Na EKO bilecie po śląskim

Jeden bilet, 24 godziny czasu i przejechanych ponad 250 km komunikacją miejską. Dystans może nie powala jak na czas, w którym mogliśmy wykorzystać EKO bilet, ale za to możliwości i mnogość środków możliwych do wyboru by pokonać zaplanowany dystans, zachwycają.


Jednocześnie na dwóch wersjach

Ostatnio mieliśmy przyjemność kolejny raz przetestować EKO bilet, tym razem w wersji 24 godzinnej (38 zł). Ponownie wyruszyliśmy z Raciborza w kierunku Katowic. Naszym celem było zabytkowe osiedle Nikiszowiec, Dworzec Chorzów Batory i Tarnowskie Góry. Do naszych celów, skorzystaliśmy z usług wszystkich dostępnych przewoźników, zaczynając od Kolei Śląskich poprzez KZK GOP, MZK Tychy a kończąc na MZKP Tarnowskie Góry. Tak jak jest to przedstawione na grafice reklamującej EKO bilet, poruszaliśmy się pociągiem, tramwajem i autobusem. Jedynie co nas ograniczało to przyjazd pociągiem do Raciborza przed upływem terminu ważności biletu.

Tramwaj to też interesująca forma transportu dla posiadacza EKO biletu

Drugi z nas, tego samego dnia, korzystając z wersji 12-godzinnej przejechał koleją ponad 150 kilometrów koleją i ponad 25 kilometrów tramwajami i autobusami. Ponieważ zaczynaliśmy podróż od jazdy pociągiem z Katowic do dzielnicy Piotrowice, który rozpoczynał bieg o 9.40, więc musieliśmy załatwić wszystko i dotrzeć do celu przed godziną 21.40. I tak się złożyło, że, jak było zaplanowane, przyjechaliśmy do Bielska-Białej o 21.37, czyli wykorzystaliśmy możliwości EKO biletu w stopniu niemal najbardziej możliwym do realizacji.

Dla kogo ta oferta?

Spośród wszystkich propozycji oferowanych przez przewoźników naszego regionu, EKO bilet wydaje się najlepszym rozwiązaniem, dla osób, które w ciągu dnia muszą pojechać na drugi koniec województwa, bądź kilka razy w ciągu dnia dotrzeć do różnych miejsc w aglomeracji katowickiej. Szczególnie intratna jest to oferta dla osób z ośrodków takich jak Bielsko-Biała, Częstochowa, Rybnik czy Racibórz, chcących dojechać do centrum regionu i tu korzystać nie tylko z kolei. Bilet pozwala całkowicie ominąć wszelkie problemy związane z zawiłościami oferty transportowej w Katowicach i ościennych miastach.

Do dzielnicy Nikiszowiec dotarliśmy autobusem PKM Katowice

Rozwiązanie EKO biletu proponujemy także osobom, które nie planują przesiadki z pociągu na autobus czy tramwaj, jednak cena normalnego biletu jest na tym samym poziomie, bądź wyższa od EKO biletu, niezależnie od jego wersji (6h, 12h, czy 24h). W ten sposób zawsze można zostawić sobie otwartą furtkę i awaryjnie skorzystać z alternatywnej formy komunikacji i dotrzeć do wybranych celów innym połączeniem niż pierwotnie to zakładaliśmy. EKO bilet pozwala na komunikacyjną „wolność” przy wyborze formy przejazdu.

Jedziesz tym co przyjedzie

Organoleptycznie przekonaliśmy się o tym czekając na autobus na Osiedlu Paderewskiego w Katowicach. Gdy okazało się, że na autobus KZK GOP musielibyśmy czekać 7 minut, skorzystaliśmy z autobusu PKM Tychy linii 1, który „akurat” podjechał i zawiózł nas do centrum Katowic. Dla posiadaczy okresowych biletów na komunikacje miejską obsługiwaną przez największego operatora w regionie rzecz nie do wykonania. A my? Przyjechał taki, jedzie do centrum, no to dawaj.

Korzystaliśmy także z autobusów PKM Tychy

Inny przykład. Z Piotrowic do Nikiszowca nasze przemieszczanie wyglądało tak: pociągiem pokonaliśmy dystans Katowice Piotrowice – Katowice Szopienice Południowe. Potem pieszo 3 minuty do centrum Szopienic na przystanek i autobusem 72 wjechaliśmy do samego serca pięknego, zabytkowego Nikiszowca. Czas – nieco ponad 45 minut. Byłoby z pewnością szybciej (zakładamy, że o około 10 minut), gdybyśmy skorzystali z połączenia S4 łączącego obie stacje bezpośrednio. Ponieważ jednak jechaliśmy najpierw S7, potem S1 to musieliśmy odbyć przerwę w podróży na głównym katowickim dworcu, która wyniosła niespełna kwadrans.

Nie chodzi o to żeby jeździć w kółko

Jak było wyżej, ilość przejechanych kilometrów może nie powala. Naszą intencją nie było jednak pokonać miliard kilometrów, bo być może i się da, ale pokazać, że główną przesłanką korzystania z EKO biletu, jest możliwość załatwienia ważnych spraw, które z pewnością ma każdy z nas. Nie interesowała nas pozycja pt. „Przejechanie 12 czy 24 godzin autobusami, pociągami czy czym tam jeszcze do bólu”. I to się nam udało. W tym czasie, o czym już co nieco było wyżej: zrobiliśmy materiał dziennikarski w Katowicach Piotrowicach, który najprawdopodobniej przeczytacie w przyszłym tygodniu, byliśmy na spotkaniu biznesowym w centrum Katowic, zrobiliśmy fotoreportaż w dzielnicy Nikiszowiec, byliśmy w Chorzowie Batorym i jeszcze „załapaliśmy” się na konferencje dotyczącą przyszłości linii 182 w Tarnowskich Górach. Dodajmy, że obaj dotarliśmy do docelowych miejsc swojego przeznaczenia (Racibórz, Bielsko-Biała) bez przekraczania ważności terminu obu biletów.

Jest jedna wada. Brak możliwości zakupu biletu bezpośrednio u obsługi pociągu, przez co ta ciekawa oferta jest trudna do wykorzystania dla mieszkańców rozpoczynających podróż w miejscowościach gdzie nie ma czynnych kas KŚ. Przewoźnik zapewnił nas, że czynione są starania, by wszystkie trzy odmiany EKO biletu jak najszybciej można było kupić za pomocą aplikacji Sky Cash. Wtedy na pewno pojedziemy z Cieszyna czy Ustronia, by sprawdzić, jak mieszkańcy powiatu cieszyńskiego mogą wykorzystać to fajne narzędzie pozwalające bezstresowo przemieszczać się po centrum naszego regionu i umożliwiające również załatwienie spraw, dla których tak naprawdę tam jedziemy.

6 komentarzy

  1. A czy są plany umieszczenia tego biletu w zwykłej sprzedaży internetowej? Tam nawet nie ma na razie biletu dobowego, o czym przekonałem się wczoraj.

    1. To może być trudne ze względów kontrolnych w przewoźnikach miejskich. Ale już SkyCash nie będzie problemem – korzystają z niego wszyscy przewoźnicy

      1. Ale bilet dobowy, moim zdaniem, mógłby bez problemu być dostępny w sprzedaży internetowej. Tego nie rozumiem…. 🙁

  2. Czemu nie ma możliwości zakupu tego biletu u obsługi. to jest utrudnianie dostępu do tej oferty

    1. Zgadza się, oferta dobra, ale niestety kiepsko z dostępnością. Na jakieś 170 obsługiwanych stacji, można kupić tylko w 33 z nich. Pod warunkiem, że jest kasa czy kiosk otwarty.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *