Pożegnanie z Ikarusem

Ikarus 280.70E numer taborowy 117, trafił do katowickiego PKM w latach 90-tych ubiegłego wieku. Trafił tu jako jeden z wielu, ale właśnie on z grona rówieśników pozostanie w historii przedsiębiorstwa komunikacyjnego ze stolicy województwa w sposób szczególny. Dzisiaj rano tenże ikarus wykonał ostatni liniowy kurs autobusem wysokopodłogowym w historii katowickiej komunikacji miejskiej.


Pomiędzy przystankami Panewniki Owsiana a Dąbrówka Mała Nowosam jest 31 przystanków. Z tego 4 na żądanie. Czas przejazdu – równa godzina. Tak wygląda w skrócie trasa autobusu linii 657 z Panewnik do Dąbrówki Małej. Po drodze Kokociniec, Ligota, Brynów, centrum Katowic i Bogucice i wspomniana Dąbrówka. Według tabel KZK GOP to dystans nieco ponad 18 kilometrów. W dni robocze takich kursów jest 36. Dzisiaj jeden z tych kursów, dokładnie ten rozpoczynający się w Panewnikach o godzinie 9.39 miał zupełnie inne znaczenie. Był to ostatni przejazd taborem wysokopodłogowym na terenie miasta Katowice.

Pasażerowie nie kryli zaskoczenia gdy po wejściu do pojazdu zobaczyli firmowe balony i nietypowy tłok w pojeździe o tej porze. To pracownicy PKM, miłośnicy komunikacji miejskiej oraz dziennikarze towarzyszyli ikarusowi w jego ostatnim liniowym przejeździe. Dodajmy, przejeździe punktualnym i beż żadnych niespodzianek.

Potem zjazd do bazy przy ulicy Mickiewicza, pamiątkowe fotografie i jeszcze kierowcy sami pojechali na jeszcze jedna rundę po mieście i skończyła się trwająca 42 lata historia ikarusa w Katowicach. Historia, w której uczestniczyło wielu z nas, bo przecież jeszcze 20 lat temu niemożliwe było korzystanie z komunikacji miejskiej w naszym regionie bez jazdy ikarusem, prawdziwym monopolistą, szczególnie w grupie autobusów przegubowych. Od dzisiaj to już wspomnienie, takie jak kumple z liceum czy znajomości z kolonijnych wojaży. Dodajmy, wspomnienie miłe.

Bez względu na to co mówi i myśli się o ikarusach to trzeba przyjąć to, że bezwarunkowo zawładnął nami świat solarisów, mercedesów czy manów. Bez względu, czy się nam to podoba czy nie, to musimy to zaakceptować. Sentyment jest ważny, ale jak chcemy mieć nowoczesny, sprawny i punktualny transport publiczny, to musimy mieć do dyspozycji nowoczesne, coraz bardziej funkcjonalne i dopasowane do potrzeb i oczekiwań pasażerów pojazdy. A do tego już ikarus już trochę nie pasował…

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

4 komentarze

  1. Wszystko ma swój czas, autobusy Ikarus też Spełniły swoje zadanie i w Katowicach przeszły do historii.

  2. Właśnie jechałem przed chwilą, po godzinie 14, Ikarusem o numerze bocznym 117. Dzisiaj tzn. 29.12.2016 pojazd ten kursuje na linii nr 11 (Katowice Piotrowice – Czeladź). Także ta cała feta, pamiątkowe zdjęcia i przejazdy to pic na wodę!!! Jestem przekonany, że jeszcze nie raz zobaczymy te pojazdy w nowym roku w ruchu liniowym.

    1. Na to wygląda. Ale jak w poniedziałek się coś takiego pojawi na drogach to warto powiadomić KZK GOP, bo od 1 stycznia takich pojazdów ma nie być. Też wolałbym, zrobić pożegnanie np. jutro i faktycznie niech to będzie ostatni przejazd niż takie coś. Z drugiej strony – i tak o dwa lata za późno. Dzięki za info

  3. Jeszcze nie raz zobaczycie Ikara w akcji gdy temperatura spadnie poniżej – 20 stopni i nowe syfy rzucą palenie , może i był wysokopodłogowy ale był niezawodny czego nie da się powiedzieć o wszystkich nowych wynalazkach

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *