Chińskie pociągi na polskich torach?

Fot. railcolornews.com

W grudniu minionego roku Leo Express podpisał kontrakt na zakup trzech nowych EZT. Producentem nowego taboru dla czeskiego, prywatnego przewoźnika zostało chińskie mega przedsiębiorstwo CRRC. Dla chińskiego producenta jest to pierwsze takie zamówienie z kraju EU.


Chociaż temat dotyczy naszych południowych sąsiadów, ale ta informacja może dotyczyć również nas. Nie od dziś wiadomo, że prywatny przewoźnik z Czech chce jeździć na Słowacji i po Polsce. Czarno-złote Flirty miały problem z otrzymaniem polskiej homologacji, a co z nowym taborem?

Aktualnie Leo Express prowadzi usługi przewozów pasażerskich pomiędzy Pragą a Boguminem w Czechach z wykorzystaniem pięciu pociągów Stadler Flirt. Razem z nabyciem nowych EZT, usługi mogą rozszerzyć się na Słowację i Polskę, ponieważ według Liao Hongtao, wicedyrektora generalnego CRRC Zhuzhou – pociągi są w stanie jeździć 160 km/h i oprócz Czech zostaną również przystosowane do jazdy po Słowacji i Polsce.

Za kwotę około 20 mln euro, spółka zależna CRRC Zhuzhou Electric Locomotive Co. zapewni dostawę trzech pociągów z częściami zapasowymi, przeprowadzi testy oraz potrzebne szkolenia. Dostawa planowana jest już w połowie 2018 roku. Kontrakt zawiera opcję zwiększenia liczby pociągów do 30 sztuk w ciągu najbliższych trzech lat.

Umowa została już ogłoszona we wrześniu 2016 roku. W tym samym miesiącu CRRC oficjalnie otworzyła pierwszą filię europejską w Wiedniu, CRRC ZELC Verkehrstechnik. Nowa europejska placówka, posłuży jako przyczółek do ekspansji CRRC na rynek europejski. Unia Europejska posiada rygorystyczne normy bezpieczeństwa i niezawodności pociągów. –Sprzedaż do Czech oznacza uznanie na międzynarodowym rynku dla chińskich producentów – powiedział Liao Hongtao.

 

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *