Koleje Śląskie ogłaszają Rok Studenta

Promocyjny bilet miesięczny za 1 zł na październik, nocne pociągi, współpraca przy Juwenaliach – to tylko kilka elementów z dużego planu działań, którymi śląski przewoźnik będzie chciał przekonać studentów do podróżowania koleją.


Obecnie uczniowie i studenci stanowią ponad 30 procent klientów Kolei Śląskich, jednak spółka chce, żeby było ich jeszcze więcej.

– Do usług kolei trudno nakłonić ludzi, którzy podróżowali nią rzadko lub wcale. Dlatego bardzo ważne jest przekonanie do niej osób, które rozpoczynają nowy etap swojego życia i będą przez kilka lat korzystały z transportu publicznego – codziennie lub cyklu weekendowym. Chcielibyśmy, by już na pierwszym roku studenci mogli doświadczyć tego, że na uczelnię mogą szybko i wygodnie dojechać pociągiem, zamiast stać w korkach lub szukać miejsc na zatłoczonych parkingach pod uczelniami – mówi Wojciech Dinges,  prezes Kolei Śląskich.

Pierwszym krokiem jest zaproszenie do współpracy uczelni wyższych i organizacji studenckich.Już 12 stycznia odbędzie się pierwsze spotkanie, podczas którego zostaną omówione szczegóły koncepcji, a zarazem wysłuchane wnioski i uwagi środowiska akademickiego.

Chcemy zacząć od rozmów ze studentami, ponieważ to właśnie w ten sposób będziemy mogli najlepiej określić dalszy plan działania. W końcu nikt inny nie określi nam lepiej specyficznych potrzeb tej grupy pasażerów, niż oni sami. Dzięki temu będziemy mogli dopracować formy naszej współpracy i razem promować transport kolejowy w regionie – tłumaczy prezes KŚ.

Wśród pierwszych elementów, jakie pojawią się w ofercie, Koleje Śląskie przewidują m.in. bilety miesięczne na cały październik za symboliczną złotówkę dla studentów rozpoczynających akademicką przygodę, dodatkowe nocne pociągi od maja do października, którymi będzie można wracać z nocnych szaleństw w stolicy regionu lub innych miast aglomeracji, czy też specjalne pociągi na Juwenalia. Przy czym spółka nie wyklucza również innych form współpracy,w tym na przykład organizacji praktyk studenckich.

– Tak naprawdę wiele będzie zależeć od kreatywności samych studentów oraz ich macierzystych uczelni. Jesteśmy otwarci na wszelkiego rodzaju formy współpracy,na jakie tylko Koleje Śląskie będą sobie mogły pozwolić. Zresztą więcej o tym wszystkim na spotkaniu lub w naszym manifeście dotyczącym Roku Studenta, do przeczytania którego zachęcam – kończy W. Dinges.

Skądinąd wiemy, że manifest studencki to autorski projekt sternika KŚ. Gdy dowiedzieliśmy się o tych planach, ponieważ jesteśmy strasznie ciekawscy, poszperaliśmy tu i ówdzie. Otóż, w ostatnich latach żaden przewoźnik kolejowy w naszym kraju, nie zrobił takiej akcji dla żaków. Bo są oni w pociągach od zawsze. I to tłumnie, więc po co ich jeszcze o co pytać.

Jeszcze wielokrotnie z pewnością o tej kampanii będziemy pisać, ale już dzisiaj uważamy, że bilet miesięczny za złotówkę dla świeżo upieczonych studentów na pierwszy miesiąc zajęć, to może być taka zachęta dla wchodzącego w nowe środowisko młodego człowieka, że zostanie z KŚ przynajmniej na czas studiów. A może i dłużej?

3 komentarze

  1. Studentów od kolei odstrasza:
    – wysoka cena biletu (na przykład Gliwice -> Sosnowiec zdecydowanie taniej wychodzi miesięczny KZK GOP, a studentów takie rzeczy jak przesiadki nie odstraszają)
    – stacje niekiedy dość mocno oddalone od uczelni (Politechnika Śląska, Wydziały UŚ w Sosnowcu), brakuje 1-2 przystanków w Gliwicach, Katowicach czy w Sosnowcu na wysokości muzeum
    – obecność dwóch przewoźników w centrum województwa (dotyczy zwłaszcza trasy Katowice – Olkusz – Sędziszów)
    – słaba oferta przewozowa na ww. trasie przez PR
    – brak korzystnej oferty liniowej na północ od Ząbkowic (jest tylko Częstochowa – D.G. Gołonóg, brakuje np. sensowniejszej i bardziej obleganej przez studentów relacji Zawiercie – Katowice czy chociaż Zawiercie – Sosnowiec)
    – niepotrzebna konkurencja z KZKGOP, przez co KŚ przegrywają przez koszty (nikt nie będzie kupował osobnego miesięcznego na KZKGOP i KŚ jeżeli może się pomęczyć autobusami) albo przez częstotliwość kursów (dotyczy S8 i S31).

  2. Jeżdżę od kilku lat – komfort pociągu wielokrotnie przewyższa zapchlone autobusy krajoznawcze kzkgopu. To co rzeczywiście odstrasza studentów to częstotliwość kursowania oraz opóźnienia. Jak zaczynałem studia, to koleje śląskie obsługiwały tylko linię S1 – w godzinach szczytu połączenia Katowice – Gliwice pracowały w takcie 15min. Poza godzinami szczytu w takcie 30 min.
    Uważam że to jest główny klucz do sukcesu – częste kursowanie i brak opóźnień (teraz mimo taktu połączeń około 30 min muszę jechać pociągiem który jest w Gliwicach minimum 40 minut przed zajęciami (25 minut zapasu, 15 minut na spacer) – gdyby nie występowały opóźnienia w zupełności wystarczyło 20 minut (5 minut zapasu i 15 minut spaceru na uczelnię).

  3. Zapomniałbym dodać – dodatkowe przystanki kolejowe to głupota – pociąg osiąga największą efektywność jak jedzie (na trasie Katowice-Gliwice nawet 120km/h) a nie jak się w kółko zatrzymuje i rozpędza. Czego moim zdaniem brakuje w pociągach – takich minibarów-automatów z jedzeniem, piciem, czekoladą na gorąco. Były swego czasu w niektórych składach, ale z nich zrezygnowano.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *