dzięki prowadzonym modernizacjom skraca się czas podróży: np. na trasie z Warszawy do Lublina czas przejazdu z 2 h 15 min. do 1 h 30 min.

Prowadzone są inwestycje, zwiększające komfort obsługi na stacjach i przystankach kolejowych. Powstają nowe, wyższe perony, które ułatwiają wsiadanie i wysiadanie z pociągu, perony są wyposażane w pasy ostrzegawcze dla niewidomych i słabowidzących, a dojścia do peronów – w pochylnie. Budowane są windy, wprowadzane jest również czytelne oznakowanie na stacjach, nowe oświetlenie, wiaty i ławki – czytamy w komunikacie przygotowanym przez MIB

Dzięki modernizacjom poprawia się poziom bezpieczeństwa. Montowane jest lepsze oświetlenie oraz monitoring przejść i peronów. Poprawie ulega też bezpieczeństwo ruchu kolejowego i drogowego. Budowane są bezkolizyjne przejazdy nad lub pod torami, zwiększa się także poziom zabezpieczeń na przejazdach kolejowo-drogowych.

4 komentarze

  1. A jakie to przyspieszenie na trasie Katowice – Kraków? MIB zapowiada, że najszybsze pociągi w tej relacji pojadą 60 minut – tyle szanowni niedouczeni z MIB i PLK pojazdy szunowe Kraków – Katowice jeździły w latach 30-stych ubiegłego wieku. TA MODERNIZACJA TO JEDNO WIELKIE OSZUSTWO. 77 km z czterema postojami współczesny przeciętny pojazd szynowy powinien pokonać w 45 minut. Inaczej te wszystkie przebudowy to kłamstwo.

  2. Wszystko fajnie, wszystko pięknie. Remonty widać praktycznie wszędzie gołym okiem. To co było zaniedbane przez tyle lat wraca pomału do normalności. Tylko niestety ustawa o transporcie kolejowym, którą wymyśliła sobie PO, o organizowaniu i utrzymaniu lokalnych połączeń to gwóźdź do trumny. Tam gdzie połączeń powinno być sporo, oferta przewozowa jest beznadziejna. Pociągów nie ma albo wożą powietrze. Dawniej rząd dotował wszystkie połączenie w całym kraju z pieniędzy z podatnika i kolej hulała praktycznie wszędzie. Dziś Urzędy Marszałkowskie grabią kolej. Nie potrafią ułożyć rozkładu jazdy, nie chcą dotować połączeń pozbawiając ludzi dojazdu koleją i zmuszają do jazdy samochodem lub niebezpiecznym busem, tego niestety MIB nie widzi, a to jest największy problem na polskiej kolei, nie wspominając o ustawie restrukturyzacji, która podzieliła PKP na kilka spółek co jest kompletną głupotą i właśnie nad czym trzeba pracować, żeby to zmienić bo pieniądze są, remonty są, ale pociągów nie ma

    1. Dokładnie tak. Wystarczy zobaczyć to co się dzieje w województwie małopolskim albo podkarpackim. Bangladesz busiarski wita, a inwestycje praktycznie wszędzie!!!

  3. Linia Kraków – Katowice – Gliwice powinna już na dziś być 4-torowa. Tak samo Zawiercie – Katowice – Tychy – Most Wisła oraz Chorzów Batory – Tarnowskie Góry. Dwa tory na liniach Katowice Ligota – Leszczyny, Wilkowice Bystra – Zwardoń, Sosnowiec Południowy – Dąbrowa Górnicza Strzemieszyce. Wtedy można stworzyć właściwą dla regionu siatkę połączeń lokalnych nie kolidujących z połączeniami dalekobieznymi. Pozostaje wąskie gardło – Katowice Osobowa – może być np dwupoziomowy.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *