Koleje Śląskie chcą do ŚKUP (cz.1)

Koleje Śląskie po kilku tygodniach pracy nad przygotowaniem projektu, oficjalnie złożyły wniosek o pozyskanie dotacji unijnej na realizację zamiaru przystąpienia do Śląskiej Karty Usług Publicznych. Wartość zadania wynosi 4,33 mln zł, z czego KŚ starają się o dofinansowanie w wysokości niemal 3 milionów złotych.


Oficjalny tytuł projektu to „Wdrożenie Śląskiej Karty Usług Publicznych w Kolejach Śląskich istotnym czynnikiem rozwoju e-usług dla pasażerów i elementem przyszłej integracji taryfowo-biletowej w województwie śląskim”. Dofinansowanie miałoby pochodzić z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach wojewódzkiego RPO na lata 2014 – 2020.

ŚKUP jest obecnie największą ofertą tego typu w naszym regionie, więc nie mogliśmy przejść obojętnie obok jego funkcjonowania. Uważam, że trzeba zdecydować się na próbę przystąpienia Kolei Śląskich do tej inicjatywy. Choćby z racji ewentualnych udogodnień dla naszych pasażerów. Jeśli zdecydowaliśmy się na współpracę, to naturalną koleją rzeczy było stworzenie i zgłoszenie takiego wniosku. Jeśli zostanie on zaakceptowany i znajdą się fundusze, wówczas będziemy mogli oszacować termin kiedy ŚKUP zacznie funkcjonować w naszych pociągach. Zanim to jednak nastąpi, czekać będzie nas i także KZK GOP dość skomplikowana operacja „dopasowania” się do siebie przy jednolitym honorowaniu karty – mówi Wojciech Dinges, prezes Kolei Śląskich.

– Zaczęliśmy współpracę z Kolejami Śląskimi przy tym projekcie już w ubiegłym roku. Nie ukrywamy, że ewentualne przystąpienie tego przewoźnika jest bardzo ważnym elementem budowy jednolitej oferty dla mieszkańców regionu. Z naszej strony mogę dodać, że cieszy nas to, że nasz kolejowy przewoźnik solidnie zaangażował się w ten projekt – powiedziała nam Anna Koteras, rzecznik prasowy KZK GOP

Wszystko zaczęło się we wrześniu 2016 roku gdy Koleje Śląskie rozpoczęły współpracę z KZK GOP, której ostatecznym efektem ma być przystąpienie KŚ do projektu Śląskiej Karty Usług Publicznych. Teraz śląski przewoźnik kolejowy wykonał pierwszy, znaczący krok do realizacji tego pomysłu. Kiedy jednak system ŚKUP pojawi się w pociągach KŚ? Tego tak naprawdę nie wie nikt. Choćby z racji ilości nowych rozwiązań, które trzeba będzie wdrożyć wraz z wejściem kolei do systemu ŚKUP. Jutro spróbujemy przyjrzeć się najważniejszym z nich.

One comment

  1. Pchanie się bezpośrednio w ŚKUP jest niezmiernie głupim pomysłem. O ile jakiekolwiek wejście do projektu i chęć integracji należy pochwalić, to ci, którzymają „przyjemność” korzystania z „atrakcji” tej karty raczej wiedzą, że to (eufemizm) niezbyt dobrze działający system. Uzależnianie się KŚ od tak dziurawego systemu jest związaniem sobie rąk. No i trudno nie zauważyć „katocentryzmu” tego rozwiązania: już od lat fukcjonują karty w Częstochowie, Rybniku czy Jastrzębiu-Zdroju (który jeździ też w Czerwionce czy Wodzisławiu), a KŚ dopiero przy ŚKUP rzuca się w wir integrowania i kartowania. Według mnie o wiele bardziej funkcjonalny będzie system „identyfikatorowy”: otóż każda karta zbliżeniowa posiada swój unikalny numer seryjny, który można odczytać praktycznie każdym czytnikiem, nie posiadając dokumentacji karty. Tak działa system Nextbike (obecny w Katowicach, a za niedługo również w Gliwicach i Sosnowcu): w Warszawie wypożyczając rower mogłem korzystać z ŚKUP, przy czym posiadanie karty jedynie przyspieszało proces wypożyczenia (na początku tworzy się konto, a potem ewentualnie przypisuje kartę). Przy rejestracji w KŚ jest odczytywany ten numer i jest do niego przypisywane konto użytkownika, na którym zapisywane są bilety lub środki. Podczas kontroli w pociągu konduktor odczytuje ten kod czytnikiem, a ten łączy się z serwerem KŚ i sprawdza, czy to danej karty jest przypisane jakieś konto i czy na tym koncie znajduje się ważny bilet, albo (gdy u konduktora kupujemy) odpowiednia ilość pieniędzy. Jeśli takich nie ma, a jest to karta np. rybnicka, to serwer KŚ wysyła również zapytanie do serwera e-karty z zapytaniem o dostępność zintegrowanego biletu lub środków. Tu warto wskazać, że terminale mobilne nowszego typu używane przez KŚ są fabrycznie wyposażone w taki czytnik, więc odpada konieczność zakupu (i noszenia potem przez drużyny) specjalistycznych urządzeń, co obniża wartość projektu. Taki system jest tańszy (nie trzeba uzależniać się od konkretnego dostawcy sprzętu, nawet jak trzeba będzie dokupić w samym KŚ, no i część sprzętu już jest), niezależny od konretnego systemu (niezbyt dobrego) oraz łatwo poszerzalny o kolejne karty. Na siłę można jako taką kartę używać zwykłej karty bankomatowej.

    Ufff, rozpisałem się 😛

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *