Pragnienie nowości

Fot. P. Szczepanek

Ubiegły tydzień w Kolejach Śląskich upłynął pod dyktando powrotu jednostki 14WE, która wróciła do przewoźnika z Mińska Mazowieckiego, gdzie tamtejszy ZNTK wykonał prace czwartego poziomu utrzymania wraz pracami dodatkowymi. Zmodernizowany skład wywołał nie lada poruszenie, szczególnie w Tarnowskich Górach.


Podczas naszych relacji z powrotu jednostki 14WE oraz symbolicznego przywitania składu w Tarnowskich Górach, wielu z naszych Czytelników i nie tylko, dziwiło się skąd tak wielkie poruszenie. Za jeden z głównych argumentów używano stwierdzenia, że przecież to wciąż tylko „kibel” (tak zwykło nazywać się jednostki EN57 – przyp. red.), tylko w nowszym opakowaniu.

Oczywiście ciężko dyskutować z tym, że to wciąż „kibel” (14WE powstał na bazie EN57, tylko otrzymał inną obudowę – przyp. red.), w dodatku w końcu z WC na pokładzie, to jednak barwy przewoźnika, nowy system informacji pasażerskiej czy klimatyzacja, w którą skład był już wyposażony, zdecydowanie odróżniają go od typowych EN57, których wielu z nas tak szczerze ma już, po prostu, dość.

Wszystko to pokazuje, jak bardzo pragniemy nowości na śląskich torach i jak bardzo mamy dosyć starych, wysłużonych, niewygodnych, brudnych a czasem i śmierdzących jednostek EN57. Z tego powodu, nie dziwimy się poruszeniu w Tarnowski Górach i na całej linii S8 (Katowice – Lubliniec), gdzie dotychczas jedynie na co pasażerowie mogli liczyć to właśnie popularny „kibel”.

Podobnie jak Wy, czekamy już na nowe pociągi, które w kolejnych miesiącach dostarczać będzie PESA Bydgoszcz. W sumie, nowych składów z platformy Elf2, w różnych konfiguracjach będzie 19. Już najwyższych czas, by EN57 na stałe zniknęły z naszych torów.

Ubiegły tydzień, oprócz rozpoczęcia podnoszenia jakości podróży na linii S8, pokazał jeszcze dwa kolejne przykłady, że KŚ starają się dążyć we właściwym kierunku. Uruchomienie prowizorycznej myjni pociągów oraz sukces, bo tak to trzeba nazwać, w postaci skutecznego wprowadzenia EKO biletu pokazuje, że przewoźnik coraz wyraźniej stara się, by te zmiany zadowoliły także nas, pasażerów.

5 komentarzy

  1. EN57 kto ma dość ten ma dość. Psioczycie wszyscy na te jednostki, a nikt widzi, że były to najlepsze jednostki w Polsce. Robione w państwowej firmie dla jedynego przewoźnika w Polsce. Tegoroczna zima pokazała jak bardzo Elfy nie nadają się na nasz Polski klimat. Pociągi opóźnione albo odwołane. Na serwis trzeba jeździć aż do Bydgoszczy.
    I co zastąpiło-właśnie stary, wysłużony, niewygodny i brudny oraz śmierdzący kibel, który nie raz przyjechał do celu bez opoźnienia. To młodzież narobiła hałasu, że nie chcą tym jeździć bo nowoczesne społeczeństwo wychowane na facebooku itd. przyzwyczaja się do wygody. Także troszkę szacunku dla tego wynalazku bo jeszcze ludzie za nim zapłaczą, a prawda jest tak gdyby ten zarząd od samego początku był to być może KŚ nie musieli by dzierżawić jednostek od PR, a dziś jeździły by odnowione w barwach KŚ kibelki, na które nikt by nie narzekał, a nie to co teraz jeździ na torach właśnie pełne grafiti i brudne jednostki, które zdecydowanie odrzuca pasażerów

    1. Często bywamy na dworcach i widzimy reakcję ludzi gdy na peron wjeżdża stary kibel. Reakcja zawsze ta sama: „o nie, znów ten stary grat”.

      Tak się składa, że to właśnie EN57 często się słupy w zimę i dlatego właśnie część pociągów odwoływano.

      Poza tym nikt tutaj nie twierdzi że EN57 były złe. Po prostu ich czas już minął.

      Elfy nie są może idealne, ale po P4 sprawują się zdecydowanie lepiej.

  2. Też mi się wydaje, że wielu pasażerów płakać za EN 57 raczej nie będzie… Kolega Patryk ma rację, „ich czas po prostu minął.” Przecież te jednostki mają około 40 lat… Czas na nowe… Ciekaw jestem czy jeżeli na linii Gliwice-Katowice jeździły EN57 to frekwencja w pociągach byłaby taka sama, jaka jest przy Elfach? Raczej wątpię.
    EN57 były solidne, ale nie można ciągle tylko „nakładać pudru”, albo wymieniać podzespołów. Nie tylko młodzież narobiła hałasu, starsi również (w tym ja, nie mający konta na facebook’u nie chodzący do starbacks’a, nie wegetarianin :)). Świat ciągle idzie do przodu, nikt się nie ogląda w tył, bo i po co? Dla sentymentu??? Szacunek owszem dla wszystkiego, co jest tego warte. Ja nie tęsknię za świeczkami na co dzień (tylko w razie awarii), bo mamy elektryczność, nie tęsknię za telefonem stacjonarnym, bo mamy komórki, smartfony itp… Nie tęsknię za Fiatem 126p (chociaż sentyment mam wielki)… Tak samo nie będę tęsknił za EN57, bo są Elfy, Impulsy, Pendolina, Linki itp.

  3. W sobotę polowałem na 14WE i nie upolowałem na S8 same kible i to te w najgorszym brudnym wydaniu , 14WE stał na bocznicy a może już defekt ??? Z innej beczki to praktycznie wszystkie EN-57 AKŚ jakie spotkałem to były po solidnej kąpieli , dawno się tak nie świeciły a więc myjnia o której piszecie działa 🙂

    1. Podobno działa „pełną gębą”, co faktycznie powoli zaczyna być widać. Dzisiaj widziałem w BB AKŚkę która też przez to przeszła. Niby nic a zupełnie inny pociąg.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *