55 lat razem z…

2 lutego 1962 roku, na nasze tory po raz pierwszy wyjechał elektryczny zespół trakcyjny serii EN57, znany wszystkim jako „kibel”. Produkowany w niezmienionej postaci przez 55 lat, wyprzedził motoryzacyjne klasyki takie jak Land Rover Defender czy Łada 2105. Tortu, świeczek i radosnego przyjęcia nie było … a powinno.


Czy dzisiaj zasługuje na nasze uznanie i miejsce w pamięci?

Tym pociągiem czujesz, że jedziesz. Charakterystyczne tykanie sprężarki, uderzenie przy ruszaniu, które niejednemu nastawiło kręgi w kręgosłupie i to wydajne ogrzewanie. Ten kto przez lata, regularnie korzysta z połączeń kolejowych dokładnie wie do jakiej jednostki odnosi się powyższy opis.

W zimie gorąco a w lecie jeszcze cieplej

Brak klimatyzacji w EN57 pobudzał ludzi do kreatywnych działań w sposobach chłodzenia siebie, zaś w zimie (jeśli ogrzewanie było włączone) można było podczas podróży, wypocić nawet litr wody, albo „zmodernizować” sobie buty, zapominając o grzejnikach znajdujących się pod siedzeniami.

Coś się zepsuło? Nic się nie stało 

Może „kibel” nie posiadał wielu udogodnień, ale nie był też wyposażony w elektronikę, która współczesnym jednostkom może nieźle zaszkodzić. To już musiała być poważna awaria w układzie przełożenia napędu, żeby na dobre unieruchomić poczciwego EN57. Może z trudnościami, ale zazwyczaj potrafił doczołgać się do następnej stacji na której czekał już kolejny „kibel” gotowy do jazdy.

EN57 AKŚ

Kiedyś szczyt nowoczesności z czasem staje się uciążliwym i mało komfortowym partnerem w podróży. Oczywiście jest to spowodowane rosnącymi wymaganiami i oczekiwaniami pasażerów co do jakości i komfortu podróżowania, które przychodziły razem z nowymi konstrukcjami. Jednak jego konstrukcja jest podatna na wszelkiego rodzaju modernizacje i przeróbki. Jest wielu takich, którzy nie są świadomi tego, że pod nowym wyglądem i malowaniem nadal znajduje się ten sam stary kibel, który dostając drugie życie przez laików nazywany jest „tej fajny”, „ten lepszy”, „nowy i nowoczesny”. Jak tutaj nie patrzeć na tę jednostkę z sentymentem?

14WE – najbardziej spektakularna przebudowa jednostki EN57

Choć EN57 na pewno jeszcze przez dłuższy czas pozostanie na naszych torach w postaci licznych modernizacji to jednak już dzisiaj zasługuje na swoje stałe miejsce w historii naszej kolei.

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *