Awaria awarii nierówna

-Informacja audiowizualna nie działa. Pasażerów prosi się o zwrócenie szczególnej uwagi na komunikaty głosowe – taki komunikat rozbrzmiewał (rozbrzmiewa) dzisiaj rano na katowickim dworcu. Ta awaria jest uciążliwa dla podróżnych i pewno szybko zostanie usunięta. Ale są też defekty, które tyle szczęścia nie mają.


Tak jak w nagłówku – awaria awarii nierówna. I nie chodzi o jej uciążliwość dla podróżnych, ale o sprawę potraktowania jej przez zarządcę obiektu. Jesteśmy przekonani, że sprawa czytelności wszystkich ekranów informacyjnych na katowickim dworcu zostanie załatwiona jak najszybciej. Tymczasem w holu…

Od kilkunastu tygodni, bodajże od czasów Świąt Bożego Narodzenia, nie działa taśma pozwalająca dostać się z najniższej części obiektu do wyjść na perony. Jak mniemamy, została tam zamontowana, by ułatwić przedostanie się podróżnym z dużym bagażem na ten wyższy poziom. I jak przestało to działać jeszcze w ubiegłym roku, tak nie działa do dzisiaj. Nie będziemy tu przekonywać jak ten defekt uprzykrza życie, szczególnie starszym pasażerom, których w pociągach nie brakuje.

Nie dzwonimy i nie pytamy, kiedy to będzie naprawione, bo nie chcemy tu podawać dat, które i tak nie wiadomo czy zostaną dotrzymane. Dla nas największym dyskomfortem jest to, że taka wydaje się błaha awaria na poziomie techniki i ludzkiej wiedzy w 2017 roku, tak długo może nie zostać rozwiązana i usunięta.

4 komentarze

  1. Mnie najbardziej bolą cykliczne awarie schodów wiodących z dworca autobusowego do głównej hali dworca oraz brak tamże większej ilości zegarów widocznych z każdego miejsca.

  2. A może jednak by tak zadzwonić? Skoro się taki artykuł tworzy do publicznej wiadomości, to dlaczego ma być oparty tylko o krytykę z jednej strony…? Nie zamierzam tu bronić drugiej strony, ale żeby być obiektywnym, trzeba by dac chociaż szansę na wytłumaczenie tej sytuacji. Mnie to również bulwersuje, ale nie znam przyczyny takiego stanu rzeczy, więc właśnie tu często oczekuje takich wyjaśnień.

    1. Witam. W tym wypadku nie chodzi o sam fakt zaistnienia usterki, tylko czas jej występowania. I nawet gdybyśmy otrzymali jakiś termin, że ma być to naprawione, to co to zmieni? Jeśli nawet ktoś uważa że się czepiamy to rozumiem, ale powtórzę chodzi nam o to, ile to trwa. Nieważne, czy będzie to za tydzień czy za dwa, czy za miesiąc. To nie jest najbardziej skomplikowane urządzenie na katowickim dworcu, więc naprawienie jej nie musi trwać ponad półtora miesiąca. A poza tym irytuje nas, że tyle pomyj wylano na jakość utrzymania byłego dworca, a teraz zaczyna dziać się to samo. Dziękuję za opinię.

      1. Prawdą jest, że występujące cykliczne awarie i czas ich usuwania źle wróżą na przyszłość. Dobrze, że widać dbałość o czystość i bezpieczeństwo na Dworcu. Pytanie czy PLK zechce zamknąć całość od strony południowej.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *